Zwrot Psa

  • Autor wątku Autor wątku Lola1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lola1987

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
8
Witam sprawa wygląda tak ...15 stycznia zakupiłam psa z rodowodem za 4000 zł umowa ok piesek wspaniały przy kupnie pieska jak i w smsach pózniej hodowca wiedział ze kupuje psa żeby z nim jezdzić na wystawy zdobywac tytuły szkolić i założyć hodowlę . 1 problem jaki wynikł z pieskiem to wada w postaci wilczych pazurów które hodowca zapewnił mnie ze są dozwolone a w związku gdzie się zgłosiłam kazano mi je natychmiast usunąc bo odbiegają od wzorca rasy czyli piesek będzie zdyskwalifikowany za wadę usunełam poinformowałam hodowcę bez pretensji po koleżeńsku , drugim problemem okazało się zły zgryz tyłozgryz wada absolutnie nie do naprawienia jest to wada genetyczna całkowicie dyskwalifikuje jako psa hodowlanego i wystawowego . Niestety jestem zmuszona pieska oddać ze względu ze posiadam już dwa pieski dość wiekowe a od kilku lat planowałam ze moim marzeniem bedzie hodowla psów rodowodowych jezdzenie na wystawy szkolenia itp 5.04 Hodowca nie chce ze mną rozmawiać o zwrocie czeka na oświadczenie od weta w formie pisemnej oczywiście takie mam i pismo o zwrocie i z jakich przyczyn . Dodam również że hodowca wysłał mi zdjecie z odbioru miotu ze inna suczka miała stwierdzony tyłozgryz inny samiec również probelm z jąderkiem o czym nie poinformowano mnie przy zakupie a wręcz zapewniano mnie ze cały miot był idealny . Jeszcze jednym faktem jest co zauważyłam teraz w rodowodzie jest to ze matką mojego pieska skojarzono z pra dziadkiem (OJCIEC) czyli genetycznie spokrewniona co nie powinno tak być . JAKIE SZANSE W SĄDZIE
 
A jak wygalda umowa ktora zawarliscie? Bo same jakies tam wady psa nie daja z automatu mozliwosci zwrotu.
 
Wiem ze bedzie OT ale nie moge sie powstrzymac jak czytam takie rzeczy. Oddaje psa bo nie będzie wystawowy?! A myslisz o tym ze moze sie do Ciebie juz przywiazal, jak przezyje taka rozłąke? Ludzie troche empatii...
 
Wiem coś o empatii i przyzwyczajeniu jest nam bardzo ciężko z Tym faktem mam 2 dzieci małych ale tak jak pisałam nie jestem w stanie miec 3 podwórkowych psów bo marzenia chce spełnić wiec musze zakupić nowego pieska
 
Regand napisał:
A jak wygalda umowa ktora zawarliscie? Bo same jakies tam wady psa nie daja z automatu mozliwosci zwrotu.

Umowa zawiera zapewnienie ze jest bez wad i chorób
 
Lola1987 napisał:
przy kupnie pieska jak i w smsach pózniej hodowca wiedział ze kupuje psa żeby z nim jezdzić na wystawy zdobywac tytuły szkolić i założyć hodowlę

Wyrażasz się niejasno. Istotne jest to, czy powiadomiłaś hodowcę o swoich planach przed zawarciem umowy i czy potrafisz to udowodnić?
 
tak potrafię o udowodnić wielokrotne rozmowy o tym i sama polecała gdzie mam się zgłaszać
 
na messengerze ;-) pomocne informacje co potrzebuje jak np. szczepienie przeciw wściekliznie co gdzie mam wpisać w kwestionariuszu zgłoszeniowym nawet porady jak ją uczyć na tą wystawę więc pełne rozmowy mam . Sam fakt nawet ze pies nie kosztował by 4 tysiące tylko jako ,, na kolanka ,, jest mniej i wtedy w umowie się zaznacza że jest to pies nie wystawowy i nie hodowlany a ja czegoś takiego nie mam zostałam zapewniona o doskonałości psa pod każdym względem . Poza tym zostałam poinformowana przez weta że rodowód wskazuje iż ojcem psa jest jego dziadek a w dalszych pokoleniach też są pokrewieństwa . Imiona w rodowodzie są tak dziwne że nikt by nie zwrócił na to uwagi przy zakupie .
 
