Zwrot pieniędzy/zaliczki za zwierzaka.

  • Autor wątku Autor wątku asia007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

asia007

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
16
Witam,
W czerwcu 2011r. mieliśmy z mężem zamiar kupić kotkę od jednego z hodowców.
Żeby "zaklepać" sobie zwierzaka - wysłaliśmy zaliczkę w wysokości 200zł (nie podpisywaliśmy jednak żadnej umowy - miała ona być podpisana później).
Czekając na zwierzaka okazało się, że jeden ze zwierzaków z miotu zdechł, że zamiast tej kotki będzie zarezerwowana inna etc.
Wobec takich krętactw i niepewności hodowcy - postanowiliśmy zrezygnować z zakupu zwierzątka.
Sprzedający - powiedział, że rozumie i że zwraca pieniądze.
Kiedy po dłuższym oczekaniu pieniądze nie dochodziły - zaczęły się jakieś krętactwa, że to wina poczty, że była zgłaszana reklamacja, że sprzedający czeka na zwrot pieniędzy... itd.
W każdym razie od paździenika do grudnia 2011r. trwała wymiana maili z dalszymi prośbami o zwrot pieniędzy.
Ostatnie ponaglenie wysłałam mailem w kwietniu 2012r. ale to już zostało bez odpowiedzi.
Jakoże minęło właściwie 1,5 roku od tej sprawy bardzo prosze o informację:
- czy sprawa jest już przedawniona?
- i czy mogę jakoś dochodzić zwrotu tych pieniędzy?
Będę wdzięczna za poradę.
Pozdrawiam.
 
E-mailem takich spraw się nie załatwia. Proszę wysłać pismo z wezwaniem do zwrotu zaliczki w terminie i informacją, ze po jego bezskutecznym upływie skierujecie sprawę do sądu. Pismo należy wysłać listem poleconym ze ZPO.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Z tego wynika, że sprawa jeszcze nie jest przedawniona i że można dochodzić odzyskania tych pieniędzy?
.
Kwota może nie jakaś duża ale bardzo zdenerwowało mnie krętactwo i bezczelana postawa sprzedającego.
 
a to hodowla legalna, czy pseudo?

Hodowcy różnie sobie zastrzegają zwrot zaliczki.
Zdecydowana większość zaliczkę zwraca, kiedy do sprzedaży kociaka nie doszło z ich winy.
Tu hodowca zaproponował innego kota, to Wy zrezygnowaliście.

Jestem hodowcą i w takim wypadku zaliczki nie zwróciłabym.

Edit: ale ja mam jasno określone, kiedy zaliczka zostaje zwrócona, a kiedy nie i kupujący wiedzą to od razu.
 
eInka napisał:
a to hodowla legalna, czy pseudo?

Hodowcy różnie sobie zastrzegają zwrot zaliczki.
Zdecydowana większość zaliczkę zwraca, kiedy do sprzedaży kociaka nie doszło z ich winy.
Tu hodowca zaproponował innego kota, to Wy zrezygnowaliście.

Jestem hodowcą i w takim wypadku zaliczki nie zwróciłabym.

Edit: ale ja mam jasno określone, kiedy zaliczka zostaje zwrócona, a kiedy nie i kupujący wiedzą to od razu.

Nie, to nie była jakaś profesjonalna hodowla.
Z maili wynikało nawet, że zajmuje się tym jakaś studentka.
Później wysłała nam mailem załącznik z umową w której jest niby adnotacja: "Zaliczka nie zostanie zwrócona w przypadku rezygnacji z zakupu" ale: 1) umowa ta nie została podpisana przez żadną ze stron; 2) później ta osoba zobowiązała sie do zwrotu pieniędzy.
Także troszke taka dziwna sytuacja.
 
cedwah napisał:
Można, a nawet trzeba. Przecież ma Wasze 200 zł.

:) Dziekuję.
W takim razie wysyłam pismo na adres domowy i zobaczymy co dalej.
 
