Nie ma definicji osoby fizycznej?

  • Autor wątku Autor wątku zagiell
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wystarczy, że wymienisz jeden, który bezspornie decyduje o człowieczeństwie.
 
Mnie też bardzo ciekawi ta definicja. Bo jeśli się uprę, że jestem człowiekiem a nie żadną niezdefiniowaną "osobą fizyczną" to jak mi sąd udowodni, że się mylę?
I czy muszę, płacić podatki, przestrzegać przepisów ruchu drogowego i prawa bankowego skoro to wszystko dotyczy "osoby fizycznej", którą nie jestem?
 
Witam.
Z góry przepraszam, że odgrzewam stary temat, ale wydaje mi się, że mam coś do powiedzenia na temat osoby fizycznej.

1. Jeżeli ktoś twierdzi, że każdy człowiek jest osoba fizyczną, to chyba nie skończył nawet pierwszego semestru studiów prawniczych - "Wstęp do prawoznawstwa" Józef Nowicki, Zygmunt Tobor - jest wyraźnie napisane, że osobą fizyczną nie jest się dlatego, że należy się do gatunku "homo sapiens", ale dlatego, że prawo polityczne nadaje człwiekowi podmiotowość prawną.

2. Osoba fizyczna jest fikcją prawną, tak samo fikcyjną, jak osoba prawna. Podobnie jak osoba prawna musi działać przez swojego przedstawiciela, tak osoba fizyczna musi działać przez swojego przedstawiciela - w tym wypadku żywego człowieka. Zasadą jest, że fikcja prawna (nazwijmy ja: korporacja) nie może wejść w żadną interakcję z żywym człowiekiem - może to zrobić tylko i wyłącznie z drugą korporacją - czyli nasza OSOBĄ FIZYCZNĄ - reprezentowaną przez nas - żywych ludzi. Osobę fizyczną się MA, osoba fizyczną się NIE JEST!!!.

3. Dokumentem od którego zaczyna się osobowość fizyczna jest "Zgłoszenie urodzenia noworodka (żywego)" - podziękujcie swojej mamie, że musicie przestrzegać setek tysięcy przepisów, o których nawet nie słyszeliście i musielibyście się urodzić pięćset razy, żeby starczyło wam czasu na poznanie ich - ale oczywiście bez tego nie było by becikowego, "darmowej" szkoły i "darmowego" lekarza, i tym podobnych przywilejów zagwarantowanych przez korporację RZECZPOSPOLITA POLSKA dla swoich pracowników - czyli obywateli. Na tej podstawie jest sporządzany "Akt urodzenia".

4. "Akt urodzenia" jest drugim najważniejszym (po zgłoszeniu urodzenia noworodka) dokumentem waszej OSOBY FIZYCZNEJ. Od niego wszystko się zaczyna (przynajmniej w sferze publicznej) - bez niego nie otrzymacie paszportu, dowodu osobistego, bez dowodu osobistego nie dostaniecie żadnych licencji, prawa jazdy, pozwolenia na budowę, pozwolenia na broń itp. Zarówno Zgłoszenie urodzenia noworodka jak i Akt urodzenia są tylko i wyłącznie w jednym egzemplarzu na całym świecie - są przechowywane przez 100 lat, potem trafiają do archiwum państwowego. My dostajemy tylko i wyłącznie odpisy.

5. Definicji oczywiście nie ma w KC, bo jakby była, to sfera publiczna by się rozsypała w drobny mak - goście piszący KC byli ekspertami prawa i gwarantuje wam, że wiedzieli co robią - chyba nie wierzycie w żadne "pomyłki" ze strony rządu :grin: - to są fachowcy najwyższej próby i oni NIE POPEŁNIAJĄ BŁĘDÓW !!!!!!!

