D
Depi
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 812
Anom się czepił bo problem ten nurtuje mnie od dawna już.
OK rozumiem Twój wywód, ale wciąż nie widzę "normatywnej wartości dodanej" ust. 2 przy takim ujęciu dozwolonego użytku. Nie chciałbym się powtarzać, ale jeżeli osoby trzecie mają "swoje własne" prawo dozwolonego użytku do każdego utworu, to po co im "moje" prawo w chwili np. użyczenia? Po co ustawodawca to dodawał? Przecież wystarczyłby ust. 1 i kropka. Może byśmy mieli bardziej elastyczny system podobny do fair use przy okazji.
Muszę jutro iść do biblioteki i poszperać w komentarzach. Choć kojarzę tylko jeden i ten czytałem (B&M), ale pewnie ktoś coś jeszcze napisał.
OK rozumiem Twój wywód, ale wciąż nie widzę "normatywnej wartości dodanej" ust. 2 przy takim ujęciu dozwolonego użytku. Nie chciałbym się powtarzać, ale jeżeli osoby trzecie mają "swoje własne" prawo dozwolonego użytku do każdego utworu, to po co im "moje" prawo w chwili np. użyczenia? Po co ustawodawca to dodawał? Przecież wystarczyłby ust. 1 i kropka. Może byśmy mieli bardziej elastyczny system podobny do fair use przy okazji.
Muszę jutro iść do biblioteki i poszperać w komentarzach. Choć kojarzę tylko jeden i ten czytałem (B&M), ale pewnie ktoś coś jeszcze napisał.