Lola1987 napisał:
hodowca wiedział ze kupuje psa żeby z nim jezdzić na wystawy zdobywac tytuły szkolić i założyć hodowlę . 1 problem jaki wynikł z pieskiem to wada w postaci wilczych pazurów które hodowca zapewnił mnie ze są dozwolone a w związku gdzie się zgłosiłam kazano mi je natychmiast usunąc bo odbiegają od wzorca rasy czyli piesek będzie zdyskwalifikowany za wadę usunełam poinformowałam hodowcę bez pretensji po koleżeńsku , drugim problemem okazało się zły zgryz tyłozgryz wada absolutnie nie do naprawienia jest to wada genetyczna całkowicie dyskwalifikuje jako psa hodowlanego i wystawowego
Szkoda że jak na "hodowcę" najpierw eksperymentujesz z żywą istotą -trzeba było wpierw przed zabiegiem usunięcia wilczych pazurów zbadać kompleksowo psa-nie byłoby kolejnych roszczeń - i to w moim mniemaniu uniemożliwia ewentualny zwrot .
Życzę powodzenia w podjęciu odpowiedzialnej decyzji.
 
Ostatnia edycja:
Piotr1972r napisał:
Szkoda że jak na "hodowcę" najpierw eksperymentujesz z żywą istotą -trzeba było wpierw przed zabiegiem usunięcia wilczych pazurów zbadać kompleksowo psa-nie byłoby kolejnych roszczeń - i to w moim mniemaniu uniemożliwia ewentualny zwrot .

No niekoniecznie, krzywy zgryz może się ujawniać później. Tym niemniej faktycznie kupując tego psa wykazano się niedostateczną starannością - to, że wilczy pazur jest podstawą obniżenia oceny i to, jak czytać rodowód (Imiona z przydomkami hodowli w rodowodach właśnie po to są takie dziwne, by było widać na pierwszy rzut oka który pies jest który) powinno być dla przyszłego hodowcy oczywiste.

Wilczy pazur i inbred (który zresztą nigdzie nie jest zakazany) na pewno tu nie mogą być podstawą reklamacji, bo było o nich wyraźnie wiadomo w momencie kupowania psa.

Pozostaje tyłozgryz i ten można reklamować, ponieważ wyklucza użycie psa do celu, do którego zamierzano go użyć, i o którym powiadomiono sprzedającego - ale tak jak zwrócili uwagę poprzednicy, trzeba będzie udowodnić, że poinformowała Pani sprzedającego o tym celu - nie tylko o wystawianiu psa (bo wystawiać można, tylko ocena będzie najniższa), ale też o rozmnażaniu w celu sprzedaży.

Zanim dojdzie do składania sprawy do sądu, najpierw normalna reklamacja, wszystko na jej temat jest dokładnie opisane tutaj: https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/reklamacje/rekojmia/
 
Fjell napisał:
No niekoniecznie, krzywy zgryz może się ujawniać później.
Mój post odnosił się do wyżej opisanej sytuacji w tym konkretnym przypadku, gdzie odniosłem jednoznaczne wrażenie chaotycznych działań w odstępie niedługiego czasu.
 
Witam tak są to chaotyczne działania ponieważ jak napisałam gdzieś wyżej dopiero się uczę spraw hodowlanych . Tak hodowca wiedział ze chce otworzyć hodowle tak wiedział ze bede jezdzić na wystawy zapewniał mnie ze pies jest w 100% wolny od wad i chorób . Hodowlę chce mieć pełno wartościową pazury w innych krajach są akceptowane o czym poinformował mnie hodowca po tym jak napisałam wiadomość ze je usunełam bo w związku w którym się zarejestrowałam ich nie akceptują a inne kraje nie za bardzo mnie interesują jeśli chodzi o wystawy. To sie dało skorygować wady zgryzu nie mam zamiaru korygować ponieważ wiem ze szczeniaki po niej mogą to odziedziczyć a nie chce oszukiwać ludzi ani krzywdzić szczeniąt ( stwierdzona wada przez wetów nie do naprawienia ) . Po dogłębnej analizie a mam na to czas wiem juz ze ojcem mojej niuni jest jej dziadek w innych skojarzeniach też jest pokrewieństwo więc uważam to za winę czyli winę genetyczną .Dodam również że jako Owczarek nie ma też podszerstka . Pismo wraz z opiniami 2 różnych wetów posłałam do hodowcy nie chce zwrotów kosztów szkoleń zapisów się z psem do związków na wystawy karmy szczepienia itp . bo to się psu należało chce zwrot ceny psa którą zapłaciłam bo po to człowiek oszczędza żeby zacząć realizowac swoje plany a nie żeby tak o pieska sobie kupić. Jakbym chciała pieska tak o tylko do kochania to schroniska są przepełnione napewno bym skorzystała ale mam juz przepiękne 2 psy które są członkami rodziny . Od dłuższego czasu interesowałam się wystawami psów kotów itp i dlatego postanowiłam ze skoro jestem miłośniczką psów to mogę również mieć z tego hobby oprócz szkoleń co piesek juz wiele osiągnął w tak młodym wieku już chciałam zacząć jeżdzić z nią na wystawy ale wiem ze nie mam po co . Hodowca nie chce rozmawiać czekam na odpowiedz listowną do 14 dni .
 
Ostatnia edycja:
Lola1987,zwróć się do ZKwP z prośbą o rozstrzygnięcie sporu. Najlepiej wyślij list opisujący całą sytuację.

Kasia0624, nie na miejscu są takie komentarze. To nie jest adopcja ze schroniska, aby wypominać komuś, że psa bierze, a potem oddaje. Hodowla psów to kosztowne hobby i nie dla wszystkich. Jak ktoś decyduje się zapłacić dużo i jest zapewniały o wysokiej jakości i zdrowiu psa, to ma prawo do reklamacji.
 
Aha,to psa ze schroniska nie można oddać a z hodowli można nie patrząc na dobro zwierzęcia? Bo ze schroniska jest biedny i pokrzywdzony a z hodowli nie odczuje że sie go odda jak rzecz? I to jest "na miejscu" a komentarz nie?:) zgadzam sie z Toba że hodowla nie jest dla wszystkich. Na pewno nie dla kogoś kto żywe stworzenie traktuje jak przedmiot.

karambol napisał:
Lola1987,zwróć się do ZKwP z prośbą o rozstrzygnięcie sporu. Najlepiej wyślij list opisujący całą sytuację.

Kasia0624, nie na miejscu są takie komentarze. To nie jest adopcja ze schroniska, aby wypominać komuś, że psa bierze, a potem oddaje. Hodowla psów to kosztowne hobby i nie dla wszystkich. Jak ktoś decyduje się zapłacić dużo i jest zapewniały o wysokiej jakości i zdrowiu psa, to ma prawo do reklamacji.
 
karambol napisał:
Kasia0624, nie na miejscu są takie komentarze. To nie jest adopcja ze schroniska, aby wypominać komuś, że psa bierze, a potem oddaje. Hodowla psów to kosztowne hobby i nie dla wszystkich. Jak ktoś decyduje się zapłacić dużo i jest zapewniały o wysokiej jakości i zdrowiu psa, to ma prawo do reklamacji.

Do reklamacji ma prawo każdy kupujący,niezależnie czy zapłacił "dużo"-czy "mało",tak jak i do krytycznej wypowiedzi,z której to możliwości i ty sama korzystasz-a chcesz odebrać ją innym?
Tak,temat drażliwy,bo dotyczy żywej istoty, a nie tylko "towaru".
 
kasia0624 napisał:
Aha,to psa ze schroniska nie można oddać a z hodowli można nie patrząc na dobro zwierzęcia? Bo ze schroniska jest biedny i pokrzywdzony a z hodowli nie odczuje że sie go odda jak rzecz? I to jest "na miejscu" a komentarz nie?:) zgadzam sie z Toba że hodowla nie jest dla wszystkich. Na pewno nie dla kogoś kto żywe stworzenie traktuje jak przedmiot.
Kasia nie przyszłam tu z prośbą moralną a z Tym iż czuje się oszukana ok dobra pies zwierze czuje myśli też jest mi ciężko i nie tak wcale łatwo jak myślisz ale chodzi też o grubą kase zostałam oszukana ze jest w 100 % zdrowy więc jak cię razi temat zwierzecia nie wiem zamień to za samochód np. komis sprzedaje ci samochód w 100 % doskonały a po 1 zjeżdzie okazuje się że brak mu hamulców co wtedy ?
 
Ludzie ogarnijcie się temat nie jest po to by mi na sumienie wchodzić bo tak naprawde nie wiedzie co myśle jakbym chciała takie odpowiedzi skorzystała bym z facebooka .
 
Nie ma co histeryzować, taki pies - rasowy, wyszkolony, młody - z łatwością znajdzie nowy dom i nie będzie miał żadnej traumy. Psy zakupione do konkretnej czynności zawsze są oddawane, jeśli się do niej nie nadają - tak jest np. z psami szkolonymi na przewodników czy na psy policyjne, które nie przejdą testów. Dziwię się, że hodowca w ogóle robi problemy, bo to nie jest jakaś bardzo nietypowa sytuacja. Moja koleżanka niedawno kupiła taką sunię, która była oddana ze względu na zły zgryz - oczywiście kupiła ją za znacznie mniejszą cenę i z obowiązkiem sterylizacji. Żadna krzywda się psu nie stała, młoda jest, przyzwyczaiła się do nowego domu natychmiast.

Autorce wątku polecam tylko zdecydowanie lepsze przygotowanie się przed zakupem kolejnego psa, znalezienie lepszej hodowli i odczepienie się od tego dziadka, który jest ojcem, bo nie ma żadnej możliwości by udowodnić, że to ma cokolwiek wspólnego z wadami psa.
 
Powrót
Góra