Zwrot kosztów za rejs wakacyjny, który się nie odbył.

  • Autor wątku Autor wątku krzysztofobolewski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzysztofobolewski

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
1
Witam.

Kilka miesięcy temu zapisaliśmy się z żoną na rejs. Cała komunikacja pomiędzy organizatorem (osoba fizyczna, polecona przez znajomego) a nami odbywała się drogą mailową lub telefonicznie, bez umowy pisemnej. Otrzymaliśmy mailem ulotkę zawierającą informacje na temat rejsu (termin, info o jachcie, trasę, cenę, formy płatności oraz kontakt do organizatora). Mailowo zgłosiliśmy się na rejs, otrzymaliśmy potwierdzenie przyjęcia do załogi oraz informacje o wymaganej płatności. Wpłaciliśmy wszystkie raty przelewami na podane konto, po czym czekaliśmy na rejs.

Przelot na trasie Polska - Norwegia - Polska opłaciliśmy we własnym zakresie. Po dotarciu na miejsce spędziliśmy na miejscu dwa dni na własną rękę, ponieważ nasz lot był z wcześniejszą datą. Gdy reszta załogi wraz z kapitanem dotarła na miejsce, zaczęły się problemy. Okazało się, że jachtu nie ma na miejscu, ponieważ uległ awarii. Otrzymaliśmy informacje, że pierwsze dwa dni zrealizujemy bez jachtu, ponieważ jest to możliwe. Organizator zapewnił nam noclegi oraz wycieczki do miejsc, które mieliśmy zobaczyć. Po tych dwóch dniach okazało się, że jacht nie dopłynie do Norwegii, ponieważ jego obecna załoga go opuściła z powodu przedłużającego się rejsu oraz licznych awarii. W tym momencie kapitan oznajmił nam, że rejs się w tej chwili kończy (czyli się nie odbędzie, bo nawet się nie zaczął). Większa część załogi zdecydowała się płynąć po ten jacht do Danii i jakoś go ratować, natomiast my zdecydowaliśmy się na szybszy powrót do kraju ze względu na brak możliwości odbycia rejsu, na który się zapisaliśmy. Bilety na wcześniejszy powrót do polski musieliśmy również zakupić we własnym zakresie.

Zwracam się z prośbą o informacje, jak należy postępować w opisanej sytuacji. Czy istnieje możliwość odzyskania kosztów rejsu i przelotów? Czy przysługuje jakieś zadośćuczynienie, choćby za stracone dni urlopu?

Dziękuję,
Krzysztof
 
Myślę sobie, pozew cywilny, ale sprawa trochę skomplikowana więc proponuję poszukać prawnika (najlepiej takiego, co ma praktykę w sporach tego typu)
 
Powrót
Góra