Zwrot należności za utrzymanie

  • Autor wątku Autor wątku katarzyna1805
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

katarzyna1805

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
1
Witam.

Po prawie roku udało mi się wywalczyć alimenty na córkę (700 zł miesięcznie). Dodam, że były nie pojawił się na żadnej rozprawie, a z dzieckiem nie utrzymuje kontaktów. Z prawomocnym wyrokiem poszłam do komornika. W efekcie były musiał zapłacić alimenty zaległe od dnia złożenia wniosku do sądu. Wyszło tam ponad 7000 zł. Otrzymałam 2 przelewy od komornika, co uregulowało kwestię zaległych alimentów.

Jednak mój były jako osoba mściwa przysłał mi Przedsądowe wezwanie do zapłaty, w którym napisał, że domaga się zwrotu należności powstałej z wieloletniego utrzymywania mnie (okres od 23.06.2010 do 06.12.2013) na kwotę 11.218,06 zł wraz z odsetkami ustawowymi. Zaznaczył też, że dodatkowa, nieuwzględniona część zobowiązania wynika z należności powstałej bez dokumentacji bankowej, co zostanie dodatkowo uwzględnione podczas rozprawy. Jak sprawdziłam wyciągi, to suma jego przelewów na moje konto faktycznie wynosi mniej więcej tyle (nie odjął oczywiście przelewów, które ja wykonałam na jego konto). W tytule żadnego nie ma słowa "pożyczka", nigdy też nie powiedział, że mi pożycza pieniądze. Byliśmy w związku. Poza tym przez jakiś czas mieszkał na terenie jednostki wojskowej i często było tak, że przelewał mi pieniądze prosząc o zrobienie zakupów. Pismo podniosło mi ciśnienie, ale jednocześnie wydaje mi się absurdalne, bo równie dobrze ja mogę policzyć, ile pieniędzy wydałam na niego przez czas trwania naszego związku, a też zebrałaby się niemała kwota ze względu na to, że przez rok po urodzeniu się naszej córki nie pracował i żyliśmy wyłącznie z mojego zasiłku macierzyńskiego, później wychowawczego oraz pieniędzy, które przelewała mi moja matka i czasem jego.

Czy były ma w ogóle prawo domagać się takich pieniędzy?
 
Na podstawie tego opisu - nie wiadomo czego się spodziewać. Nie ma się do czego odnosić. Co do pytania:

Czy były ma w ogóle prawo domagać się takich pieniędzy?
Tak. Domagać się ma prawo każdy i od każdego. A co z tego wyniknie, to już inna kwestia. Na podstawie tego opisu - nic nie wiadomo.
 
Powrót
Góra