ZWROT TOWARU

  • Autor wątku Autor wątku arekbmw5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arekbmw5

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
3
WITAM,

Bardzo proszę o fachową radę w kwestii sprzedaży elektronicznej na allegro.
Niedawno sprzedałem na aukcji używany telefon komórkowy, czasami handluje zbędnym rzeczami na aukcjach jako osoba prywatna.
Zwycięzca aukcji zapłacił mi 450 zł plus jak było w aukcji 20 zł za wysyłkę wartościową.
Po około 3 dniach wystawił pozytywny komentarz.
Za jakieś 10 dni pisze do mnie że chce zwrot pieniędzy bo telefon mu się rozłącza.
Wiem że telefon był testowany i wysłałem mu sprawny-podejrzewam że albo się mu odwidział bo i tak bywa albo coś się stało ale co ja mam już do tego w sumie po pozytywnym zakończeniu transakcji.
Z POCZĄTKU PRZYJĄŁEM telefon w dobrej wierze aby go sprawdzić ale było wszystko w porządku-niestety on nie chce go już przyjąć i straszy mnie policją i urzędem skarbowym.
Pisze mi w mailu między innymi, cytuje:
Każdemu Klientowi przysługuje prawo odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni roboczych od dnia odbioru towaru, bez podania przyczyn, zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2000r. (Dz. U. z dnia 31 marca 2000r.).
Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów (Dz. U. z 2000 r., Nr 2, poz. 271). Koszty zwrotu obciążają Klienta.

Bardzo proszę o radę jak to się ma do mojej sytuacji, na jakiej jestem pozycji, czytając różne fachowe wypowiedzi uważam że nie ma on racji ani prawa u biegania się o cokolwiek.
ponadto straszy mnie urzędem skarbowym.
z tego co wiem , ustawa wprowadza opodatkowanie firm i osób prywatnych prowadzących sprzedaż w internecie (sklepy internetowe). Nie jest jednak ta ustawa ratyfikowana w Polsce, nikt na razie nie pobiera podatku od sprzedawców na Allegro. Było o tym głośno jakiś czas i pojawiły się pomysły by ludzi sprzedających nowe towary w internecie traktować jak zwykłych sprzedawców ale jak wszystko w Polsce utknęła gdzieś między jedną a drugą komisją.
Proszę mi napisać jak mam postąpić
 
witam

ja w kwestii sprzedaży (na podatkach nie znam się) - w twej sytuacji nie ma zastosowania wskazana przez kupującego ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów, a w szczególności przepisy dotyczące odstąpienia od umowy i zwrotu towaru za zwrotem kasy w terminie 10 dni od dnia wydania rzeczy przy umowach sprzedaży na odległość - umowa między tobą a kupującym nie jest bowiem umowa sprzedaży konsumenckiej albowiem to umowa między osobami fizycznymi, w której jako sprzedawca nie działałeś w związku z prowadzoną działalności gospodarczą; zatem nie ma możliwości tzw. zwrotu towaru; zatem kupujący może cię straszyć do woli ile chce policją, nic to nie zmieni, nie musisz przyjmować zwrotu, to twoja dobra wola, a jak towar jest oki, co czyni zgłoszoną reklamację za nieuzasadnioną, wyślij towar kupującemu z powrotem

pzdr
 
Powrót
Góra