zwrot kupionego samochodu

  • Autor wątku Autor wątku a.g.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

a.g.

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
1
Witam, chciałabym prosić Państwa o radę.
Dnia 30-04-2015r. sprzedałam pojazd (audi z 1995r.) osobie, która przyjechała aż z drugiego końca Polski.
Samochód był sprawny. Jak na swój wiek wyglądał dobrze. Oczywiście o każdej nawet rysie na lakierze klient kupujący pojazd został już poinformowany podczas rozmowy telefonicznej.
Dodam, że samochodem nie poruszaliśmy się na codzień, był mało przez nas eksploatowany, byliśmy jego właścicielem 2 lata.
W ogłoszeniu wprowadziliśmy informację, co było wymieniane w ostatnim czasie, i było wspomniane, że rozrząd, bo był wymieniany przez poprzedniego właściciela (naszego znajomego).
W czasie zakupu pojazdu doszło z mojej strony do przejęzyczenia i zamiast rozrusznik powiedziałam rozrząd, że był wymieniany kilka miesięcy temu. Współwłaścicielm pojazdu mnie (od razu, jak to w rozmowie) poprawił, dodatkowo powiedzieliśmy, że w dokumentacji, jaką przekazujemy jest potwierdzenie.
Nabywca pojazdu nawet nie zerknął w dokumenty i odjechał.
13-05-2015r. zadzwonił z pretensjami, że pasek rozrządu strzelił i że chce zwrócić samochód albo 2,5tys za naprawę.
Pomysł odrzuciliśmy. W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy pismo (nawet się nie pofatygował i nie ma na nim podpisu...) że idzie do sądu.
Proszę o radę. Szczerze- nie mamy sobie nic do zarzucenia. Nie chcieliśmy nikogo oszukać. Nie chcemy też kłopotów i nękania sądami.
Czy ktoś z Państwa spotkał się z taką sytuacją? Próbowałam trochę czytać na ten temat, sprawy ciągnął się po kilka lat...
Będę wdzięczna za każdą sugestię.
 
Nie widzę podstaw do zwrotu (odstapienia od umowy) ani do pokrywania kosztów naprawy. Jak chce sracić pieniądze, niech idzie do sądu. Możecie mu pożyczyć powodzenia :)
 
Powrót
Góra