Na następny raz szukajcie legalnych hodowli (zarejestrowanych w Felis Polonia(FIFe) lub Polskim Związku Felinologicznym (WCF)). Wtedy można jeszcze napisać skargę na hodowlę do klubu.
W przypadku pseudohodowli możesz im nasłać jedynie urząd skarbowy ;)
 
eInka napisał:
Na następny raz szukajcie legalnych hodowli (zarejestrowanych w Felis Polonia(FIFe) lub Polskim Związku Felinologicznym (WCF)). Wtedy można jeszcze napisać skargę na hodowlę do klubu.
W przypadku pseudohodowli możesz im nasłać jedynie urząd skarbowy ;)

Dziękuję. Mamy nauczkę na przyszłość :)
 
Temat ciągne dalej...
Bowiem... wysłałam pisemko i otrzymałam potwierdzenie odbioru pisma (odebrał brat 04.01.2013r.).
W piśmie wyznaczyłam termin 7 dni na zwrot pieniążków, których oczywiście do dnia dzisiejszego nie otrzymałam.
Co powinnam dalej zrobić?
 
Przepraszam, ze tak "męczę" tą sprawą ale nie wiem co powinnam dalej zrobić?
Pisać jeszcze jakieś pismo ponaglające?
Czekać?
Czy składać sprawę do Sądu?
 
Bardzo, bardzo proszę o poradę...
Bo do dnia dzisiejszego tych pieniędzy nie odzyskałam i nie wiem jak postąpić dalej?
 
Teraz to chyba tylko pozew.
Składa się go do sądu w mieście zamieszkania dłużnika, po wcześniejszej opłacie 30zł na konto sądu.

Dłużnik ma Ci zwrócić kwotę którą zapłaciłaś + odsetki ustawowe.
 
cedwah napisał:
E-mailem takich spraw się nie załatwia.
Nie rozumiem urazu do maili, taki sam dowód prywatny jak i list polecony, za to tańszy. Przecież dłużnik się nie przestraszy od otrzymania listu poleconego, a lepiej korzystać z nowoczesnych technik przesyłania oświadczeń. Jeśli forma pisemna nie jest zastrzeżona w ustawie dla ważności danej czynności.
 
eInka napisał:
Teraz to chyba tylko pozew.
Składa się go do sądu w mieście zamieszkania dłużnika, po wcześniejszej opłacie 30zł na konto sądu.

Dłużnik ma Ci zwrócić kwotę którą zapłaciłaś + odsetki ustawowe.
W mieście zamieszkania dłużnika?
Czy to znaczy, że będę musiała jechać na sprawę do tamtego miasta? (pytam, bo jestem w zaawansowanej ciąży i może to być kłopotliwe).
 
Mirr napisał:
Nie rozumiem urazu do maili, taki sam dowód prywatny jak i list polecony, za to tańszy.

Czyli wydruki maili też mogę wydrukować i ewentualnie załączyć do pozwu?
 
No jasne, że tak.
Pozew w postępowaniu uproszczonym, lub esad, nie musisz jeździć.
 
Mirr, z tego co wiem, wezwanie nie mogło być wysłane e-mailem, bo nie masz potw nadania i odebrania wezwania (biały druczek i żółty z poczty).
Tak samo kurierem takich dokumentów nie można wysyłać.
 
eInka temat potraktuję całościowo, więc wspieram się linkami.

Ty decydujesz w jakiej formie wysyłasz oświadczenie woli do drugiej strony, jeśli forma pisemna nie jest wymagana do ważności czynności. Kiedy trzeba zawrzeć umowę na piśmie (wersja do druku)

Można oświadczenie woli przekazać tak:
Zapewne niejeden zdziwił się, dostając od pracodawcy wiadomość SMS, MMS czy e-maila na swoją skrzynkę pocztową, że został zwolniony. Szefowie różnymi drogami informują pracowników o wypowiedzeniu, rezygnując z bezpośrednich metod. Wykorzystują do tego komputer, telefon czy faks. Z nich może popłynąć do pracownika np. wiadomość e-mail, faks czy informacja na komunikatorze, a nawet na portalu społecznościowym.
Czy taka forma wypowiedzenia jest skuteczna? Okazuje się, że zarówno wypowiedzenie złożone ustnie, jak i w podanych formach innych niż na papierze (elektronicznych) wywoła zamierzone przez szefa konsekwencje. Doprowadzi zatem do rozwiązania stosunku pracy (np. uchwała SN z 2 października 2002 r., III PZP 17/02).
Oświadczenie wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią. Wysyłając zatem np. e-maila, trzeba znać aktualny i prawidłowy adres poczty pracownika. Nie zawsze użytkownik skrzynki elektronicznej ma włączoną opcję potwierdzenia odebrania wiadomości. Dlatego nadawca powinien zachować wysłaną wiadomość na swoim komputerze. Jak skutecznie wręczyć wypowiedzenie umowy o pracę (wersja do druku)

Ustawodawca natomiast wprost wyraził w przepisie możliwość wyrażenia woli w postaci elektronicznej, być może po to aby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat wywołania przez taką formę oświadczenia woli doniosłych prawnie skutków.
Oświadczenie woli złożone w formie elektronicznej - Prawo Nowoczesnych Technologii | Porady i usługi prawne online – pomoc prawna – prawo on line

Kwestie dowodowe zgodnie z art. 6 kc
Brak jest podstaw do przyjęcia formalnej hierarchii srodków dowodowych z punktu widzenia ich wiarygodnosci i mocy w oderwaniu od konkretnego stanu faktycznego. Zasadą jest, że sąd dokonuje oceny dowodów według uznania (art. 233 k.p.c.). W swej ocenie powinien brać pod uwagę zasadę z art. 246 i 247 k.p.c., o wyższosci dowodu z dokumentu nad dowodem z przesłuchania swiadków lub stron, jednak okolicznosć, że pisemne oswiadczenie stanowi dokument prywatny w rozumieniu art. 245 k.p.c., nie przesądza, że dokument ten stanowi bezwzględnie wiążący dowód złożenia oswiadczenia w nim zawartego.
Niektóre z czynnosci prawnych wymagają odpowiedniej formy, a obowiązek takiej formy szczególnej może wprowadzić ustawa albo umowa stron. Istota formy pisemnej do celów dowodowych z art. 74 § 1 k.c. (ad probationem) polega na tym, że w razie niezastosowania się do wymagania ustawy lub umowy obciąża osobę, która nie dokonała czynnosci w formie własciwej, ujemnymi następstwami o charakterze procesowym - są nimi ograniczenia w możnosci przeprowadzenia dowodów.
Komisja Europejska - Europejska Sieć Sądownicza - Przeprowadzanie dowodów - Polska
Mail jest konkretnym dowodem na okoliczność treści oświadczenia woli.

Mail można wykorzystać w postępowaniu cywilnym- Jak odzyskać pieniądze - nieuczciwi sprzedawcy na Allegro, zleceniodawcy, itp. Pozew cywilny.
oraz w esądzie https://www.e-sad.gov.pl/Subpage.aspx?page_id=23

Ciekawostka dodatkowa- :wink:Możesz też składać wnioski mailem do urzędów w Polsce na podstawie
Przepis prawny:
Art. 391. § 1. Doręczenie następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204, z późn. zm.), jeżeli strona lub inny uczestnik postępowania:
1) wystąpiła do organu administracji publicznej o doręczenie albo
2) wyraziła zgodę na doręczenie jej pism za pomocą tych środków.
 
Ostatnia edycja:
Mirr napisał:
No jasne, że tak.
Pozew w postępowaniu uproszczonym, lub esad, nie musisz jeździć.

O, to pocieszające :)
.
Napiszę więc pozew, załączę ostatnie ponaglenie (do którego mam żółtą karteczkę potwierdzającą odbiór) i wydrukowane maile (tym bardziej, że ta osoba mi na nie odpowiadała i w jednym nawet zobowiązała się do zwrotu pieniędzy). No i zobaczymy...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra