C
cleo1985
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2012
- Odpowiedzi
- 266
Witam,
sprzedałam tel. na Allegro. Najlepiej podam link do aukcji:
LG L70 D320n prawie nieużywany, gwarancja (5636036310) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
Oboje jesteśmy osobami prywatnymi.
Klient po odbiorze napisał, że wyświetlacz jest uszkodzony, pęknięty czy też rozlany domniemając, że podczas upadku mogły pojawić się mikropęknięcia, których mogłam nie widzieć i np. od wstrząsów poszło dalej. Karton cały, tel cały tylko wyświetlacz w środku uszkodzony. Wysyłka była listem poleconym i klient chciał go odesłać gdyż nie jest w 100% sprawny - tak jak napisane w aukcji.
No cóż, trochę mnie zdziwiło, że coś takiego mogło się ujawnić od wstrząsów, tym bardziej, że w dzień wysyłki czyściłam telefon ze wszystkich danych i nic nie widziałam na szybce (sprawdzałam też za pomocą kamery na różowym tle czy nie ma wilgoci pod wyświetlaczem - nic nie było).
Zgodziłam się na odesłanie telefonu i zwrot wszystkich kosztów. Dziś telefon odebrałam przesyłką poleconą ale karton jest zgnieciony a telefon "złamany". Po zdjęciu tylnej klapki widać, że cała "rama" telefonu jest z metalu i została wygięta w łuk.
O ile wadę wyświetlacza mogłabym po prostu przeboleć i go wymienić (to koszt ok. 50zł) tak stan obecny budzi we mnie wątpliwości co do możliwości samodzielnej naprawy.
Co powinnam w tej sytuacji zrobić?
Znane mi są ustawy dot. rękojmi za wady ale nie wiem jak mam się do nich ustosunkować w przypadku otrzymania telefonu w takim stanie...
Proszę o obiektywną ocenę.
sprzedałam tel. na Allegro. Najlepiej podam link do aukcji:
LG L70 D320n prawie nieużywany, gwarancja (5636036310) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
Oboje jesteśmy osobami prywatnymi.
Klient po odbiorze napisał, że wyświetlacz jest uszkodzony, pęknięty czy też rozlany domniemając, że podczas upadku mogły pojawić się mikropęknięcia, których mogłam nie widzieć i np. od wstrząsów poszło dalej. Karton cały, tel cały tylko wyświetlacz w środku uszkodzony. Wysyłka była listem poleconym i klient chciał go odesłać gdyż nie jest w 100% sprawny - tak jak napisane w aukcji.
No cóż, trochę mnie zdziwiło, że coś takiego mogło się ujawnić od wstrząsów, tym bardziej, że w dzień wysyłki czyściłam telefon ze wszystkich danych i nic nie widziałam na szybce (sprawdzałam też za pomocą kamery na różowym tle czy nie ma wilgoci pod wyświetlaczem - nic nie było).
Zgodziłam się na odesłanie telefonu i zwrot wszystkich kosztów. Dziś telefon odebrałam przesyłką poleconą ale karton jest zgnieciony a telefon "złamany". Po zdjęciu tylnej klapki widać, że cała "rama" telefonu jest z metalu i została wygięta w łuk.
O ile wadę wyświetlacza mogłabym po prostu przeboleć i go wymienić (to koszt ok. 50zł) tak stan obecny budzi we mnie wątpliwości co do możliwości samodzielnej naprawy.
Co powinnam w tej sytuacji zrobić?
Znane mi są ustawy dot. rękojmi za wady ale nie wiem jak mam się do nich ustosunkować w przypadku otrzymania telefonu w takim stanie...
Proszę o obiektywną ocenę.