M
mariusz_1991
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2021
- Odpowiedzi
- 6
Witam wszystkich.
Przychodzę prosić o poradę w następującej sprawie. Kupiłem na Allegro poduszkę silnika do samochodu, licząć że dzięki temu zmniejszą się drgania w kabinie. Zamontowałem, a okazało się że drgania są jeszcze większe niż na starej, wysłużonej 17-letniej fabrycznej poduszce. Sprawdziłem wszystko co się dało, w końcu wróciłem do starej poduszki, co rozwiązało w 100% problem. Wygląda na to, że zakupiona poduszka jest wadliwa, albo tak tandetnej jakości (choć tania nie była).
Sprzedający oczywiście nie chce przyjąć zwrotu, bo poduszka została rozpakowana i zamontowana na samochodzie. Proponuje abym złożył reklamację, poduszka trafi do producenta i on zdecyduje co dalej. Jednak od razu zasugerowano mi, żebym nie robił sobie nadziei, bo marne są szanse że producent uzna reklamację. Nie wiem jednak, czy sprzedający nie chce mnie po prostu zbyć, skoro już na sam początek wyskakuje z takimi prognozami.
Co w takim razie powinienem zrobić? Iść na tą propozycję reklamacji, czy odesłać sprzedającemu przedmiot jako niesprawny/niezgodny z opisem i domagać się zwrotu pieniędzy? 14 dni od momentu zakupu minie dnia jutrzejszego.
Pozdrawiam serdecznie,
Mariusz
Przychodzę prosić o poradę w następującej sprawie. Kupiłem na Allegro poduszkę silnika do samochodu, licząć że dzięki temu zmniejszą się drgania w kabinie. Zamontowałem, a okazało się że drgania są jeszcze większe niż na starej, wysłużonej 17-letniej fabrycznej poduszce. Sprawdziłem wszystko co się dało, w końcu wróciłem do starej poduszki, co rozwiązało w 100% problem. Wygląda na to, że zakupiona poduszka jest wadliwa, albo tak tandetnej jakości (choć tania nie była).
Sprzedający oczywiście nie chce przyjąć zwrotu, bo poduszka została rozpakowana i zamontowana na samochodzie. Proponuje abym złożył reklamację, poduszka trafi do producenta i on zdecyduje co dalej. Jednak od razu zasugerowano mi, żebym nie robił sobie nadziei, bo marne są szanse że producent uzna reklamację. Nie wiem jednak, czy sprzedający nie chce mnie po prostu zbyć, skoro już na sam początek wyskakuje z takimi prognozami.
Co w takim razie powinienem zrobić? Iść na tą propozycję reklamacji, czy odesłać sprzedającemu przedmiot jako niesprawny/niezgodny z opisem i domagać się zwrotu pieniędzy? 14 dni od momentu zakupu minie dnia jutrzejszego.
Pozdrawiam serdecznie,
Mariusz
Ostatnia edycja: