zwrot świadczeń art138 ustawy o emeryturach i rentach

  • Autor wątku Autor wątku lavja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lavja

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2009
Odpowiedzi
6
Ubezpieczony pobierał w latach 2005-2006 świadczenie rentowe. W związku z dodatkowym zatrudnieniem i osiąganym przychodem, przyznane świadczenie nie należało mu się. W styczniu 2010 w/w ubezpieczony zamierza ubiegać się o emeryturę. Przyjmując, że emerytura zostanie przyznana (spełnia warunki), czy w świetle Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Dział IX, Rozdział 4 Zwrot nienależnie pobranych świadczeń, egzekucja i potrącenia ze świadczeń, Art 138 [Obowiązek zwrotu] ppkt5 : "Kwoty nienależnie pobranych świadczeń w związku z osiągnięciem przychodów, o których mowa w art. 104 ust. 1, podlegają zwrotowi za okres nie dłuższy niż 1 rok kalendarzowy poprzedzający rok, w którym wydano decyzję o rozliczeniu świadczenia, jeżeli osoba pobierająca to świadczenie powiadomiła organ rentowy o osiągnięciu przychodu, w pozostałych zaś przypadkach – za okres nie dłuższy niż 3 lata kalendarzowe poprzedzające rok wydania tej decyzji",

czy w oparciu o ten przepis, nienależnie pobierane w 2005 i 2006 roku świadczenie, nie podlega zwrotowi przez ubezpieczonego? obowiązek zwrotu wygasa? nawet jeśli ZUS dopatrzy się tego uchybienia? i czy w takim przypadku termin przedawnienia 10 lat, należności nie obowiązuje?
 
Czy przeczytałaś zacytowany przepis ?
Terminy :
1 rok - jeżeli zawiadomiła organ rentowy o uzyskanym przychodzie
3 lata - jeżeli nie zawiadomiła
 
dziękuję, za odpowiedź

właśnie logiczne wydawało mi się, że rok lub 3 lata...jednak pewna osoba wprowadziła mnie w błąd mówiąc, że termin przedawnienia zobowiązań względem zus to 10 lat
 
10 lat jest wówczas kiedy była wydana decyzja. Rozumiem, że w tej sprawie nie było decyzji i osoba ubiegająca się o emeryturę obawia się, że jej oszustwo polegające na zatajeniu faktu zatrudnienia wyjdzie na jaw. Niezłych mamy pseudo-rencistów. A wszyscy narzekają na ZUS, czy słusznie?
 
pseudo-rencistów...hmm, to nie jest potrzebny komentarz...nie znasz sytuacji każdego, ale tak nie było decyzji w tej sprawie i tak osoba nie tyle obawia się, że jej oszustwo wyjdzie na jaw, tylko chce wiedzieć czy będzie musiała zwracać rentę za 2005-2006 czy nie.

czyli rozumiem, że jak nie było decyzji ZUS o zwrocie renty za 2005/2006 to już nie będzie?
i pseudo-rencista jest do przodu te parę złotych?
 
bo to, ze to wyjdzie na jaw to jest pewne, pytanie czy po upływie 3 lat ZUS będzie żądał zwrotu?
 
Niestety już nie będzie. Wielka szkoda dla całej reszty i proszę nie płakać, że jest dziura w budżecie i są małe świadczenia :)

Nie ma równych i równiejszych. Zawiadamiać muszą wszyscy.Obowiązek zawiadomienia ZUS o wysokości osiągania przychodu jest - poczytaj pouczenie do decyzji. Nie ma tłumaczenia się, że nie wiedziałam/ nie wiedziałem. Pozostaje nieczyste sumienie, ale chyba to w tym przypadku jest też wątpliwe.
 
"Pozostaje nieczyste sumienie, ale chyba to w tym przypadku jest też wątpliwe"

a i owszem...i może to Cię zdziwi, ale byłam w ZUS aby dowiedzieć się jak mam zwrócić tę należność. Bardzo uprzejma Pani...nie wiedziała co mi powiedzieć, sama poinformowała mnie, że już urząd nic nie będzie ode mnie chciał, bo minął termin, ot taka ironia.
 
Skoro wiesz, że nie będzie żądał zwrotu to jaki sens było pytać się o to teraz. Szukałaś potwierdzenia, że już nic Tobie nie grozi? Udało się :)
Trzeba było zawiadomić ZUS - do końca lutego każdego roku o wysokości dochodu osiągniętego w poprzednim roku, a nie ironizować po fakcie.
 
nie ironizuję, tylko dziwne było dla mnie, że jeśli chce zwrócić to ...nie mogę, dlatego zapytałam.
Dziwny przepis.
 
Powrót
Góra