Zwrot kosztów wysyłki reklamowanego towaru do sprzedawcy

  • Autor wątku Autor wątku matekkuba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

matekkuba

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
10
Dobry wieczór,

kupiłem na allegro (kup teraz, od firmy) młynek do przypraw w 2016 roku. Po pewnym czasie sprzęt uległ uszkodzeniu, odesłałem go na swój koszt do sprzedawcy na reklamację (z tytułu rękojmi). Sprzedawca reklamację uznał, młynek wymienił, ale nie poczuwa się do obowiązku zwrócenia kosztów wysyłki. Sprzęt wysłałem najtańszą paczką ekonomiczną, nie żadnym kurierem. Pisałem do niego powołując się na art. 561 [2] § 1 kodeksu cywilnego (kupujący, który wykonuje uprawnienia z tytułu rękojmi, jest obowiązany na koszt sprzedawcy dostarczyć rzecz wadliwą do miejsca oznaczonego w umowie sprzedaży, a gdy takiego miejsca nie określono w umowie – do miejsca, w którym rzecz została wydana kupującemu).

W odpowiedzi uzyskałem od sprzedawcy coś takiego:
"jest obowiązany na koszt sprzedawcy dostarczyć rzecz wadliwą do miejsca oznaczonego w umowie sprzedaży" - i to sie zgadza a jak to zrobić jak w opisie. Zapis nasz na stronie jest skonstruowany przez prawników tak wiec proszę zgłaszać nie ma sprawy. Proszę tylko pamiętać że dokonując zakupu doszło do umowy w której akceptuje Pan warunki"

I tutaj pojawia się moje pytanie: czy sprzedający powołując się na regulamin sklepu może mnie zbyć? Czy też wybór sposobu wysyłki towaru, który reklamuję leży w mojej gestii i sprzedający powinien mi zwrócić poniesione przeze mnie koszty.
 
Z regulaminu sklepu:
"Klient, który wykonuje uprawnienia z tytułu rękojmi, jest obowiązany dostarczyć rzecz wadliwą na adres Sprzedawcy. W wypadku Klienta będącego Konsumentem koszt dostarczenia pokrywa Sprzedawca."

I na tym kończy się "opis", który przywołał sprzedawca w ostatnim mailu.
 
Postąpiłem dokładnie tak, jak napisałem:

"Sprzęt wysłałem najtańszą paczką ekonomiczną, nie żadnym kurierem."

W piśmie reklamacyjnym dodałem adnotację: "proszę o zwrot kosztów wysyłki (poczta polska) w wysokości XXX zł na poniższe konto: ...".

Tyle, że sprzedający oczekiwał, że paczka zostanie wysłana na jego koszt. Za pobraniem, po podaniu jakiegoś kodu firmowego firmie przewozowej. Że ja za nią fizycznie nie zapłacę, tylko on się będzie z dostarczycielem przesyłki rozliczał. Tylko... Co mnie to obchodzi? Wygodniej było mi pójść na pocztę i wysłać paczkę. Przepisy nie określają tego, w jaki sposób mam ją dostarczyć. Czy sprzedawca może regulaminem to "doprecyzować"?
 
"Klient, który wykonuje uprawnienia z tytułu rękojmi, jest obowiązany dostarczyć rzecz wadliwą na adres Sprzedawcy. W wypadku Klienta będącego Konsumentem koszt dostarczenia pokrywa Sprzedawca."

Przypuszczam, ze chodzi mu o taką interpretację, że "koszt pokrywa" nie jest równoznaczne ze "zwraca koszt" wysyłki.
 
Przypuszczam, że z takiego rozumienia zacytowanego punktu regulaminu, które przedstawiłem w #7.

Jeśli chcesz mnie przekonać, że sprzedający jest nieprecyzyjny to nie musisz - wiem o tym ;).

Sam jedynie domyślam się, co on ma na myśli, dlatego pytam, czy regulamin może kwestie sposobu wysyłki precyzować. Stwierdzenie, które padło w jednym z jego maili do mnie "kupuje Pan na mojej aukcji = akceptuje Pan moje warunki" jest moim zdaniem nie do końca zgodne z przepisami. Zgłosiłem sprawę do Powiatowego Rzecznika, infolinia konsumencka podziela moją i Twoją opinię - sprzedający nigdzie nic nie doprecyzował.

Ale czy gdyby napisał "przesyłkę proszę odsyłać na adres XXX na koszt odbiorcy na Poczcie", a ja mimo wszystko wysłałbym paczkę i za nią zapłacił - czy mogę domagać się zwrotu poniesionych kosztów czy nie.
 
Ok, znalazłem. Na stronie, poza regulaminem - zupełnie inna zakładka ("Zwroty i reklamacje") widnieje taki zapis:

"Reklamowany towar zostanie od Państwa odebrany z pomocą współpracującej z naszym sklepem firmy kurierskiej i przekazany do zbadanie przez rzeczoznawcę. Po rozpatrzeniu reklamacji zostaną Państwo poinformowani o jej wyniku i dalszych krokach procedury drogą mailową. W przypadku nieuznania reklamacji koszt odesłania towaru ponosi zgłaszający. "
 
Bo tego nie znalazłem. A nawet nie szukałem. To nie było celowe działanie. Napisałem maila po zepsuciu się sprzętu i dostałem taką odpowiedź:

"Witam

Proszę odesłać przedmiot wraz z dowodem zakupu tzn. paragonem lub fakturą oraz z wypełnionym i wydrukowanym formularzem reklamacyjnym *OŚWIADCZENIE ODSTĄPIENIA OD UMOWY** LUB REKLAMACJI[/url] na adres:


Serwis ma 14 dni roboczych na usunięcie usterki lub wymianę towaru na nowy w przypadku gdy usunięcie usterki nie będzie możliwe."
 
Powrót
Góra