6. Osoba fizyczna w sferze publicznej zawsze występuje napisana DUŻYMI LITERAMI - nie zastanawialiście się, dlaczego wasze imię i nazwisko pisze się niezgodnie z zasadami ortografii polskiej? Na dowodzie osobistym, prawie jazdy, paszporcie, karcie kredytowej, wezwaniu do sadu, wezwaniu od skarbowego itp - zawsze piszę się dużą literą. Nie doszedłem jeszcze dlaczego w akcie urodzenia tylko pierwsze litery są Duże - ale się dowiem.

7. Wyobraźcie sobie taka sytuacje: człowiek rodzi się w domu i nie zostaje zgłoszony. Nie ma aktu urodzenia. Formalnie nie istnieje dla państwa zgodnie z pierwsza zasadą administracji : "CZEGO NIE MA W AKTACH, TEGO NIE NA MA ŚWIECIE". Idzie sobie chodnikiem taki dorosły już człowiek nie posiadający OSOBY FIZYCZNEJ, prawa jazdy, paszportu, żadnego dokumentu. Na patrolu jest dwóch policjantów i chcą go wylegitymować: kogo mają wpisać do protokołu: "Gall Anonim"? "NN" (Nieznany z Nazwiska)?? No co mają wpisać??

Czekam na wasze propozycje...

P.S Oczywiście jest to temat rzeka i mam nadzieje na tym forum poznać i skontaktować się z osobami znającymi czystą esencję prawa - oni będą wiedzieli o co mi chodzi czytając powyższy post.

P.P.S
Na zgłoszeniu jest podpis waszej mamy, podpisującej się w naszym imieniu - oznacza on jakieś zobowiązanie z naszej strony - JAKIE?
:wink:

Na akcie urodzenia jest podpis korporacji RZECZPOSPOLITA POLSKA działąjacej przez urzędnika panstwowego - to jest zobowiązanie ze strony RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ - JAKIE? :wink:
 
@Zenmaster

Bardzo cieszę się, że to zrobiłeś. Jest to jedna z moich nieprzespanych nocy, kiedy wciągnięty w temat "esencji prawa" zauważam, że za oknem już jasno.

Używam sformułowania "esencja prawa", chociaż mógłbym nazwać to po imieniu -prawo naturalne. Zauważyłem ze "znawcy prawa", bo właściwie to powiniennem powiedzieć po prostu "znawcy przepisów" - uciekają od praw przyrodzonych i niezauważają głównego źródła bezprawia w Polsce, tj. sejmu.

Czy mogłyś podać źródła dot. Twojej wypowiedzi na temat aktu urodzenia i aktu urodzenia noworodka? Jestem pewny,że to właśnie akt urodzenia tworzy kontrakt i daje jurysdykcje organom państwowym. Jednakże nie miałem okazji podpisywać żadnego z nich,o akcie urodzenia noworodka nie słyszałem w ogóle. Na dodatek dochodzi zagadka małych liter w odpisie aktu urodzenia osoby fizycznej. Jednak jak to wygląda w orginale? Spróbuję się coś wiecej dowiedzieć na ten temat.

Jako, że to nie ty podpisałeś akt urodzenia, a jesteś w pełni odpowiedzialny i wiesz co robisz to możesz zadeklarować, że jesteś WOLNYM CZŁOWIEKIEM i panom policjantom nic nie mówić dopóki nie sa Ci przedstawione zarzuty tylko i wyłącznie w odniesieniu do prawa naturalnego.

Pozdrawiam

Swiezyy
 
zenmaster napisał:
36. Osoba fizyczna w sferze publicznej zawsze występuje napisana DUŻYMI LITERAMI - nie zastanawialiście się, dlaczego wasze imię i nazwisko pisze się niezgodnie z zasadami ortografii polskiej? Na dowodzie osobistym, prawie jazdy, paszporcie, karcie kredytowej, wezwaniu do sadu, wezwaniu od skarbowego itp - zawsze piszę się dużą literą. Nie doszedłem jeszcze dlaczego w akcie urodzenia tylko pierwsze litery są Duże - ale się dowiem.

nie doszukujmy się wydumanych teorii spiskowych, przede wszystkim pisanie wielkimi literami jest wpisane w tradycję typografii, małe litery pojawiły się znacznie później. Ponadto służy to zwiększeniu czytelności zapisu bez możliwości zmiany wielkości czcionki. Wreszcie - do czasu przyjęcia astandardu ASCII, maszyny piszące, telegrafy, czy nawet niektóre komputery (nawet ZX81 i Apple II) korzystały tylko z wielkich liter. Podejrzewam, że również maszyny wykorzystywane w zbiorze PESEL nie miały możliwości wyboru wielkości litery. Dodaj do tego utrwalenie pewnych praktyk.

