P
pdi90
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 30
Witajcie,
Zakupiłem we Wrześniu drzwi tarasowe do domu, które okazały się być wadliwe (sprzedający wysłał mi przerobione prawe, zamiast lewych, w dodatku z wygiętą ramą). Całość została zamontowana i wymontowana, bo okazało się, że są wadliwe. Dostałem zwrot pieniędzy za towar, jednak od miesiąca proszę się żeby drzwi zostały ode mnie odebrane. Napisałem ostatnio, że ma 14 dni na odbiór drzwi, w przeciwnym razie będzie się to wiązało z nałożeniem kosztów magazynowania w kwocie 100zł/doba (termin minął 24.10.2018). Napisałem, że wydłużam termin do końca bieżącego miesiąca i złożę je następnie na magazynie zewnętrznym, bo naprawdę mi przeszkadzają. Czy z prawnego punktu widzenia mogę takie rozwiązanie nałożyć, żeby zmusić ich do odebrania tych drzwi? Nie chcę brać na siebie ciężaru odpowiedzialności za ew. uszkodzenia wynikłe np. w skutek warunków atmosferycznych.
Czy powinienem takie roszczenie wysłać listem za potwierdzeniem odbioru, czy wystarczy e-mail?
Proszę o informację.
Pozdrawiam,
Daniel
Zakupiłem we Wrześniu drzwi tarasowe do domu, które okazały się być wadliwe (sprzedający wysłał mi przerobione prawe, zamiast lewych, w dodatku z wygiętą ramą). Całość została zamontowana i wymontowana, bo okazało się, że są wadliwe. Dostałem zwrot pieniędzy za towar, jednak od miesiąca proszę się żeby drzwi zostały ode mnie odebrane. Napisałem ostatnio, że ma 14 dni na odbiór drzwi, w przeciwnym razie będzie się to wiązało z nałożeniem kosztów magazynowania w kwocie 100zł/doba (termin minął 24.10.2018). Napisałem, że wydłużam termin do końca bieżącego miesiąca i złożę je następnie na magazynie zewnętrznym, bo naprawdę mi przeszkadzają. Czy z prawnego punktu widzenia mogę takie rozwiązanie nałożyć, żeby zmusić ich do odebrania tych drzwi? Nie chcę brać na siebie ciężaru odpowiedzialności za ew. uszkodzenia wynikłe np. w skutek warunków atmosferycznych.
Czy powinienem takie roszczenie wysłać listem za potwierdzeniem odbioru, czy wystarczy e-mail?
Proszę o informację.
Pozdrawiam,
Daniel