Źyrant

  • Autor wątku Autor wątku BigT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BigT

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
8
Witam serdecznie.
Mam trudna sprawe.Zyrowalem kiedys kredyt mieszkaniowy i zmarl kredytobiorca.Bank wysyla mi ponaglenia splacania kredytu-dlug to ok 70.000 zl.
Rodzina prawdopodobnie bedzie odrzucac spadek,bo sa same dlugi.W sumie maja na to 6 m-cy i nie chca miec problemow zwiazanych z przyjeciem spadku,a bank mnie caly czas atakuje,zebym splacal kredyt,na ktorego splacanie nie mam poprostu pieniedzy!
Co mam robic,jakie sa moje mozliwosci?
Co mi grozi jak nie bede placil.
Czy moge sie jakos zabezpieczyc przed ta sytuacja.......pomocy!!!
 
Od tego jest żyrant. Masz spłacać. Jeżeli nie będziesz to komornik sobie weźmie
 
A hipoteka? Ubezpieczenie kredytu od śmierci kredytobiorcy?
 
Jest hipoteka na 150 tys.ALE CO Z TEgo,hipoteka przeciez mnie nie chroni (chyba).Ubezpieczenie niestety nie bylo kontynuowane.
Odnosnie komornika,to niech bierze i sprzedaje,tylko ja nie chce splacac tego mieszkania.
Najgorsze jest to,ze wisi nade mna jeszcze weksel.
Jest w ogole jakies rozwiazanie tej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
Co spłacisz jako żyrant, będziesz miał prawo ściągnąć od spadkobierców - bądź z hipoteki (chyba że wcześniej dojdzie do licytacji i zabraknie środków po podziale)
 
Ano wlasnie.Obawiam sie,ze nie bedzie zadnego spadkobiercy,a po licytacji i tak zostanie roznica do splacenia,bo nie wierze,ze gmina wykupi hipoteke na to mieszkanie za 150,jak mieszkanie jest warte z 70 tys.
Zastanawiam sie tylko,czy moge tego nie splacac,co moge z tym zrobic,bo nie stac mnie 800 zl miesiac w miesiac placic w mojej trudnej sytuacji.
Nie wiem czy i jak mam rozmawiac z bankiem,czy bank moze zawiesic moja splate do czasu licytacji,czy moze umorzyc mi dlug,co mam robic????
 
Szkoda że o tym nie myślałeś przed podżyrowaniem. Teraz już jest po ptakach - nie można zjeść ciastka i mieć ciastko (podżyrować i nie odpowiadać).

Nauczka na przyszłość. Może bolesna, ale na pewno skuteczna, skoro tradycyjna edukacja nie dała rady.
 
Flicka napisał:
skoro tradycyjna edukacja nie dała rady.
Daj spokój. Twierdzisz, że poręczycielem może być tylko głupiec? Żyrowanie jest znane i funkcjonuje tysiące lat. Nasz pytający po prosu stał się ofiarą ogromnego nieszczęścia, śmierci bliskiej osoby, której poręczył kredyt.
 
Tak twierdzę, skoro poręczyciel poręczając, jednocześnie nie chciał być poręczycielem. Mądry człowiek przeliczy siły na zamiary i poręczy tylko do takiej wysokości, w jakiej będzie mógł spłacić bez płaczu na forach.
 
Albo się chce, i się robi, albo się nie chce, i się nie robi. Byłoby fajnie, gdyby na forum prawnym nie wprowadzano jakiejś "dziecinnej logiki" - "co prawda nie chcę, ale to zrobię, potem sobie popłaczę".
 
Flicka napisał:
Albo się chce, i się robi, albo się nie chce, i się nie robi. Byłoby fajnie, gdyby na forum prawnym nie wprowadzano jakiejś "dziecinnej logiki" - "co prawda nie chcę, ale to zrobię, potem sobie popłaczę".
Sama się doczepiłaś do osoby, która znalazła się w nieszczęściu wskutek szlachetnego postąpienia i śmierci kredytobiorcy.
Flicka napisał:
Albo się chce, i się robi, albo się nie chce, i się nie robi.
Wyraźnie brakuje Ci wyobraźni.
 
Wręcz przeciwnie - wyobraźni właśnie brakuje tym "szlachetnym".

Nawet jeśli - to kto powiedział, że można być szlachetnym bez poświęceń? Żyrant był szlachetny, teraz płaci, w końcu na tym to polega. Nie wiem o co tu bić pianę.

Być szlachetnym ale bez odpowiedzialności - tak to by każdy chciał :)
 
Flicka napisał:
to kto powiedział, że można być szlachetnym bez poświęceń? Żyrant był szlachetny, teraz płaci, w końcu na tym to polega.
To sama prawda. Nie zgodziłem się z Tobą natomiast w tezie, że poręczanie świadczy o brakach w edukacji. Zwłaszcza, że nasz pytający "nie bił piany" (w odróżnieniu od większości piszących tu dłużników) i wie o swojej odpowiedzialności.
 
Nie pisałam o tym, że poręczenie świadczy o braku edukacji. Pisałam, że poręczenie bez świadomości skutków świadczy o brakach w edukacji - z czym raczej trudno się nie zgodzić.
 
Masz racje flicka,moze pownienem byc bardziej ostrozny,pomagac tez trzeba umiec.Na przyszlosc prosze jednak o odpowiedz na pytanie,a nie moralizatorstwo.Skoro jednak jestes taka madra,to moze mi cos podpowiesz w temacie.Jezeli nie ma rozwiazania,to nie ma,jezeli jest,to powalcze - i tyle w temacie.Prosze tylko o pomoc w znalezieniu pkt.zaczepienia.To,ze jestem w ciemnej d.to wiem.
 
Powrót
Góra