7. Wyobraźcie sobie taka sytuacje: człowiek rodzi się w domu i nie zostaje zgłoszony. Nie ma aktu urodzenia. Formalnie nie istnieje dla państwa zgodnie z pierwsza zasadą administracji : "CZEGO NIE MA W AKTACH, TEGO NIE NA MA ŚWIECIE". Idzie sobie chodnikiem taki dorosły już człowiek nie posiadający OSOBY FIZYCZNEJ, prawa jazdy, paszportu, żadnego dokumentu. Na patrolu jest dwóch policjantów i chcą go wylegitymować: kogo mają wpisać do protokołu: "Gall Anonim"? "NN" (Nieznany z Nazwiska)?? No co mają wpisać??

w praktyce śledczej nie ma takiego problemu - odsyłam do treści poszczególnych protokołów. Sam fakt nieposiadania dokumentu tożsamości nie stanowi żadnej przeszkody w dokonaniu czynności procesowej jak np. zatrzymanie. Wystarczy bardzo szczegółowo opisać uczestnika czynności, eksponując zwłaszcza cechy szczególne, identyfikujące - nie tylko w poszczególnych rubrykach, które zawierają jedynie zamknięty katalog kryteriów, lecz również w "otwartej" części protokołu, podając np. charakterystyczna wadę wymowy etc.
 
charliefrown napisał:
w praktyce śledczej nie ma takiego problemu - odsyłam do treści poszczególnych protokołów. Sam fakt nieposiadania dokumentu tożsamości nie stanowi żadnej przeszkody w dokonaniu czynności procesowej jak np. zatrzymanie. Wystarczy bardzo szczegółowo opisać uczestnika czynności, eksponując zwłaszcza cechy szczególne, identyfikujące - nie tylko w poszczególnych rubrykach, które zawierają jedynie zamknięty katalog kryteriów, lecz również w "otwartej" części protokołu, podając np. charakterystyczna wadę wymowy etc.

Tu nie chodzi o "nieposiadanie dokumentu tożsamości" tu chodzi o "brak tożsamości". Ktoś wydaje polecenia zatrzymania - zatrzymania kogo? Mężczyzny 180 cm wzrostu, średniej budowy ciała, jąkającego się, włosy jasny blond? Życzę powodzenia w szukaniu tego delikwenta :)
Notabene Suwerena można zatrzymać tylko na 48 godzin - nikt nie zaryzykuje dłużej, a na pewno nie sędzia, jak się połapie, że ma do czynienia z Suwerenem.

CYTAT:
Czy mogłyś podać źródła dot. Twojej wypowiedzi na temat aktu urodzenia i aktu urodzenia noworodka? Jestem pewny,że to właśnie akt urodzenia tworzy kontrakt i daje jurysdykcje organom państwowym. Jednakże nie miałem okazji podpisywać żadnego z nich,o akcie urodzenia noworodka nie słyszałem w ogóle. Na dodatek dochodzi zagadka małych liter w odpisie aktu urodzenia osoby fizycznej. Jednak jak to wygląda w orginale? Spróbuję się coś więcej dowiedzieć na ten temat.

Jurysdykcję organom państwowy ludzie przekazują sami z własnej woli - wystarczy, że podasz imię i nazwisko i już przekazałeś im jurysdykcję, nawet jak nie masz aktu urodzenia. Jak nie wiesz o co chodzi to żaden papier Ci nie pomoże. Co i jak dowiesz się w źródłach podanych niżej.

