L
loveya123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam
Ostatnio wystawiłam używany wózek dziecięcy na portalu olx.zainteresowana Pani dzwonila do mnie kilka razy przez 2 czy 3 dni-pytala o niego a ja na wszystkie pytania odpowiadalam,w końcu Pani zdecydowała sie na oględziny wozka osobiscie,stwierdziła zde nie ma jak do mnie przyjechac wiec ja z partnerem pofatygowalam sie osobiście-50 km drogi- Pani obejrzala wózek dokladnie - była bardzo zadowolona i po oględzinach zapłaciła mi gotówką ustalona kwote-dodam ze zeszlam z ceny jeszcze 50 zl,później wszystko bylo Okej i nagle telefony od tej Pani ze źle obejrzała wózek i ze widać ze zapięcie pasów bylo naprawiane i ze chce oddać wozek-wedlug mnie miala czas żeby obejrzeć i wiedziala ze wózek był uzywany-zreszta za snieszne pieniadze - nastepnego dnia smsy ,grozenie sadem i policja ,ze przysługuje jej prawo zwrotu 14 dni itp itd-dodam ze obie strony są osobami prywatnymi-nie zawarta była żadna umowa.wydaje mi sie ze nie mam obowiązku przyjecia zwrotu wózka.ale juz po tych SMS i telefonach sama zaczelam sie i nie daje mi to spokoju.czy mam sie czego obawiac?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Ostatnio wystawiłam używany wózek dziecięcy na portalu olx.zainteresowana Pani dzwonila do mnie kilka razy przez 2 czy 3 dni-pytala o niego a ja na wszystkie pytania odpowiadalam,w końcu Pani zdecydowała sie na oględziny wozka osobiscie,stwierdziła zde nie ma jak do mnie przyjechac wiec ja z partnerem pofatygowalam sie osobiście-50 km drogi- Pani obejrzala wózek dokladnie - była bardzo zadowolona i po oględzinach zapłaciła mi gotówką ustalona kwote-dodam ze zeszlam z ceny jeszcze 50 zl,później wszystko bylo Okej i nagle telefony od tej Pani ze źle obejrzała wózek i ze widać ze zapięcie pasów bylo naprawiane i ze chce oddać wozek-wedlug mnie miala czas żeby obejrzeć i wiedziala ze wózek był uzywany-zreszta za snieszne pieniadze - nastepnego dnia smsy ,grozenie sadem i policja ,ze przysługuje jej prawo zwrotu 14 dni itp itd-dodam ze obie strony są osobami prywatnymi-nie zawarta była żadna umowa.wydaje mi sie ze nie mam obowiązku przyjecia zwrotu wózka.ale juz po tych SMS i telefonach sama zaczelam sie i nie daje mi to spokoju.czy mam sie czego obawiac?
Z góry dziękuję za odpowiedź