K
kruzz
Zbanowany
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 53
UWAGA. POST TEN PISZĘ DLA OSÓB, KTÓRE SZUKAJĄ INFORMACJI... NIE MUSISZ NA NIEGO ODPOWIADAĆ, CHYBA, ŻE MASZ JAKIEŚ PYTANIA.
Na wstępie chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z dnia dzisiejszego tj. 1.09.2014. Nie będę rozwodził się nad badaniami psychotechnicznymi gdyż uważam, iż ten temat został wyczerpany. Moje badania zaczęły się rano. WOMP otwarty jest od 7.25 ale ja byłem na miejscu godzinę wcześniej i już było kilkanaście osób w kolejce. Cały proces rozpoczął się od rejestracji i opłacenia badań w kwocie 213 zł. Następnie udajemy się na badanie cukru we krwi za pomocą glukometru (nakłucie palca) ja miałem 64 i nie męczyli mnie z tego powodu, że za niski. Następnie pielęgniarka pobiera krew z żyły (badanie na zawartość GGTP). Po pobraniu krwi udajemy się do pokoju pielęgniarek gdzie czeka nas niezwykle niesympatyczna sprawa. Pielęgniarki są aroganckie, bezczelne i niekulturalne. Ewidentnie da się odczuć pogardę za obecność w WOMP za alkohol. Przed wejściem do pokoju należy wypełnić ankiety odnośnie stanu zdrowia fizycznego, psychicznego, jak i należy wykonać testy typu multi select aby wydusić prawdę nadużywania alkoholu. Następnie idziemy do lekarza ogólnego lub medycyny pracy. Tam dosyć miła Pani doktor pyta ile mieliśmy alkoholu podczas kontroli i jak do tego doszło. Następnie osłuchuje nas słuchawkami, karze stanąć pod ściana tyłem do Pani doktor i zakryć jedno ucho. Pani szeptem mówi wyrazy i należy je powtórzyć. Tak samo jest z drugim uchem. Następnym badaniem jest stanięcie ze złączonymi nogami i zamknięcie oczu, po czym należy przez około 30 sekund chodzić w miejscu. Jeśli wszystko jest ok to na kat. B powinno być wszystko, natomiast jeśli posiada się wyższe kategorie (w moim przypadku A,B,C,C+E)no to dostajemy skierowanie do okulisty na badanie rozszerzone, za które należy uiścić dodatkową opłatę w wysokości 200 zł. Po wejściu do okulisty zaczęły się kłopoty pomimo iż mam sokoli wzrok i nie posiadam okularów, soczewek itp. Pierwszym badaniem jest obserwowanie na monitorze LCD kółek o szaro białej barwie i trzeba powiedzieć czy paski na tych kółkach idą pionowo albo ukośnie w prawo lub w lewo. Pani doktor przełącza te kółka na ekranie za pomocą pilota i widać je coraz słabiej. Następnie zakładamy okulary trójwymiarowe i należy odczytać liczby. Ja popełniłem przy tym 2 byki bodajże na 10. Następnie sprawdzano u mnie czy nie jestem daltonistą- obrazki na ekranie LCD i przeszliśmy do ciemni. Przyłożyłem czoło do okularów. z lewej strony świeciło światło w oczy a z prawej miałem kółko z przerwą i miałem wskazać na której godzinie jest ta przerwa. Generalnie na badaniach psychotechnicznych miałem to samo ale w WOMP było to trudniejsze bo te kółko było o wiele mniejsze. I tu również popełniłem ze 3 byki, ale Pani stwierdziła, że jest wszystko w normie. Następnie usiadłem przy innym aparacie gdzie Pani doktor świeciła mi mocnym światłem po oczach i obserwowała coś przez swoje okulary z przyrządu z drugiej strony. Po tym wszystkim stwierdziła, że wszystko jest ok. Musiałem wrócić z wynikami do niemiłych pielęgniarek. godzina 9.00 i spytałem kiedy będą wyniki. W odpowiedzi usłyszałem że będą o 13.00 i jak chcę to muszę czekać, a jak nie to wyślą poczta na mój koszt. Z uwagi na fakt, iż chciałem mieć to już za sobą postanowiłem czekać. Wybiła godzina 13.00. Pielęgniarka wyczytała 3 nazwiska w tym moje (osoby za alkohol) w celu upewnienia się czy jesteśmy i czekamy na orzeczenie. Pielęgniarki w sposób bezczelny i arogancki wydawały orzeczenia wszystkim innym a nas we trzech trzymały do zamknięcia