Zwrot towaru 14 dni, problem

  • Autor wątku Autor wątku Macho29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
gryffinian napisał:
Przykład całkowicie chybiony
Wręcz przeciwnie. Stwierdziłeś, że dowodem jest to, iż sprzedający nie posiada w sprzedaży takiego towaru. Sprzedawca zajmujący się sprzedażą produktów agd/rtv też nie ma w swojej ofercie cukierków, zatem zgodnie z tym co napisałeś, wystarczy oświadczenie woli sprzedającego, że zamiast telewizora w przesyłce znajdowała się paczka cukierków i w takiej sytuacji to kupujący ma udowodnić, że tak nie było. Jeszcze raz napiszę, skoro sprzedający twierdzi, że otrzymał inny przedmiot, czy przedmiot uszkodzony, to na nim spoczywa obowiązek udowodnienia tego faktu.
gryffinian napisał:
Kupujesz kartę serii 580...
Nie znam się zbytnio na kartach, jednak przypadkiem nie posiadają one numeru seryjnego ?
gryffinian napisał:
A powiedz mi ile znasz firm, gdzie pracownik biega na głowie z kamerą i nagrywa tak swoją "pracę"?
Dość sporo, szczególnie tych, które zajmują się sprzedażą na odległość.
gryffinian napisał:
To prowadziłoby do paranoi i podejrzeń, że każde odstąpienie od umowy może być próbą oszustwa, a jeśli nie zostanie wykryte przy odbiorze
Ponownie nie masz racji. Gdyby to nadawca miał udowodnić, że wysłał przedmiot sprawny, czy faktycznie taki, jaki przewidywała umowa, wtedy doszłoby do paranoi. Tu jeszcze raz przypomnę art. 6 na który się powoływałeś. Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie która wywodzi z tego skutki prawne. Zatem skoro odbiorca twierdzi, że otrzymał inny przedmiot, czy przedmiot uszkodzony mechanicznie, na nim spoczywa ciężar udowodnienia tego faktu.
gryffinian napisał:
to strata sprzedawcy
Przedsiębiorca jako profesjonalista winien zadbać o swoje interesy i zabezpieczyć się przed tego typu sytuacjami.
 
Ostatnia edycja:
Sprzedawca zajmujący się sprzedażą produktów agd/rtv też nie ma w swojej ofercie cukierków, zatem zgodnie z tym co napisałeś, wystarczy oświadczenie woli sprzedającego, że zamiast telewizora w przesyłce znajdowała się paczka cukierków i w takiej sytuacji to kupujący ma udowodnić, że tak nie było.
Sam fakt wysłania mu jakiejś paczki, gdzie twierdzę, że to ta rzecz, nie podlega pod taką samą kwestię udowodnienia faktu? Wszak to moim obowiązkiem jest zwrócić rzecz przedsiębiorcy - jak mówi ustawa - a nie wysłać jakąś paczkę.

Nie znam się zbytnio na kartach, jednak przypadkiem nie posiadają one numeru seryjnego ?
Posiadają, co nie oznacza, że sprzedawca od razu to wychwyci. U mnie numer seryjny ukryty jest pod obudową. Sprzedawca musiałby ją rozebrać i jednocześnie udowodnić, że mi sprzedał kartę z innym numerem seryjnym. To samo można powiedzieć o procesorach. Odeślij nawet ten sam, a uszkodzony. Przecież sprzedawca nie czeka na kuriera z otwartym pc, by zamontować tam CPU i przetestować. Taki przykładów można mnożyć.

Zatem skoro odbiorca twierdzi, że otrzymał inny przedmiot, czy przedmiot uszkodzony mechanicznie, na nim spoczywa ciężar udowodnienia tego faktu.
Oczywiście, ale twierdzisz, że może to zrobić tylko nagrywając otwarcie paczki (co czasem niczego nie dowodzi) lub przy kurierze (co też nie oznacza, że potwierdzi on wadę). Dlatego pytam się czemu inne możliwości dowodowe (np. serwis, rzeczoznawca, świadkowie czy choćby sprawdzenie, że ten egzemplarz to coś, czego sprzedawca nigdy nie posiadał) nie liczą się w takim wypadku? Ja wiem, że od razu pada stwierdzenie, że przecież "sprzedawca mógł rzecz podmienić" albo to "nie mój przedmiot". Natomiast skąd domniemanie uczciwości kupującego od momentu odbioru paczki? Moim zdaniem po prostu prawo mamy w tym miejscu dosyć - jakby to ująć - kulawe.


Przedsiębiorca jako profesjonalista winien zadbać o swoje interesy i zabezpieczyć się przed tego typu sytuacjami.
Winien, ale nie zawsze jest to możliwe w wersji, że rzeczy można zweryfikować tylko przy kurierze lub nagrywając calutki proceder otwarcia paczki.
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Sam fakt wysłania mu jakiejś paczki, gdzie twierdzę, że to ta rzecz, nie podlega pod taką samą kwestię udowodnienia faktu?
Nie.
gryffinian napisał:
Posiadają, co nie oznacza, że sprzedawca od razu to wychwyci
To problem sprzedającego. Raz, drugi się "zgapi" wyciągnie wnioski.
gryffinian napisał:
twierdzisz, że może to zrobić tylko nagrywając otwarcie paczki (co czasem niczego nie dowodzi) lub przy kurierze
NIc takiego nie stwierdziłem, nie użyłem słowa "tylko", podałem jedynie przykłady, takie najpewniejsze.
gryffinian napisał:
Dlatego pytam się czemu inne możliwości dowodowe (np. serwis, rzeczoznawca, świadkowie czy choćby sprawdzenie, że ten egzemplarz to coś, czego sprzedawca nigdy nie posiadał) nie liczą się w takim wypadku?
Jw.

PS.
Zaczynasz trollować !
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra