Żyrant, śmierć pożyczkobiorcy i kłopoty

  • Autor wątku Autor wątku gwatemala75
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gwatemala75

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
15
Mam w rodzinie następujacą nieprzyjemną sytuację. 9 lat temu szwagierga zażyrowała pożyczkę koleżance. Koleżanka zmarła, nie spłacając pożyczki.było postępowanie spadkowe(syn tej pani otrzymał po niej mieszkanie). Szwagierka nie dostawała żadnych wezwań. teraz bank oddał sprawę "w ręce" firmy windykatorskiej i... zajęto wynagrodzenie szwagierki. Moim zdaniem jest to niesprawiedliwe i wogóle...przecież jak ktoś przyjmuje spdek to z całym "dobrodziejstwem"... a druga sprawa- brak wezwań przez te 9 lat!!!!:rolleyes: szwagierka daje sprawe do sądu ale czy coś wygra???
 
1. Kiedy ustała spłata kredytu?
2. Czy został wypowiedziany?
3. Do kiedy miał zostac spłacony ten kredyt, jeśli ten termin już upłynął?

Dowiedzcie się szybko, czy egzekucja jest na podstawie BTE ( tak, w niektórych przypadkach jest to możliwe, by firma windykacyjna prowadziła takową na podstawie BTE ), czy też na podstawie wyroku sądowego. Jeśli był wyrok - to dlaczego nie odebraliście pism z sądu ?
Na to wszystko macie niewiele czasu - ewentualne pisma trzeba wnieśc maks. 7 dni od chwili uzyskania informacji o sprawie.
Na pocieszenie dodam, że jeśli w ten sposób nic nie wywalczycie - to przysługuje wam roszczenie regresowe w stosunku do pozostałych żyrantów oraz spadkobiercy. Czyli szanse na odzyskanie pieniędzy są.
 
Powrót
Góra