ośrodka i na samym końcu wydały orzeczenia. W sumie w WOMP spędziłem czas od godziny 6.30 do 15.30. Jeden z nasze trójki dostał orzeczenie negatywne. Był bardzo roztzęsiony tym faktem gdyż jak sądził jest sportowcem (młody chłopak, na moje oko miał z 23 lata). Od razu chciał złożyć odwołanie do pielęgniarek. Jedna z nich wykrzyczała mu na cały korytarz:" jesteś chory to się lecz gówniarzu!!!". Normalnie mnie się zrobiło chłopaka żal bo widać, że nie była to jakaś patologia a normalny chłopak z normalnej rodziny. Mnie osobiscie lekarka powiedziała ze beztermionowo nie daja w WOMPIE. Poprosiłem ja za to, żeby dała na 15 lat. Miałem swoje badania z prób wątrobowych i ogolnie widziała, że się staram i mi zależy. Zgodziła się dostałem na 15 lat. Ja mam dosyć wrażeń. Wyleczyłem się z piwkowania i nigdy wiecej nie chciałbym przechodzic przez to jeszcze raz. Kosztuje mnie to jak narazie: grzywna 1200 zl + 100 zl na jakies fundusz dla poszkodowanych w wypadkach, koszta sadowe 360 zl??? choc poszedlem na samoukaranie i sprawa odbyla sie na podsiedzeniu sadu, 150 zł za psychotesty i 413 zł za badania w WOMP + wyrobienie nowego prwka okolo 100 zł a do tego wyrok w zawieszeniu 4 miesiace na 2 lata, na kazdym kroku wstyd, pogarda ze storony spoleczenstwa ( mam na mysli takie Panie jak pielegniarki z WOMP), stresy, zmiana trybu życia, 3 x prywatne badanie prob watrobowych w celach kontrolnych (dla mnie) 3 x 29 zł i wyrok do publicznej wiadomości na okres dwóch tygodni. O kosztach dojazdów i starcie czasu już nie mówie, a to wszystko za co? Za to, że wyjechałem za brame domu jednorodzinnego na drogę gdzie pies z kulawą nogą nie chodzi o 23.00 w celu "pożyczenia" prądu sąsiadowi bo akumualtor mu padł. Miałem 0,7 promila po 4paku. Może i trochę zanudziłem, ale chciałbym najlepoej jak potrafie przekazać moje doświadczenie i w miarę możliwości przestrzec innych.
JAK MASZ JAKIES SENSOWNE PYTANIA TO PYTAJ
POZDRAWIAM
Na wstępie chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z dnia dzisiejszego tj. 1.09.2014. Nie będę rozwodził się nad badaniami psychotechnicznymi gdyż uważam, iż ten temat został wyczerpany. Moje badania zaczęły się rano. WOMP otwarty jest od 7.25 ale ja byłem na miejscu godzinę wcześniej i już było kilkanaście osób w kolejce. Cały proces rozpoczął się od rejestracji i opłacenia badań w kwocie 213 zł. Następnie udajemy się na badanie cukru we krwi za pomocą glukometru (nakłucie palca) ja miałem 64 i nie męczyli mnie z tego powodu, że za niski. Następnie pielęgniarka pobiera krew z żyły (badanie na zawartość GGTP). Po pobraniu krwi udajemy się do pokoju pielęgniarek gdzie czeka nas niezwykle niesympatyczna sprawa. Pielęgniarki są aroganckie, bezczelne i niekulturalne. Ewidentnie da się odczuć pogardę za obecność w WOMP za alkohol. Przed wejściem do pokoju należy wypełnić ankiety odnośnie stanu zdrowia fizycznego, psychicznego, jak i należy wykonać testy typu multi select aby wydusić prawdę nadużywania alkoholu. Następnie idziemy do lekarza ogólnego lub medycyny pracy. Tam dosyć miła Pani doktor pyta ile mieliśmy alkoholu podczas kontroli i jak do tego doszło. Następnie osłuchuje nas słuchawkami, karze stanąć pod ściana tyłem do Pani doktor i zakryć jedno ucho. Pani szeptem mówi wyrazy i należy je powtórzyć. Tak samo jest z drugim uchem. Następnym badaniem jest stanięcie ze złączonymi nogami i zamknięcie oczu, po czym należy przez około 30 sekund chodzić w miejscu. Jeśli wszystko jest ok to na kat. B powinno być wszystko, natomiast jeśli posiada się wyższe kategorie (w moim przypadku A,B,C,C+E)no to dostajemy skierowanie do okulisty na badanie rozszerzone, za które należy uiścić dodatkową opłatę w wysokości 200 zł. Po wejściu do okulisty zaczęły się kłopoty pomimo iż mam sokoli wzrok i nie posiadam okularów, soczewek itp. Pierwszym badaniem jest obserwowanie na monitorze LCD kółek o szaro białej barwie i trzeba powiedzieć czy paski na tych kółkach idą pionowo albo ukośnie w prawo lub w lewo. Pani doktor przełącza te kółka na ekranie za pomocą pilota i widać je coraz słabiej. Następnie zakładamy okulary trójwymiarowe i należy odczytać liczby. Ja popełniłem przy tym 2 byki bodajże na 10. Następnie sprawdzano u mnie czy nie jestem daltonistą- obrazki na ekranie LCD i przeszliśmy do ciemni. Przyłożyłem czoło do okularów. z lewej strony świeciło światło w oczy a z prawej miałem kółko z przerwą i miałem wskazać na której godzinie jest ta przerwa. Generalnie na badaniach psychotechnicznych miałem to samo ale w WOMP było to trudniejsze bo te kółko było o wiele mniejsze. I tu również popełniłem ze 3 byki, ale Pani stwierdziła, że jest wszystko w normie. Następnie usiadłem przy innym aparacie gdzie Pani doktor świeciła mi mocnym światłem po oczach i obserwowała coś przez swoje okulary z przyrządu z drugiej strony. Po tym wszystkim stwierdziła, że wszystko jest ok. Musiałem wrócić z wynikami do niemiłych pielęgniarek. godzina 9.00 i spytałem kiedy będą wyniki. W odpowiedzi usłyszałem że będą o 13.00 i jak chcę to muszę czekać, a jak nie to wyślą poczta na mój koszt. Z uwagi na fakt, iż chciałem mieć to już za sobą postanowiłem czekać. Wybiła godzina 13.00. Pielęgniarka wyczytała 3 nazwiska w tym moje (osoby za alkohol) w celu upewnienia się czy jesteśmy i czekamy na orzeczenie. Pielęgniarki w sposób bezczelny i arogancki wydawały orzeczenia wszystkim innym a nas we trzech trzymały do zamknięcia ośrodka i na samym końcu wydały orzeczenia. W sumie w WOMP spędziłem czas od godziny 6.30 do 15.30. Jeden z nasze trójki dostał orzeczenie negatywne. Był bardzo roztzęsiony tym faktem gdyż jak sądził jest sportowcem (młody chłopak, na moje oko miał z 23 lata). Od razu chciał złożyć odwołanie do pielęgniarek. Jedna z nich wykrzyczała mu na cały korytarz:" jesteś chory to się lecz gówniarzu!!!". Normalnie mnie się zrobiło chłopaka żal bo widać, że nie była to jakaś patologia a normalny chłopak z normalnej rodziny. Mnie osobiscie lekarka powiedziała ze beztermionowo nie daja w WOMPIE. Poprosiłem ja za to, żeby dała na 15 lat. Miałem swoje badania z prób wątrobowych i ogolnie widziała, że się staram i mi zależy. Zgodziła się dostałem na 15 lat. Ja mam dosyć wrażeń. Wyleczyłem się z piwkowania i nigdy wiecej nie chciałbym przechodzic przez to jeszcze raz. Kosztuje mnie to jak narazie: grzywna 1200 zl + 100 zl na jakies fundusz dla poszkodowanych w wypadkach, koszta sadowe 360 zl??? choc poszedlem na samoukaranie i sprawa odbyla sie na podsiedzeniu sadu, 150 zł za psychotesty i 413 zł za badania w WOMP + wyrobienie nowego prwka okolo 100 zł a do tego wyrok w zawieszeniu 4 miesiace na 2 lata, na kazdym kroku wstyd, pogarda ze storony spoleczenstwa ( mam na mysli takie Panie jak pielegniarki z WOMP), stresy, zmiana trybu życia, 3 x prywatne badanie prob watrobowych w celach kontrolnych (dla mnie) 3 x 29 zł i wyrok do publicznej wiadomości na okres dwóch tygodni. O kosztach dojazdów i starcie czasu już nie mówie, a to wszystko za co? Za to, że wyjechałem za brame domu jednorodzinnego na drogę gdzie pies z kulawą nogą nie chodzi o 23.00 w celu "pożyczenia" prądu sąsiadowi bo akumualtor mu padł. Miałem 0,7 promila po 4paku. Może i trochę zanudziłem, ale chciałbym najlepoej jak potrafie przekazać moje doświadczenie i w miarę możliwości przestrzec innych.
JAK MASZ JAKIES SENSOWNE PYTANIA TO PYTAJ
POZDRAWIAM