Zwrot samochodu

  • Autor wątku Autor wątku Gony102
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gony102

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
6
Witam. Ostatnio zakupilem samochód, ktory okalzal sie byc ,,trupem. Sprzedajacy podczas ogledzin samochodu powiedzial mi tylko o zerwanej gumie wachacza, oraz o lekkim wycieku oleju spod kopolki. Stwierdzilem ze ok, wezme go, ale jako ze nie znam sie na samochodach ugadalismy sie tak ze sprawdze go u mechanika i jezeli bedzie z nim cos nie tak to go po prostu mu oddam. Gdy wracalismy zauwazylem peknieta szybe z przodu. Nie wiem jak moglem wczesniej tego nie zauwazyc, sprzedajacy tez nic o tym nie mowil. Bylem u mechanika, ktory stwierdzil nastepujace usterki:
- Koncowki drazkow kierowniczych
- sworzen wachacza gornego przod, lewa strona
- wyciek oleju z silnika i przekladni kierowniczej
- brak recznego
- rozbita szyba
- brak katalizatora
- tuleja wachacza lewa strona
- przegnite podluznice
A do tego sprzedajacy zapewnial ze spalanie jest na poziomie od 8 do 12 litrow gazu. Okazalo sie ze samochod pali 20 litrow gazu przy spokojnej jezdzie, oraz nie ma mocy takiej jaka powinien miec. Zadzwonilem do sprzedajacego z odmowa kupna tego samochodu, odpowiedzial ze on nie przyjmuje zwrotow, po czym powiedzialem ze zglosze sprawe do sadu i ze spokojem w glosie odparl ze sie tym nie przejmuje. Umowa wygladala nastepujaco http://m.autokult.pl/umowa-kupna-sprzedazy-pa-f8f1228,0,750,0,0.jpg
Co mam zrobic zeby wyjsc z tego? Zglosic sprawe do sadu? Da sie jeszcze cos z tym zrobic?. Pozdrawiam
 
Wybacz ale w tej cenie to mozna kupic dobrej klasy rower a nie auto.
Nie ma szans w sadzie.
 
Regand napisał:
Wybacz ale w tej cenie to mozna kupic dobrej klasy rower a nie auto.
Nie ma szans w sadzie.
Wybacz, ale nie rzygam pieniedzmi na zawolanie, a takie auto w tej cenie powinno byc igla jak zapewnial sprzedajacy, a do przywrocenia go do stanu uzywania musialbym wpierdzielic w niego jeszcze raz tyle.
 
Gony102 napisał:
a takie auto w tej cenie powinno byc igla jak zapewnial sprzedajacy
Nie kpij sobie. Zrób to, co napisałem w #2, ale reklamuj tylko te wady. Reszta to zużycie eksploatacyjne lub usterki, których istnienie w chwili zakupu jest nie do wykazania.
 
Ok, dzieki Wam bardzo. Sprobuje to zareklamowac tak jak pisal kolega wyzej. pozdrawiam
 
Gony102 napisał:
takie auto w tej cenie powinno byc igla
:D
Na przyszłość: 20-letnie auto to (prawie)zawsze trup (nie igła!)
cena adekwatna do jakości tej "igły"....
wizyta u mechanika ma największy sens PRZED zakupem
 
na podstawie tego opisu bankowo auto nie przejdzie przeglądu- zerknij na dowodzie kiedy był przegląd - postraszyć tym ze napewno przegląd był fikcją
te uszkodzenia nie mogłyby powstac w ciągu roku

- a wystarczyło poleciec na diagnostyke przed kupnem :((
 
Regand napisał:
Wybacz ale w tej cenie to mozna kupic dobrej klasy rower a nie auto.
Nie ma szans w sadzie.
To prawda, że w takich pieniądzach nie można oczekiwać wodotrysków,
ale mam pytanie - czy w sądzie cena ma znaczenie? Skoro sprzedający zapewnia, że jest stan "IGŁA", to chyba bierze odpowiedzialność za swoje słowa/za swój opis? W tym wypadku chyba powinno być bez znaczenia czy sprzedaje pojaz za 8tys czy o połowę taniej czyli za 4tys? Przecież nie każdy zna rynkową wartość samochodu?
 
A masz w umowie że stan idealny i brak napraw do wykonania?

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
 
napisz i wyślij mu odstąpienie od umowy zakupu pojazdu.
 
piotr.techno napisał:
na podstawie tego opisu bankowo auto nie przejdzie przeglądu- zerknij na dowodzie kiedy był przegląd - postraszyć tym ze napewno przegląd był fikcją
te uszkodzenia nie mogłyby powstac w ciągu roku

- a wystarczyło poleciec na diagnostyke przed kupnem :((
Po auto jechalem daleko i w sumie byl juz wieczor wiec staralem sie ogarnac wszystko sam. Przeglad byl podbity w tym samym dniu w ktorym go wzielem.
 
belinea89 napisał:
Za wady ukryte pojazdu. Chociażby dlatego.

A co to są te "wady ukryte" pojazdu?
Sprecyzuj.

Albo przeczytaj wcześniejsze wątki na ten temat.
 
Skontaktuj się z diagnostą i zapytaj jak móg zrobić przegląd ze skorodowanymi podłużnicami,bo reszta jest do wykpienia,katalizator mogłeś Ty wyciąć.Na bankt są dobrymi znajomymi i diagnosta może wpłynie na sprzedającego,aby odebrał auto,bo mogą mu zabrać uprawnienia.
 
arturoooo napisał:
A co to są te "wady ukryte" pojazdu?
Sprecyzuj.

Albo przeczytaj wcześniejsze wątki na ten temat.
Czytałem. Wszystko to co napisał kupujący i wiedział o tym sprzedający.
 
Powrót
Góra