A
allanos
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie i proszę o pomoc,
Stan faktyczny:
Kupiłem w grudniu nowy samochód w salonie Skody. Dwa tygodnie temu zaczął ubywać płyn z chłodnicy. Zapaliła się kontrolka - "sprawdź poziom płynu" dolałem. Nadal ubywa. Skontaktowałem się z serwisem skody, tam gdzie kupiłem samochód. Nakazali umówić się na wizytę, diagnozę i naprawę.
Szacowali na 700 zł.
Diagnoza: pogryzione przewody przez kunę, należy wymienić kilka przewodów. Końcowa cena 1200 zł. Zapłaciłem rachunek. (a AC nie było to opłacalne) Wyjechałem samochodem w ubiegły piątek. W sobotę rano dolewałem płynu, ponieważ dalej ucieka. Również w sobotę po kontakcie z serwisem, nakazali aby przyjechać na sprawdzenie. Sprawdzili już za darmo i stwierdzili, że wszystko jest w porządku (przynajmniej z przewodami). Dolali płynu. Na koniec Doradca serwisowy stwierdził, że ewentualnie jeszcze to może być zawór przy chłodnicy lub uszczelka pod głowicą.
Na dzień dzisiejszy płyn nadal ubywa, pewnie koniecznie znowu będę musiał udać się do serwisu.
Co mam zrobić?
Domagać się zwrotu kosztów? z jakiego tytułu?
Domagać się już teraz? czy w momencie jak stwierdzą inna usterkę i wówczas będzie łatwiej zanegować wcześniejszą wadliwą diagnostykę i co za tym idzie, niecelową naprawę dobrych elementów.
dziękuję i proszę o pomoc
Stan faktyczny:
Kupiłem w grudniu nowy samochód w salonie Skody. Dwa tygodnie temu zaczął ubywać płyn z chłodnicy. Zapaliła się kontrolka - "sprawdź poziom płynu" dolałem. Nadal ubywa. Skontaktowałem się z serwisem skody, tam gdzie kupiłem samochód. Nakazali umówić się na wizytę, diagnozę i naprawę.
Szacowali na 700 zł.
Diagnoza: pogryzione przewody przez kunę, należy wymienić kilka przewodów. Końcowa cena 1200 zł. Zapłaciłem rachunek. (a AC nie było to opłacalne) Wyjechałem samochodem w ubiegły piątek. W sobotę rano dolewałem płynu, ponieważ dalej ucieka. Również w sobotę po kontakcie z serwisem, nakazali aby przyjechać na sprawdzenie. Sprawdzili już za darmo i stwierdzili, że wszystko jest w porządku (przynajmniej z przewodami). Dolali płynu. Na koniec Doradca serwisowy stwierdził, że ewentualnie jeszcze to może być zawór przy chłodnicy lub uszczelka pod głowicą.
Na dzień dzisiejszy płyn nadal ubywa, pewnie koniecznie znowu będę musiał udać się do serwisu.
Co mam zrobić?
Domagać się zwrotu kosztów? z jakiego tytułu?
Domagać się już teraz? czy w momencie jak stwierdzą inna usterkę i wówczas będzie łatwiej zanegować wcześniejszą wadliwą diagnostykę i co za tym idzie, niecelową naprawę dobrych elementów.
dziękuję i proszę o pomoc