Zwrot pieniędzy za wadliwy towar.

  • Autor wątku Autor wątku tobago
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tobago

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
17
Kupiłem telefon - smartfon za 600zł.
Zrobiłem to przez OLX (brak wygranej aukcji jak w przypadku allegro).
Sposób zapłaty - paczka pobraniowa.

Okazało się jednak że telefon nie jest do końca sprawny. Rzekomo sprzedawca o niczym nie wiedział. W ogłoszeniu jak i w prywatnych wiadomościach które otrzymałem była informacja że telefon jest w 100% sprawny.

Teraz gdy pisze do sprzedającego w tej sprawie ten nie odpowiada.
Jestem przekonany że otrzymuje wiadomości bo dostaje potwierdzenie odczytania. Także wysyłałem informację sms z prośbą o adres by odesłać towar ale brak reakcji ze strony sprzedającego.

Co teraz robić. Zgłoszenie na policję?

Wiem że mogę skorzystać z rękojmi za wady (art. 256. ustawy z dnia 23. kwietnia 1964r).
 
1) pisemna, poleconym ZPO reklamacja z odstąpieniem lub żądaniem dostarczenia zgodnego z umową
2) sąd
 
Czyli na policję mam iśc dopiero gdy oficjalnie wyślę sprzedającemu pismo reklamacyjne do którego prawdopodobnie w żaden sposób się nie odniesie?
 
Pisałem coś o policji? :what:
 
Myślałem że to się załatwia przez policję.

Więc jak? Idę do sądu i mówię że chciałem założyć sprawe? Nigdy nie miałem do czynienia z sądami więc zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. Z drugiej strony 600zł to już nie jest kwota na którą łatwo machnąć ręką
 
Znalazłem taki poradnik i z niego będe korzystał w sprawie. Mam tylko dwa pytania.
https://www.pozew-cywilny.pl/

1. W tym poradniku poszkodowany przed złożeniem pozwu odesłał sprzedającemu towar. Czy to jest wymóg? Trochę się martwię że nie dośc że nie odzyskam pieniędzy to jeszcze stracę kupioną rzecz.

2. Co jeśli sprzedający nie wystraszy się pozwu od sądu i będzie się odwoływać? Czy wówczas będa się odbywać rozprawy na których będe musiał stawić się osobiście?
 
1. Tak, powinieneś aby mógł się odnieść do reklamacji.
2. Będzie sprawa w sądzie.
 
Sprawa w sadzie rejonowym sprzedającego? Jeśli tak stawia mnie to na straconej pozycji, i ogólnie osoby poszkodowane bo np w moim przypadku mam do sprzedającego pol Polski. A rozumiem ze na sprawie muszę się zjawić.
 
Powrót
Góra