CYTAT:
Jako, że to nie ty podpisałeś akt urodzenia, a jesteś w pełni odpowiedzialny i wiesz co robisz to możesz zadeklarować, że jesteś WOLNYM CZŁOWIEKIEM i panom policjantom nic nie mówić dopóki nie sa Ci przedstawione zarzuty tylko i wyłącznie w odniesieniu do prawa naturalnego.

To nie tak do końca. Podpisała się za ciebie twoja matka na zgłoszeniu, a ty po ukończeniu 18 lat nie sprzeciwiłeś się temu. Istnieje więc domniemanie, że dalej dobrowolnie należysz do korporacji.

Najważniejsze z punktu widzenia wolnego człowieka (poza prawem naturalnym) jest prawo komercyjne. Hierarchia praw wygląda mniej więcej tak:

1. Prawo naturalne. (np. grawitacja, prawo do życia)
2. Prawo komercyjne/handlowe. ( kontrakty/umowy między Suwerenami)
3. Prawo powszechne (zwane tez common law)
4. Prawo statutowe. (statuty korporacji RZECZPOSPOLOTA POLSKA i jej podobnych czyli: konstytucja RP. ustawy, rozporzadzenia itp)
5. Prawo polityczne. (np. zasady korporacji prawniczych)

Musisz zrozumieć, że wszystyko ma charakter dobrowolny. Jeżeli pan policjant pyta cię o imię i nazwisko, dokumenty itp. to jest to tylko i wyłącznie oferta z jego strony, jak zareagujesz to twoja sprawa, najważniejsze, żeby zawsze zachowywać się w sposób honorowy.

Co to znaczy honorowy? Tu się zaczyna najważniejsza część mojej wypowiedzi.

Na każdą ofertę możesz wybrać jedną z czterech tylko opcji.

Opcje honorowe:
1. Zgoda (akceptacja oferty)
2. Warunkowa zgoda (warunkowo akceptuje pańską ofertę pod warunkiem, że...)

Opcje niehonorowe
3. Kłócenie się (argumentowanie, przekonywanie itp.)
4. Milczenie (w zasadzie uważane za zgodę, ale wyrażoną w sposób niehonorowy)

Suwrern w kontaktach z organami państwowymi w 99,99 % przypadków wybiera opcję nr 2.
Ostatnio jakiś pan ze Straży Miejskiej wysłał do mnie ofertę na 100 zł i 2 punkty karne i oczywiście wybrałem opcję nr 2. :) Jak na razie cisza, ma jeszcze 2 dni na odpowiedź, ale chyba zgłupiał jak zobaczył mój list i woli nie ryzykować... :)

CYTAT:
Zauważyłem ze "znawcy prawa", bo właściwie to powiniennem powiedzieć po prostu "znawcy przepisów" - uciekają od praw przyrodzonych i niezauważają głównego źródła bezprawia w Polsce, tj. sejmu.

Ależ sejm to nie żadne bezprawie – co byśmy zrobili bez państwa? Widzisz, kiedyś byłem skrajnie negatywnie nastawiony do organów państwa. Dlaczego? Bo nie znałem zasad gry zwanej „życie” a gra ta polega na ciągłym wypełnianiu umów. Dlaczego przeszkadza ci sejm? Bo nie znasz zasad gry? Wszystko ma charakter dobrowolny, każde wezwanie do sądu, policji, urzędu to nic innego jak zwykła OFERTA a jak na nią powinien odpowiedzieć Suweren, to już chyba wiesz jak. Dopiero jak to człowiek pojmie, to zaczyna rozumieć, że państwo nie jest żadnym bezprawiem i zamiast przekonania, że „wszystko stoi na głowie” człowiek uzmysławia sobie, że wszystko jest tak, jak powinno być.
Boże Wszechmogący dzięki Ci za tych wspaniałych Policjantów, Sędziów i Prokuratorów – co byśmy bez nich uczynili?

Tematem tym zajmuję się od niecałego roku, więc mało jeszcze wiem, ale mogę podać kilka źródeł, niestety jest wymagana dość dobra znajomość języka angielskiego. Na polskim internecie nawet nie masz co szukać – wpisz „akt urodzenia” a dowiesz się, że jest to „obowiązek każdego rodzicą” – serio? Może i obowiązek STATUTOWY korporacji RP – wtedy to na pewno :)

Odnośnie samego aktu urodzenia - za ksero orginału zapłaciłem 5 zł, za odpis zupełny 33, za ksero orginału zgłoszenia urodzenia dziecka 10 zł (2 strony) więc żadne pieniądze. Wszystko dostaniesz w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale tam nie pytaj o nic konkretnego - tam nie siedzą geniusze prawa - ci siedzą na ławach sędziowskich, ale wiadomo, że nie mogą powiedzeić co i jak. Notabene jak zapytałem panią, która pełni funkcje zastępcy kierownika USC "a co się dzieje jak człowiek nie ma aktu urodzenia" - powiedziała mi: " to znaczy, że się nie urodził" - ta pani chyba nie zdaje sobie sprawy, że powiedziała mi prawdę.
 
Ostatnia edycja:
Źródła: jest tego tyle, że nie wiem, od czego zacząć, więc lecę po kolei:

Zaczynamy od najkrótszych:

1. Jordan Maxwell – prawo ziemi i prawo morza
http://www.youtube.com/watch?v=jlOUXWQP-KM

2. Strawman redemption (zbawienie/odkupienie figuranta – czyli naszej osoby fizycznej)
Polecam cały kanał na youtube tego użytkownika – masa ciekawych informcaji. Tu link do wprowadzenia:

The Freeman and Strawman - An Introduction - YouTube

Na tym kanale jest mnóstwo informacji, szczególnie polecam filmy Deana Clifforda o tym, że państwo to nić innego jak TRUST – trójstronna umowa pomiędzy założycielem, powiernikiem i beneficjentami.

3. Spiritual Economics Now
Strona internetowa Mary Elizabeth: Croft. Polecam jej książkę – za darmo do ściągnięcia. (po prawej stronie kliknij na Mary’s Book).

4. Roberth Arthur: Menard.
Generalnie o ściemie zwanej „każdy musi przestrzegać prawa”, w rozumieniu gdy „prawo” uważa się „statuty” korporacyjne. Polecam.

Thinkfree.ca's Eye-Opening Videos

5. The Antiterrorist – ma kilka filmów o naszym „figurancie”. Ciekawy kanał.

Kanal von TheAntiTerrorist - YouTube

6. Na koniec najlepsze – najobszerniejsze informacje i najlepsze porady znalazłem właśnie tu.
Creditors in commerce, czyli „wierzyciele w handlu” – najbardziej obszerne kompedium wiedzy, setki godzin audio, kilka filmów darmowych, masa dokumentów do pobrania za darmo przedstawiający prawidłowy „proces administracyjny” przy użyciu np. notariusza i inne materiały. Skorzystałem z tego procesu przy odpowiedzi na ofertę pana ze Strazy Miejskiej. Na razie pierwszy krok z trzech, ale chyba nie mają zamiaru odpowiedzieć. :).
Poza zakładką „aduio” polecam też :resources”.
Dokładnie opisany proces bankructw krajów; dlaczego demokracja to dyktatura wojskowa; dwa światy – prywatny (republika) i publiczny (demokracja) i 2 trusty – jak działają, jak się przenikają, jak funkcjonować w republice; dlaczego Sekretarz Stanu, Minister Sprawiedliwości/ Prokurator Generalny i Sekretarz Skarbu muszą zrzec się obywatelstwa USA, żeby pełnić swoje funkcje (ciekawe prawda?) – jednym słowem – cała masa informacji.

Creditors in Commerce - Private Audio Library

I jesze parę podczas pisania mi się przypomniało:

7. Winston Shrout

Waiver Benefit Privilege Winston Shrout - YouTube

8. Ben Lowery

www.benlowrey.com | Welcome Sovereigns!
Tego jest cała masa na angielskojęzycznym necie, u nas niestety kraj trzeciego świata, ale cóż się dziwić – homo sovieticus stanowi 99 % populacji tego „Prwiślańskiego Kraju”, i informacji o wolności człowieka można szukać jak ze świeczką.

Jak znasz angielski wystarczy wpisać w google „strawman birth certificate” albo " strawman maritime law" – i masz czytania na kilka miesiecy po parę godzin dziennie.

P.S Pamiętacie to stwierdzenia Adolfa Hitlera mówiące, że im większe oszustwo, tym łatwiej je ukryć – cholera a ja tego faceta tyle lat nie doceniałem. Chłopina wiedział co mówi. :)

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
ok, jeśli chodzi o jurysdykcję to zdaję sobie sprawę. A wszystko to już obejrzałem kilka miesięcy temu.
Miałem na myśli spisek, który ukrywa przed nami tą cenną wiedzę. Ma w tym udział rząd jak i media. Ale w pewnym sensie ich rozumiem.... działają dla swojego interesu.
Pozostaje pytanie.. dlaczego tak łatwo daliśmy się zmanipulować? Może się wydawać, że to pytanie nie jest odpowiednie na "FORUM PRAWNE", ale jednak. No bo czy wpajanie od małego, że statut to świętość, kiedy nie potrafimy dokonać jeszcze wyboru nie jest oszustwem i matactwem ze strony "tych u góry" (media,rząd itp..)

P.S. Jak idzie sprawa ze SM?
 
Hmmmm
Skoro więc ustaliliśmy iż mamy a nie jesteśmy "osobą fizyczną" to wypadałoby ustalić i potwierdzić proces pozbycia się o.f. (~dowodu osobistego a także #PESEL)???
 
3. Dokumentem od którego zaczyna się osobowość fizyczna jest "Zgłoszenie urodzenia noworodka (żywego)" - podziękujcie swojej mamie, że musicie przestrzegać setek tysięcy przepisów, o których

Zdajesz sobie sprawe ,że opowiadasz bzdury ? Prawo (zwłaszcza prawo karne) działa terytorialnie. Nawet jako nie zgłoszona osoba prawo karne Cie obowiązuje. W przypadku braku dokumentu (nie jestem tego pewien na 100% ale wysuwam takie przypuszczanie na podstawie tego co się dzieje z obywatelem polskim który nie posiada paszportu/dowodu za granicą) jesteś zatrzymany.

A już napewno twoje dywagacje nie mają żadnego związku z praktyką tylko są filozoficznym "pitu - pitu".
 
Nie ma czegoś takiego jak prawo karne/cywilne/administracyjne/karne skarbowe itp. Istnieje PRAWO - prawo wynika albo z umowy, albo z wyrządzenia szkody. Jak nie zapłacisz podatku/przekroczysz prędkość - złamałeś umowę, jak kogoś pobijesz/spowodujesz wypadek - wyrządziłeś szkodę (może być tak, że została złamana umowa i wyrządzona szkoda w jednej i tej samej sytuacji). Prawo Karne/ cywilne itp to sztuczny podział - dosść skuteczna zasłona dymna przed tym co to na prawdę jest PRAWO. Jedyna różnica jest taka, że w karnym powodem w sprawie jest zawsze Rzeczpospolita (ew. plus ktoś inny - oskarżyciel posiłkowy itp), a w cywilnym jakś osoba fizyczn/prawna/jest organiozacyjan nie posiadająca osobowości prawnej. Roszczenia w cywilnym/karnym/administracyjnym wynikają ZAWSZE z wyrządzenia szkody bądź złamania wcześniej zawartej umowy.

Jestem już po rozprawie i kilku rzeczy się dowiedziałem i kilka rzeczy sprawdziłem. Akurat los chciał, żę istnieje u mnie w papierach nazwijmy to "błąd", choć coś takiego jak błąd w prawie w zasadzie nie istnieje - otóż na zgłoszeniu urodzenia dziecka mam napisane (nie na prawdę ocywiście - nie podam tu nazwy fikcji prawnej, pod którą występuję w świecie komercji) Jan Zygmunt Kowalski, a w akcie urodzenia Jan Zbigniew Kowalski. Generalnie drugie imię na zgłoszeniu i na akcie się różnią. Nie będę sie rozpisywał, jak wyglądała rozprawa, podam tylko najważniejszy fragment, na którym mi najbardziej zależało, aż dziwne, że sędzia mi to powiedział (oczywiście nie ma tego w protokole hehe)m ale chyba wiedział po co tam przyszedłem i chciał mi pomóc zdobyć tą drogocenną wiedzę.

Ja: Niech mi pan powie, jak ma na drugie imię obwiniony w tej sprawie.
Sedzie: Zbigniew
Ja: oj, to przepraszam, chyba nastapiła pomyłka, mam tu dokument zwany zgłoszenie urodzenia noworodka, tu jest wyraźnie napisane Jan Zygmunt Kowlaski - jestem upoważnionym przedstawicielem tej osoby.
Sędzia: to czemu ja mam tu napisane Zbigniew?
Ja: to są wasze papiery [wniosek o ukaranie ze Straży Miejskiej], więc skąd ja ma wiedzieć, co jest w nich napisane? Posiada pan akt urodzenia Jana Zygmunta Kowlaskiego?
Sędzie: nie.
Ja: więc zgodnie z art 4 ustawy prawo o aktach stanu cywilnego nie jest Pan w stanie udowodnić, że ktoś taki kiedykolwiek się urodził?
Sędzi: nie.

Art. 4 ustawy: Akta stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych [...].

Wyłączny wg słownika języka Polskiego słowo "wyłączny" oznacza m. in. "jedyny" i "odrzucający wszystkie pozostałe".

Teraz kazus dla znawców "prawa": jadę samochodem mojego ojca i przekraczam prędkość, rejestruje to fotoradar, do mojego ojca przychodzi znane nam wszystkim pisemko: ujawniliśmy pana jako posiadacza pojazdu, jak pan powie kto kierował tym autem, kierowca dostanie 100 zł mandatu, jak pan nie powie, dostanie Pan 200. Niby proste, ale teraz zaczyna się ciekawie - załóżmy, że urodziłem się w domu i fakt mojego narodzenia nigdy nie został zarejestrowany - co ma w odpowiedzi napisać mój ojciec żeby:

1. Powiedzieć prawdę (choć "prawda" to dość ciekawy koncept w prawie :) )
2. Wszyscy byli zadowoleni? - Straż miejska, mój ojciec i ja?

Zadałem to pytanie pani notariusz, przez którą wysłałem oświadczenia (mniejsza z tym o co chodziło), bo powiedziała mi wcześniej, że przez 10 lat była adwokatem - powiedziała tak: wie pan co, wymyśla pan jakieś dziwne teorie prawne, jak pan zabije człowieka, to pan idzie do więzienia, a nie akt urodzenia. A ja na to: ale wtedy jest szkoda. Ona zabrała papiery i bez słowa wyszła, Przez resztę czasu w kancelarii zachowywała się tak, jak bym ją tam opluł czy pobił - DLACZEGO? Nacisnąłem na słaby punkt? Nic dziwnego, że przestała być adwokatem - kiepsko kłamała i kiepsko udawała, od razu po niej było widać, że coś jej moje pytanie baaardzo nie pasuje.

Jak się pozbyć osoby fizycznej? Najprawdopodobniej należy zwrócić odpis aktu urodzenia do instytucji wydającej, najlepiej z listem oświadczającym, że zrzekasz się wszystkich przywilejów publicznych. NIe wiem, czy diała, bo nigdy tego nie zrobiłem, aczkolwiek to dość ciężki temat.

Pozdrawiam.

