Zwrot towaru zakupionego wysyłkowo

  • Autor wątku Autor wątku andrzejlisek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

andrzejlisek

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
78
Szukam odpowiedzi, jak wygląda sprawa zwrotu towaru kupionego wysyłkowo od strony prawnej, chodzi o ten zwrot pełnowartościowego towaru w ciągu 10 dni bez podania powodu.

Czy zwracany towar na podstawie powyższego prawa musi być w stanie zupełnie nienaruszonym, dokładnie tak, jak wyszedł z fabryki?

Bardzo dużo produktów (i to innych niż kasety, płyty z muzyką i filmami) jest pakowanych albo w kartonowe pudełka zaklejane taśmą lub w blistrach, co sprawia, że nie można wyjąć i włożyć produktu bez trwałego naruszenia opakowania.

Czy sprzedawca wysyłkowy ma prawo nie przyjąć zwrotu otwieranego produktu (gdzie wyraźnie widać fakt otwierania opakowania) podając argument, że produkt był używany i nie nadaje się do sprzedaży jako nowy (pomimo, że sam przedmiot nie ma żadnych śladów użytkowania ani uszkodzeń)? A jak przedmiot był pakowany pomiędzy dwa zgrzane ze sobą przezroczyste elementy plastikowe, to czy zniszczenie opakowania (inaczej się nie da) sprawia, że sprzedawca ma prawo nie przyjąć zwrotu?

Czy ten zwrot w ciągu 10 dni bez podania powodu dotyczy materiałów eksploatacyjnych, jak baterie i żarówki?

Chodzi o to, jak jest według przepisów, a nie co zależy od decyzji sprzedawcy.
 
Ostatnia edycja:
Nie ma zwrotu płyt cd itp. Ustawa mówi jasno.
"w której przedmiotem świadczenia są nagrania dźwiękowe lub wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu"

Baterie i żarówki bym pociągnał pod
"5) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;"
 
Od razu odpowiemna pytanie co ma bateria do zdrowia. Nie wiadomo co robiłeś z tą baterią. Może przyszło ci do głowy podładować ją ładowarką do akumulatorów. Potem stwierdziłeś że się pomyliłeś co do zakupu i zwracasz taką baterię niebezpieczną dla przyszłego użytkownika. Zapieczętowana bateria powinna gwarantować że ci np nie wybuchnie w kieszeni.
 
chodzi o ten zwrot pełnowartościowego towaru w ciągu 10 dni bez podania powodu.

Zgodnie z obowiązującym art.27 ustawy o prawach konsumenta ( t.j. Dz.U. 2020.287) konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów.

Czy zwracany towar na podstawie powyższego prawa musi być w stanie zupełnie nienaruszonym

To zależy jaki towar chcesz zwracać. Przeczytaj art. 34 ust. 4 i art. 38 ustawy o prawach konsumenta.
 
Pejotwroc napisał:
Od razu odpowiemna pytanie co ma bateria do zdrowia. Nie wiadomo co robiłeś z tą baterią. Może przyszło ci do głowy podładować ją ładowarką do akumulatorów. Potem stwierdziłeś że się pomyliłeś co do zakupu i zwracasz taką baterię niebezpieczną dla przyszłego użytkownika. Zapieczętowana bateria powinna gwarantować że ci np nie wybuchnie w kieszeni.

Który przepis w Twojej ocenie wyłącza baterie i akumulatory z prawa do zwrotu?
 
"5) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;"
Podciągnął bym to pod ochronę zdrowia. O akumulatorach nic nie pisałem. Tylko baterie.
 
Interesują mnie standardowe przypadki, czyli inne niż wymienione w art. 38 ustawy.

Trzy przypadki z życia wzięte:
1. Zakup anteny telewizyjnej siatkowej pakowanej w foliowym opakowaniu foliowym zgrzewanym. Aby stwierdzić, czy ona odpowiada potrzebom, trzeba ją podłączyć do telewizora i sprawdzić, jak odbiera, a w tym celu jest potrzebne przecięcie folii. Natomiast sprawdzenie, czy antenę da się zamontować w miejscu docelowym (bez sprawdzania jej działania) nie wymaga rozcięcia opakowania.

2. Zakup telewizora wysyłkowo. Telewizor jest pakowany w kartonowe pudło, które jest zaklejone taśmą. Wyjęcie telewizora wymaga przecięcia taśm. Aby podłączyć do prądu, potrzebne jest jeszcze zdjęcie drutu wiążącego przewód zasilacza (samemu nie da się tak zawiązać tego drutu, żeby wyglądało jak z fabryki). Aby sprawdzić, jak działa, to potrzebne jest podstawowe strojenie i konfiguracja (wyszukanie kanałów, konfiguracja do smart). Stwierdziłem, że ten telewizor zostaje, ale czy po włączeniu jeszcze jest możliwość jego zwrotu, skoro da się stwierdzić, że był włączony, coś w nim przestawione?

3. Zakup żarówek metalohalogenkowych. Potrzebowałem kupić żarówkę metalohalogenkową, ale nie wiedziałem, jaką potrzebuję z dwóch modeli. Kupiłem obie, obie (pakowane w kartonowym pudełku bez dodatkowych zabezpieczeń i plomby) włączyłem na krótko do prądu, jedną zostawiłem, a drugą zwróciłem. Czy sprzedawca miał prawo wyłączyć żarówki ze zwrotu? Czy to prawda, że jak napisze w regulaminie "żarówki nie podlegają zwrotowi", to czy taki zapis jest nieważny w myśl zasady, że prawo stoi ponad regulaminem.

Z oczywistych przyczyn nie da się precyzyjnie zdefiniować zakresu czynności "koniecznych do stwierdzenia
charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy" w rozumieniu art 34, ust 4. W interpretacji zdroworozsądkowej w 90% przypadków konieczne jest naruszenie opakowania, a także zdjęcie drutu oplatającego przewody (bardzo częste w przypadku urządzeń elektronicznych). Czy sprzedawca może przyjąć interpretację, że wszystko, co można zrobić bez naruszania opakowania wystarczy do "stwierdzenia
charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy"? Ponieważ sprzedawca przy zwrocie musi oddać to, co zarobił, wydaje się, że może szukać powodu, żeby nie przyjąć i przyczepić się, że nastąpiło "korzystanie z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia
charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy". Czy jak tak postępuje, to działa zgodnie z prawem?

Mam wrażenie, że wielu producentów specjalnie tak opakowuje towary, żeby jak najbardziej utrudnić możliwość skorzystania z prawa do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny, bo to nie jest im an rękę.
 
Ostatnia edycja:
Pejotwroc napisał:
"5) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;"
Podciągnął bym to pod ochronę zdrowia. O akumulatorach nic nie pisałem. Tylko baterie.

W jaki sposób otwarcie baterii zagraża zdrowiu?
 
Tym że ktoś ci oddaje baterie z którymi nie wiadomo co było robione. Przykład z życia wzięty. Kiedyś znajomy podłączył je do ładowarki od akumulatorów myśląc że to akumulatoreki. Na szczęście po pół godzinie zauważył swoją pomyłkę. Wrzucił te bateryjki do szuflady. Po dwóch dniach zaglada6 do niej a tam wszystko ufajdane w elektrolicie. Baterie mocno zdeformowane. Ciekawe co by było gdyby to się stało w urządzeniu gdzie obok jest 230v.
Baterie zapakowanie w fabryczny blister to jest jakaś gwarancja że to nówka z fabryki. Serio byś kupił w sklepie baterie które sprzedawca daje ci luzem garściami z wiadra?
 
Ostatnia edycja:
Odpakowanie nie wyklucza z prawa do zwrotu.
Można ewentualnie, jeżeli były używane obniżyć kwotę zwrotu.

Nie jest istotne co ja bym zrobił. Istotne jest, że mylisz się doradzając wbrew przepisom.
 
Więc podaj mi przepis który wyklucza baterię z pkt. ochrona zdrowia. Jest to dosyć szerokie pojęcie które można czasami różnie interpretować. A ostateczna decyzja i tak należeć będzie do sądu
Sklep może nie przyjąć zwrotu tłumacząc się tym punktem i np moim przykładem. Kupujący może się z tym nie zgodzić. Wtedy pozostaje tylko sąd (lub dyskusja z platformą sprzedażową jeżeli taka jest)
Mój post dotyczy tylko i wyłącznie tych nieszczęsnych baterii. Natomiast co do ogólnego pojęcia procedury zwrotu jak najbardziej się z tobą zgadzam.
 
Ostatnia edycja:
Pejotwroc napisał:
Więc podaj mi przepis który wyklucza baterię z pkt. ochrona zdrowia.
Ogólną zasadę z art. 6 KC zapewne znasz. Tutaj dodatkowo jest relacja konsumencka więc to sprzedawca musi dowieść.

Pejotwroc napisał:
ostateczna decyzja i tak należeć będzie do sądu

Czasami wystarczy zgłoszenie do inspekcji handlowej. Ta za odpłatnością pouczy, wskazując uchybienia.
 
Ostatnia edycja:
Pejotwroc napisał:
Mój post dotyczy tylko i wyłącznie tych nieszczęsnych baterii. Natomiast co do ogólnego pojęcia procedury zwrotu jak najbardziej się z tobą zgadzam.
Moim zdaniem baterie się na ten punkt absolutnie nie łapią. Interpretując na Twój sposób zwrot każdej elektroniki można by podciągnąć pod ten wyjątek. Bo dlaczego niby nie akumulatory? Przecież mogą się samoczynnie zapalić, więc zagrożenie dla zdrowia jest jeszcze większe (kiedyś paliły się masowo telefony znanej firmy na S). Zatem, jeśli baterie, to tym bardziej akumulatory. A jeśli akumulatory, to tym samym smartfony, kamerki sportowe, powerbanki i cała masa innego sprzętu. Absurd.
 
Pejotwroc napisał:
Baterie zapakowanie w fabryczny blister to jest jakaś gwarancja że to nówka z fabryki. Serio byś kupił w sklepie baterie które sprzedawca daje ci luzem garściami z wiadra?

Przyjmijmy interpretacje, że baterie nie należą do żadnego z przedmiotów w art. 38. Załóżmy, że te baterie są pakowane w blistrach, z których wyjecie jest czynnością nieodwracalną (wymaga zniszczenia blistra). Sprzedawca poinformował o prawie odstąpienia umowy. Czy przy próbie zwrotu może przyjąć zwrot, ale nie oddać kasy stwierdzając, że ma miejsce zdarzenie z art. 34 ust. 4 ustawy, a wartość zmniejszyła się do zera, gdyż odpakowana bateria w ogóle nie nadaje się do sprzedaży?

Zadam inne pytanie: Czy zwracany przedmiot musi być w stanie nadającym się do sprzedaży jako nowy (nawet, jeżeli opakowaniu można "naprawić" poprzez zaklejenie taśmą i zaplombowanie, tą czynność wykonuje sklep), a jak nie nadaje się do sprzedaży jako nowy, to wtedy ma miejsce zdarzenie z art. 34 ust. 4 ustawy? Rozumiem, że odpowiedzialność konsumenta polega na oddaniu ceny przedmiotu pomniejszonej o koszt zmniejszenia wartości lub na nie oddaniu ceny, jak przedmiot stał się zupełnie bezwartościowy.
 
Ostatnia edycja:
Otwarcie opakowania dotyczy tylko przypadków ochrony zdrowia lub higieny.
Sprzedawca nie ma prawa uznać, że wartość rzeczy jest zerowa. Akumulator przez sam fakt odpakowania nie zmienia wartości. Sprzedaje się je na sztuki.

Nie ma innej możliwości poznania właściwości rzeczy niż przez odpakowanie i użycie.
 
Powrót
Góra