G
gr79
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam Państwa,
zwracam się z uprzejmą prośbą o poradę w mojej sprawie.
Problem rozpoczął się kilka lat temu po rozstaniu z partnerem.
Szybko i na temat- otrzymał ode mnie "do ręki" gotówkę (ponad trzydzieści tysięcy złotych), które wykorzystał do urządzenia posesji (zapisanej de facto na jego członka jego rodziny) gdzie mieliśmy po ślubie (nie odbył się) zamieszkać.
Doszło do rozstania (nie z mojej winy) i jedynie ustnej deklaracji
byłego partnera iż kwota zostanie oddana do trzech miesięcy.
Wiadomo- nie została oczywiście oddana, brak kontaktu.
Jedyne czym dysponuję to przynajmniej ośmiu świadków deklaracji ustnej i nagranie rozmowy telefonicznej z członkiem jego rodziny, podczas którego ów członek potwierdza fakt , iż doszło do odebrania ww kwoty jak i deklaracji spłaty.
Dodam iż przez ww sytuację popadłam w problemy finansowe, zdrowotne, przez kilka miesięcy "tułałam" się po znajomych.
Obecnie odrobiłam straty, nie mogę się pogodzić natomiast z faktem iż ktoś gra sobie na nosie widząc czyjąś krzywdę.
Czy istnieje jakakolwiek możliwość egzekwowania kwoty?
Proszę o poważne odpowiedzi,
Miłego dnia
Gruszka 79
zwracam się z uprzejmą prośbą o poradę w mojej sprawie.
Problem rozpoczął się kilka lat temu po rozstaniu z partnerem.
Szybko i na temat- otrzymał ode mnie "do ręki" gotówkę (ponad trzydzieści tysięcy złotych), które wykorzystał do urządzenia posesji (zapisanej de facto na jego członka jego rodziny) gdzie mieliśmy po ślubie (nie odbył się) zamieszkać.
Doszło do rozstania (nie z mojej winy) i jedynie ustnej deklaracji
byłego partnera iż kwota zostanie oddana do trzech miesięcy.
Wiadomo- nie została oczywiście oddana, brak kontaktu.
Jedyne czym dysponuję to przynajmniej ośmiu świadków deklaracji ustnej i nagranie rozmowy telefonicznej z członkiem jego rodziny, podczas którego ów członek potwierdza fakt , iż doszło do odebrania ww kwoty jak i deklaracji spłaty.
Dodam iż przez ww sytuację popadłam w problemy finansowe, zdrowotne, przez kilka miesięcy "tułałam" się po znajomych.
Obecnie odrobiłam straty, nie mogę się pogodzić natomiast z faktem iż ktoś gra sobie na nosie widząc czyjąś krzywdę.
Czy istnieje jakakolwiek możliwość egzekwowania kwoty?
Proszę o poważne odpowiedzi,
Miłego dnia
Gruszka 79