Zwrot towaru z tytułu rękojmi - z perspektywy sprzedającego

  • Autor wątku Autor wątku Faraday
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Faraday

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
8
Witam, ponad 2 miesiące temu sprzedałem telefon na jednym z portali aukcyjnych. Telefon nabyłem zagranicą jako nowy, z tego względu nie posiadał on gwarancji na terenie RP. Przetestowałem go, sprawdziłem czy wszystko poprawnie działa, żadnych wad nie wykryłem. Telefon sprzedałem jako nowy bez prawa do gwarancji producenta, kupujący doskonale o tym wiedział. Po około 1,5 miesiąca zgłosił się do mnie, powiadamiając że otrzymał uszkodzony telefon. Wadę wykrył po 3 dniach od odebrania przez kuriera (wg. niego wada ładowarki) z czym się nie zgadzam bo telefon ładowałem bez problemu przed wysyłką. W między czasie niby uszkodzeniu uległ procesor telefonu i w tym momencie jest on bezużyteczny ponieważ się nie włącza. Sprawę skierował do administracji portalu aukcyjnego. Pracownik portalu powiadomił nas, że kupujący ma prawo do rękojmi i żeby określił swoje roszczenia.

Zapoznałem się z artykułami KC mówiącymi o rękojmi i jest to dla mnie nie pojęte jak ustawa może stawiać w tak komfortowej sytuacji konsumenta. Z tego co zrozumiałem nie zważając na jakiekolwiek gwarancje konsument ma prawo zwrotu towaru/naprawy przez okres 2 lat. Jak ja jako sprzedający (nie producent ) mogę brać odpowiedzialność za trwałość materiałów użytych do produkcji towaru. Kupujący w każdej sytuacji może stwierdzić że wada np. w tym przypadku ładowarki i procesora na pewno występowała już przy sprzedaży tylko ujawniła się po pewnym czasie :rolleyes: bo jak udowodnić że jest to wada nabyta podczas użytkowania (np uderzeniem telefonu czy zalaniem)

Z mojej perspektywy wygląda to tak że kupujący uszkodził telefon z własnej winy. Zgłosił się dopiero po 1,5~2 miesiącach z wadą która niby była widoczna od początku aby wyłudzić koszt naprawy/zwrot gotówki. Twierdzę tak bo z całą pewnością wysyłając telefon był całkowicie sprawny.

Jak w takiej sytuacji mogę się bronić by nie zostać naciągnięty na zwrot gotówki i otrzymanie uszkodzonego telefonu ??
 
Jeżeli w przeciągu roku od daty zakupu wystąpi wada, to Ty jako sprzedawca masz udowodnić, że zgłoszona wada nie istniała w momencie zakupu. Jeżeli otrzymasz reklamację z tytułu rękojmi, to w Twoim interesie jest ustosunkować się do niej w ciągu 14 dni. W tym czasie zlecasz niezależną ekspertyzę telefonu. Na jej podstawie uwzględniasz lub odrzucasz reklamację.
 
I tu pojawia się słowo przeciwko słowu ponieważ ja wiem że telefon był sprawny a kupujący twierdzi że nie był ale zgłasza to dopiero po 2 miesiącach. (czemu nie zgłosił tego od razu ?) Jaki jest czas na zgłoszenie wady ? Kupujący może stwierdzić że wspomniane uszkodzenie procesora było obecne już podczas sprzedaży ale "objawiło" się 2 miesiące później, bo np. od początku telefon sam zamykał aplikację (co mógł sobie zmyślić albo był to bład oprogramowania, a ja teraz nie mogę obalić tej tezy ponieważ telefon w ogóle się nie włącza). Co w sytuacji gdyby dać wiarę słowom kupującego i np ładowarka była zepsuta źle ładowała telefon (kupujący tego nie zgłosił) w skutek czego ładowarka uszkodziła procesor (uszkodzenie procesora jest następstwem uszkodzenia ładowarki które występowało "niby" już podczas sprzedaży) Czy rękojmia obejmuje również wady będące następstwem innej wady której konsument był świadom ? Mówiąc inaczej wiadomo że jazda z przebitą oponą uszkodzi felgę, jeśli kierowca pomimo to jeździ z uszkodzoną oponą ubezpieczyciel powinien zapłacić również za felgę ?

Dopytuję ponieważ ładowarka nie jest tak droga i dla świętego spokoju jestem w stanie zwrócić równowartość nowej ładowarki

I jak stwierdzić kiedy procesor został uszkodzony, czy było to przed datą zakupu czy już po. Niestety jest to nie możliwe bo można jedynie stwierdzić iż jest uszkodzony a nie kiedy i w skutek czego został uszkodzony.
 
Ma rok od dnia zauważenia wady. To, że Ty nie potrafisz ocenić nie znaczy, że nie da się tego zrobić w ogóle. Zapłać za ekspertyzę biegłego i wtedy będziesz wiedział czy możesz odrzucić reklamację czy wychodzi na to, że musisz uznać. Ewentualnie zapłacisz za niesprawną ładowarkę.
 
W takim razie kto w takiej sprawie może przeprowadzić ekspertyzę ? Pracownik zwykłego punktu napraw GSM w galerii handlowej ?
 
Ekspertyzę może przeprowadzić każdy, tylko jaką ona będzie mieć wartość dowodową? Są osoby, które zajmują się takimi sprawami zawodowo, biegli/rzeczoznawcy.
 
Kupujacy chyba nie jest konsumentem skoro ty nie sprzeajesz jako firma, dalej obowiazuja cie zasady rekojmi a fakt ze dzialal u ciebie nie znaczy ze nie mial wady. Ty masz obowiazek przyjac reklamacje od kupujacego, rozpatrzyc ja wg stanu faktycznego (np samodzielnei lub ekspertyza) i ustosunkowac sie do niej (pozytywnie lub negatywnie) ze wszelkimi tego konsekwencjami.

Przykaldowo jesli odrzucisz z powodu uszkodzenia przez kupujacego a on zamowi ekspertyze ktora pokaze ze byla wada i pojdzie do sadu to ty poniesziesz wszystkei koszty tej operacji.
Na przyszlosc, mozesz sprzedawac jakos osoba prywatna z wylaczneiem rekojmi, poczytaj o tym i fomralnosciach. Wtedy masz pewnosc ze nie bedziesz odpowiadal za sprzedawany towar a kupujacy bedzie mial tego swiadomosc..
 
marcind1 napisał:
Na przyszlosc, mozesz sprzedawac jakos osoba prywatna z wylaczneiem rekojmi, poczytaj o tym i fomralnosciach. Wtedy masz pewnosc ze nie bedziesz odpowiadal za sprzedawany towar a kupujacy bedzie mial tego swiadomosc..

Błąd. :o
 
marcind1 napisał:
Ty masz obowiazek przyjac reklamacje od kupujacego, rozpatrzyc ja wg stanu faktycznego (np samodzielnei lub ekspertyza) i ustosunkowac sie do niej (pozytywnie lub negatywnie) ze wszelkimi tego konsekwencjami.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
 
Powrót
Góra