P.S Jak będziecie na rozprawie, zanim wijedizecie na ławę oskarżonych/obwinionych zapytajcie sędziego: "czy mogę zasiąść na ławie oskarżonych/obwinionych przy zachowaniu wszystkich moich naturalnych i przyrodzonych praw?;)" Efekt jest piorunujący:
Sedzia: proszę tu usiąść [wskazuje na ławę}
Ja: czy moge zasiąść [...]
Sędzia: PROSZĘ TU USIĄŚĆ !!!! [PODNIESIONY GŁOS]
Ja: czy mogę zasiąść {[...]
Sędzie: SĄD NAKAZUJE PANU ZASIĄŚĆ W TYM MIEJSCU!!! [teraz już na prawdę głoścno - pewnie było to słychać w sekretariacie ;) ]
ja: czy mogę zasiąść [...]
Sędzia: {chwila namysłu, głowa spuszczona, cichym ale wyraźnym głosem} Tak, może pan.
;)
Powtarzajce to tyle razy ile trzeba, aż sędzie w końcu się zgodzi. To jest coś dla poszukiwaczy adrenaliny i ryzykantów. Szkoda, że nie miałem kamery. Ubi periculum ibi lucrum.
 
Czy ktoś wreszcie zamknie ten temat? Aż zęby bolą od tego bełkotu...
 
Endejk napisał:
Zdajesz sobie sprawe ,że opowiadasz bzdury ? Prawo (zwłaszcza prawo karne) działa terytorialnie. Nawet jako nie zgłoszona osoba prawo karne Cie obowiązuje. W przypadku braku dokumentu (nie jestem tego pewien na 100% ale wysuwam takie przypuszczanie na podstawie tego co się dzieje z obywatelem polskim który nie posiada paszportu/dowodu za granicą) jesteś zatrzymany.

A już napewno twoje dywagacje nie mają żadnego związku z praktyką tylko są filozoficznym "pitu - pitu".

Ok. Czyjeś urodzenioe nie zostało zgłoszone - udowodnij, że tan ktoś kiedykolwiek się urodził - jak to zobisz w świele art 4 ustawy prawo o aktach stanu cywilnego? Jak kogoś pobijesz/zabijesz/okradniesz, to organa sprawiedliwości każdego pastwa świata dobiorą ci się do czterech liter bez względu na wszystko - jestem tego prawie że pewien. Ale jak nie ma szkody to komu dadzą mandat? Facetowi "180 cm wzrostu z siwą brodą"? MUSI BYĆ IMIĘ W AKCIE OSKARŻENIA!!!

Poza tym jak udowodnisz komukolwiek obywatelstwo (a raczej zawarcie umowy o obywatelstwo ;);) ) takiego a takiego kraju bez zgłoszenia urodzenia? Bez zgłoszeni nie wiesz, gdzie się urodził -więc odpada prawo ziemi, bez zgłoszenia nie wyadomo, kim są jego rodzice - więc odpada prawo krwi - i co teraz? Napisz, jestm na prawdę tego bardzo ciekaw, na pewno jako stały bywalec tego forum (może prawnik) znasz odpowiedź.

P.S A jaka jest definicja legalna słowa "obywatel" :brawo: ??
 
a priori napisał:
To nie żaden kazus - to zwykłe brednie...

A "brednie" to imię czy nazwisko kierowcy z tego kazusu? Załóżmy, że fakt narodzenia faceta zwanego przez jego znajomych i rodzinę jako "brednie" nie został odnotowany w księdze urodzeń. Nie ma tez zgłoszenia urodzenia dziecka. Co dalej?

Wiesz - studiowałem prawo przez 3 lata - 95% tego czego się tam nauczyłem było oparte na domniemaniu -domniemaniu tego, że narodziny nas wszystkich zostały zarejestrowane. Mnie nie interesuje 300 milionów przepisów. Mnie interesuje jeden kazus. Dlatego rzuciłem studnia - nudy, nudy, nudy, oparte na domniemaniach, które nawet dziecko może obalić w sądzie.
 
Dzięki, ale nie ma za co - 3 lata zmarnowane (no może nie w 100 %), a moje pytanie dalej bez odpowiedzi.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra