J
jahazo
Witam serdecznie.
Na początek się przedstawię i ze wszystkimi przywitam.
Od razu też przeproszę admina, jeżeli piszę post nie w tym miejscu w którym powinien być
Niby jest tego sporo w internecie i na różnych forach, ale nigdzie nie znalazłem konkretnej odpowiedzi na mój problem.
Nie będę się za bardzo rozpisywał odnośnie problemu, nadmienię, że zmarła osoba, która miała kredyt hipoteczny z żyrantem (czyli ze mną). Cała rodzina odrzuciła spadek.
Pytanie brzmi:
Wiem, że mogę przejąć nieruchomość, stać się właścicielem mieszkania z racji wysokiego wkładu jaki poniosę spłacając kredyt hipoteczny. W jaki sposób może się to odbyć, kiedy mogę zacząć się o to starać i w jakim sądzie trzeba to załatwiać? Jak porozumieć się z bankiem, żeby nie chciał sprzedawać mieszkania na licytacji komorniczej?
Moja sytuacja jest trudna, ale widzę światełko w tunelu, tylko muszę przejąć to mieszkanie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam
Na początek się przedstawię i ze wszystkimi przywitam.
Od razu też przeproszę admina, jeżeli piszę post nie w tym miejscu w którym powinien być
Niby jest tego sporo w internecie i na różnych forach, ale nigdzie nie znalazłem konkretnej odpowiedzi na mój problem.
Nie będę się za bardzo rozpisywał odnośnie problemu, nadmienię, że zmarła osoba, która miała kredyt hipoteczny z żyrantem (czyli ze mną). Cała rodzina odrzuciła spadek.
Pytanie brzmi:
Wiem, że mogę przejąć nieruchomość, stać się właścicielem mieszkania z racji wysokiego wkładu jaki poniosę spłacając kredyt hipoteczny. W jaki sposób może się to odbyć, kiedy mogę zacząć się o to starać i w jakim sądzie trzeba to załatwiać? Jak porozumieć się z bankiem, żeby nie chciał sprzedawać mieszkania na licytacji komorniczej?
Moja sytuacja jest trudna, ale widzę światełko w tunelu, tylko muszę przejąć to mieszkanie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam