ACTA - a Prawa Autorskie!

  • Autor wątku Autor wątku marvel007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dalej się nie rozumiemy.

Zacznę od pkt.2 (po co ACTA).

Mamy w Polsce ruch prawostronny, a Ty bez zmrużenia oka (cyt: "Chodzi w nich nie tyle, żeby coś zmieniać, ale raczej żeby tego NIE ZMIENIAĆ w przyszłości.) oddajesz jurysdykcję obcym i to przedsiębiorstwom.
Po co i na jakiej podstawie?
(mają pilnować, czy u nas nadal jest ruch prawostronny, w jakim celu?) .

--------------
To że problem jest złożony (i mylnie interpretujesz ze nic się nie zmienia w krajach ratyfikujących) sugeruje kolejny link:
http://www.tvn24.pl/0,1732732,0,1,przelomowy-wyrok-trybunalu-acta-niezgodne-z-prawem-ue,wiadomosc.html

I kolejna ciekawostka:
http://trubro.salon24.pl/384844,acta-blad-w-tlumaczeniu-glupie-tlumaczenia
czy:
http://lubczasopismo.salon24.pl/glosoddolny/post/385258,ludzie-do-ministra-zdrojewskiego-pan-nie-rozumie-tego-prawa

Ps - i nie pisz o ACTA jak o "króliczku z kapelusza" , pamiętam jak nie tylko "Vagla" z rok wcześniej wykazywał oburzenie że nie był wpuszczony na posiedzenia rządu w tym temacie.
Zaskoczeniem był tryb finałowego "procedowania".
 
Ostatnia edycja:
hojlo1 napisał:
Mamy w Polsce ruch prawostronny, a Ty bez zmrużenia oka (cyt: "Chodzi w nich nie tyle, żeby coś zmieniać, ale raczej żeby tego NIE ZMIENIAĆ w przyszłości.) oddajesz jurysdykcję obcym i to przedsiębiorstwom.
Po co i na jakiej podstawie?
(mają pilnować, czy u nas nadal jest ruch prawostronny, w jakim celu?) .

Trochę słabe porównanie, ale ok - nawet w takim przypadku da się znaleźć uzasadnienie: producenci samochodów nie chcą produkować dwóch typów aut, wolą żeby na całym świecie był ruch po tej samej stronie drogi.
Umowa międzynarodowa ma zagwarantować, że to się nie zmieni. Ci, którzy mają obecnie ruch lewostronny - dostosowują się do umowy. Ci, którzy już mają ruch prawostronny, tylko podpisują umowę i nic więcej nie robią.

hojlo1 napisał:
To że problem jest złożony (i mylnie interpretujesz ze nic się nie zmienia w krajach ratyfikujących) sugeruje kolejny link:
http://www.tvn24.pl/0,1732732,0,1,przelomowy-wyrok-trybunalu-acta-niezgodne-z-prawem-ue,wiadomosc.html

Już coś pisałem na ten temat. Ten wyrok dotyczył kwestii filtrowania danych, a tego w ACTA nie ma. To już sobie "wyinterpretowano" w sposób iście pokrętny.

Co więcej, wyrok ETS jest dodatkową gwarancją, że wszelkie próby podobnych interpretacji ACTA w przyszłości zostaną ukrócone.

hojlo1 napisał:

Ach. Za chwilę będę musiał się odnosić do wszystkiego, co ktoś w Internecie napisał na temat ACTA...

Tłumaczenie słowa "to derogate" jako "odstępstwa od przepisów" jest standardową nowomową unijnych tłumaczeń. To nie jest błąd.

"Do czasu wejścia w życie niniejszej umowy, która nie stanowi odstępstwa od przepisów prawa UE lub jej państw członkowskich ani nie wprowadza do nich zmian, państwa członkowskie będą stosować niniejszą umowę tymczasowo w dobrej wierze w ramach ich obowiązującego prawa krajowego.".

"This Agreement, while not derogating from or amending the legislation of the EU or its Member States, will, pending its entry into force, be implemented provisionally by the Member States in good faith, in the framework of their existing national laws."

EUR-Lex - Simple search

" Niniejszy dokument w żaden sposób nie stanowi odstępstwa od postanowień zawartych w wytycznych Wspólnoty dotyczących pomocy państwa przeznaczonej na ratowanie i restrukturyzację przedsiębiorstw znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej."

"This document in no way derogates from the provisions of the Community guidelines on State aid for rescuing and restructuring firms in difficulty"

EUR-Lex - Simple search
 
Oj chyba faktycznie nie zdajesz sobie sprawy o co chodzi w np.art.27 ACTA (?)
(lub już masz swoją interpretację, której nawet rząd jeszcze nie ma).

Zawartych tam parę sformułowań nie ma obecnie odpowiednika w prawie krajowym i tak jak już napisał wcześniej missxkittin trzeba będzie je dostosować.
(jak - nikt obecnie nie wie);)

Co do wytłumaczenie dygresji o autach - poczekamy jak to dostosują się "lewostronni" do "prawostronnych" bo zgodnie z Twoim opisem "dostosowują się do umowy.
Nie gniewaj się ale poczekam na ziszczenie się kolejnej Twojej teorii jak to np. Anglicy jako naród przejdą na prawostronny ruch , bo tak jakiś producent aut sobie zażyczy.:D

Ps - tu znowu kolejne wątpliwosci (których nie ma poprzednik):
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/protest-przeciw-umowie-acta/acta-w-pytaniach-i-odpowiedziach,1,5010713,wiadomosc.html ;)
 
Ostatnia edycja:
TaxTex napisał:
Dobre pytanie.
Jako że znaczna część ACTA, poza przepisami dotyczącymi prawa karnego, podlega harmonizacji w ramach UE (czego wyrazem jest dyrektywa 2004/48/WE), to wydaje się, że ratyfikacja ACTA przez PE oznaczać będzie obowiązywanie ACTA w całej Unii, także w Polsce - przynajmniej w zakresie objętym harmonizacją. Jakby to miało w praktyce wyglądać: część traktatu stosowana w pewnych państwach w całości, a w pewnych - tylko częściowo? Zielonego pojęcia nie mam.
A może jednak UE brak upoważnienia do samodzielnego ratyfikowania traktatu?
No właśnie! Ciekawe, jak ten temat ugryzą.
Mam nadzieję mimo wszystko że do ratyfikacji nie dojdzie i nie będzie się trzeba nad tym zastanawiać...
TaxTex napisał:
Ok, ale w jakim zakresie? ACTA nie reguluje zakresu ochrony praw autorskich, terminów wygasania praw autorskich, wyjątków od zasady ochrony praw autorskich etc.
Fakt, ta ogólnikowość...
sprytni są twórcy ACTA...
TaxTex napisał:
Jeśli wynika to z zawartej z artystami umowy. Tylko co to ma do rzeczy? Prawa wytwórni nie zasługują na ochronę?
Niby zasługują, ale wytwórnie sobie za dużo pozwalają... pamiętam jak ścigali swego czasu niewinnych ludzi za różne dziwne rzeczy typu słuchanie radia w pracy (miejsce publiczne).
I teraz ich prawa miałyby być jeszcze lepiej chronione, a więc - za ACTA - nawet podejrzenia prowadziłyby do kierowania przez nich sprawy do właściwych organów, itd, itd...
TaxTex napisał:
Hę? Nie rozumiem...
Zacytuję Ciebie: "Ponadto nie jest karalne ściągnięcie muzyki, czy filmu na własny użytek (co nie znaczy, że jest to legalne!)." Co masz na myśli odnośnie, że nie jest to legalne? Nawet jak wypełnia dyspozycję z art 23 PrAut? Czy o czymś nie wiem?
TaxTex napisał:
Rozporządzenia unijne, to jest przykład art. 91 ust. 3 Konstytucji.
Natomiast w przypadku ACTA mamy do czynienia z art. 91 ust. 1 in fine: "chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy".

Jeśli przypatrzymy się treści przepisów ACTA, to już w art. 2 mamy wprost napisane, że postanowienia ACTA wymagają uszczegółowienia w prawie krajowym:(...)

Co więcej, przepisy ACTA są z reguły zbyt ogólne, żeby dały się zastosować wprost.
No i wreszcie, jak już zdążyłem zauważyć, większość (jeśli nie wszystkie) przepisów ACTA ma już i tak odzwierciedlenie w prawie polskim, zatem nie byłoby potrzeby powoływania się przez jednostki na przepisy umowy. No chyba, że twierdziłaby ona, że polski przepis jest niezgodny z ACTA, ale to już jest do rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny, a nie zwykły sąd.
OK - kłania się ACTA.
Przyznaję, przeczytałam tekst, ale z wrogim nastawieniem :) Na początku było rzeczywiście masę takich przepisów że zostawiamy Stronom swobodę tego, nie naruszamy tamtego... ale jakoś potraktowałam to z przymrużeniem oka (że to taka ściema i że pewnie dalej będzie co innego).

Co do drugiego akapitu rzeczywiście - jeżeli polskie prawo stanowi tak jak umowa międzynarodowa to powołujemy się na polskie prawo.
hojlo1 napisał:
ja też się oficjalnie załamałam... no dobrze... podłamałam.
hojlo1 napisał:
Zawartych tam parę sformułowań nie ma obecnie odpowiednika w prawie krajowym i tak jak już napisał wcześniej missxkittin trzeba będzie je dostosować.
(jak - nikt obecnie nie wie);)

Ps - tu znowu kolejne wątpliwosci (których nie ma poprzednik):
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/protest-przeciw-umowie-acta/acta-w-pytaniach-i-odpowiedziach,1,5010713,wiadomosc.html
jestem ona, nie on :)

Ten link - całkiem fajnie napisane. Sporo rzeczy, które już zauważyliśmy.
 
Ostatnia edycja:
Kancelaria Maruta i Wspólnicy przygotowała analizę przepisów ACTA, a w zasadzie porównanie z przepisami polskimi i unijnymi - myślę, że warto się z tym zapoznać:

http://www.sendspace.pl/file/ceb6932bfe218d7e33eafb5

Generalnie jednak konkluzja autorów jest taka:

ogromna większość przepisów ACTA ma już swoje „odpowiedniki” w polskim i unijnym systemie prawa. Oznacza to, że ACTA nie wprowadzi rewolucyjnych zmian i dla osiągnięcia zgodności prawa polskiego z tą umową raczej nie będzie konieczna znacząca modyfikacja obecnego stanu prawnego. Niektóre regulacje prawa polskiego już teraz są bardziej rygorystyczne, niż wymaga tego ACTA. Oczywiście, nie mniej ważna od samego tekstu będzie praktyka, czyli interpretacja ACTA przez Państwa-strony i przez sądy. (...)
Istotnym skutkiem wejścia w życie ACTA będzie natomiast utrudnienie wprowadzania potencjalnych zmian w obecnie obowiązującym systemie ochrony praw własności intelektualnej. Po wejściu w życie ACTA, modyfikacja tego systemu będzie wymagała nie tylko osiągnięcia porozumienia w ramach samej Unii Europejskiej, ale również zgody innych Państw-stron ACTA, takich jak Stany Zjednoczone, Japonia czy Australia.
 
Przejrzałem cały temat, ale nie znalazłem satysfakcjonujących mnie odpowiedzi, więc chciałem się Was zapytać:

1 .Czy pobieranie plików jest nielegalne? Nawet na własny użytek?
2. Czy ma to znaczenie, jeśli pobiera się plik z polskiego serwisu, bądź też zagranicznego, gdzie prawo jest inne?
3. Czy pobieranie np. muzyki, której w Polsce "nie ma" jest nielegalne, pomimo tego, iż nie ma żadnej możliwości, by jej zdobyć w legalny sposób?
 
7236163.jpg

http://forumprawne.org/prawo-autorskie/120-filmy-muzyka-co-legalne-co-nie.html
 
DATA tamtego tematu: 19-01-2006, 22:58

Od tego czasu coś się mogło ZMIENIĆ. Dlatego pytam tutaj.
 
Jakby się zmieniło, to w tym temacie byłoby to na pewno napisane.
 
Witam. Chcę zapytać na szanowanym forum prawnym: jak to jest z wejścim w zycie ACTA? Dzis premier ogłasza, że zawiesza ratyfikacje. Jednakże w samej umowie międzynarodowej znajdują sie zapisy, że ACTA automatycznie wchodzi w zycie po 30 dniach:
Artykuł 40: Wejście w życie 1. Niniejsza Umowa wchodzi w życie trzydzieści dni po dacie złożenia szóstego dokumentu ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia, dla Sygnatariuszy, którzy złożyli swoje odpowiednie dokumenty ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia. 2. Niniejsza Umowa wchodzi w życie dla każdego Sygnatariusza, który składa swój dokument ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia po złożeniu szóstego dokumentu ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia, trzydzieści dni po dacie złożenia przez takiego Sygnatariusza jego dokumentu ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia. Artykuł 41: Wystąpienie Strona może odstąpić od niniejszej Umowy na drodze pisemnego zawiadomienia o odstąpieniu złożonego Depozytariuszowi. Odstąpienie staje się skuteczne 180 dni od daty otrzymania zawiadomienia przez Depozytariusza. Artykuł 43: Przystąpienie 1. Po upływie okresu określonego w art. 39 (Podpisanie) każdy członek WTO może złożyć wniosek o przystąpienie do niniejszej Umowy. 2. Komitet podejmuje decyzję o warunkach przystąpienia każdego wnioskodawcy. 3. Niniejsza Umowa wchodzi w życie dla każdego wnioskodawcy trzydzieści dni po dacie złożenia jego dokumentu przystąpienia, zgodnie z warunkami przystąpienia, o których mowa w ust. 2.
To jak to w kocu będzie? Umowa wejdzie w życie 26.02 czy jak się Tuskowi spodoba?
 
tyle napisał:
Witam. Chcę zapytać na szanowanym forum prawnym: jak to jest z wejścim w zycie ACTA? Dzis premier ogłasza, że zawiesza ratyfikacje. Jednakże w samej umowie międzynarodowej znajdują sie zapisy, że ACTA automatycznie wchodzi w zycie po 30 dniach:

To jak to w kocu będzie? Umowa wejdzie w życie 26.02 czy jak się Tuskowi spodoba?

Przecież jest wprost napisane:
"Umowa wchodzi w życie trzydzieści dni po dacie złożenia szóstego dokumentu ratyfikacji". Ratyfikacji, nie podpisu.

Przy czym umowa po wiąże tylko te państwa, które ją ratyfikowały - to chyba oczywiste.

Jak na razie chyba żadne państwo ACTA nie ratyfikowało.
 
Dobrze wiedzieć. A co, jeśli my nie ratyfikujemy ACTA, a Parlament Europejski je ratyfikuje?
 
tyle napisał:
Dobrze wiedzieć. A co, jeśli my nie ratyfikujemy ACTA, a Parlament Europejski je ratyfikuje?

Ze względu na to, że ACTA zawiera przepisy karne, wydaje się, że UE nie ma w ogóle kompetencji do ratyfikowania ACTA "w imieniu krajów członkowskich".

Pośrednio potwierdzono to tutaj:

"W praktyce, by ACTA weszła w życie (w UE) wymaga ratyfikacji przez Parlament Europejski i wszystkie kraje UE" - wyjaśniły PAP w piątek służby prasowe komisarza ds. handlu.

KE: ACTA wymaga ratyfikacji wszystkich krajów UE - Czytaj - www.lex.pl
 
Witam,
Czy jeżeli zamieszczę na mojej stornie www film z You Tube i pozostawię możliwość pobrania kodu, który pozwala na umieszczenie tego filmu na stronie użytkownika (film byłby pobierany z mojej strony, ale widoczne byłoby logo YT. żadne oznakowania mojej strony nie byłyby widoczne.). To czy jest to działanie niezgodne z prawem? Czy można uznać takie działanie jako rozpowszechnianie treści?
Z góry dziękuję za odpowiedź,
pozdrawiam,
Pioter
 
pioter258 napisał:
Witam,
Czy jeżeli zamieszczę na mojej stornie www film z You Tube i pozostawię możliwość pobrania kodu, który pozwala na umieszczenie tego filmu na stronie użytkownika (film byłby pobierany z mojej strony, ale widoczne byłoby logo YT. żadne oznakowania mojej strony nie byłyby widoczne.). To czy jest to działanie niezgodne z prawem? Czy można uznać takie działanie jako rozpowszechnianie treści?
Z góry dziękuję za odpowiedź,
pozdrawiam,
Pioter

Jeśli przez "zamieszczenie na stronie" rozumiesz wklejenie linka, to nie jest to rozpowszechnianie.
 
TaxTex napisał:
Jeśli przez "zamieszczenie na stronie" rozumiesz wklejenie linka, to nie jest to rozpowszechnianie.

Hej,
Dziękuję za odpowiedż.
Kod wygłada jak poniżej. Użytkownik jak umieści go w kodzie swojej strony www to na jego www pojawi się okienko z filmem (jak na YT). Film można właczyć i obejrzeć na stronie użytkownika, który umieścił kod. W okienku z filmem widać logo YT. Czy można uznać to za link?
pozdrawiam,
Pioter

<object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" width="700" height="475"><param name="movie" value="http://localhost/nazwa witryny/index.php?option=com_contushdvideoshare&view=playerbase" /><param name="flashvars" value="id=7&baserefJ=http%3A%2F%2Flocalhost%2Fnazwawutrynyk&autoplay=false" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><embed src="http://localhost/nazwa domeny/index.php?option=com_contushdvideoshare&view=playerbase"flashvars="id=7&baserefJ=http%3A%2F%2Flocalhost%2Fnazwadomeny&autoplay=false" style="width:700px;height:475px" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"></embed></object>
 
Ostatnia edycja:
To prawda, jest to kwestia z którą zwracałem sie o poradę wcześniej.

Tym razem jednak dodałem dodatkowy wątek, który może wykraczać poza wcześniejszą rozmowę. W dzisiejszym poście chodzi mi nie tyle o zamieszczenie filmu z YB na mojej stronie www, ale o to, że pod filmem na mojej stronie (który pobierałbym z YT) jest możliwość wygenerowania kodu, który pozwala na umieszczenie filmu na stronie kolejnej osoby. Byłby to film pobierany z mojej strony, ale z logo YT.
Nie jestem biegły w przepisach prawnych i nie wiem, czy to możemy nadal uznać za linkowanie. Stąd moje zapytanie.

PS: dziękuję za zainteresowanie moimi zapytaniami i pomoc.
pozdrawiam,
Pioter
 
Cześć! Mam pytanie odnośnie filmów i od razu uprzedzam, że przeczytałam zarówno ten temat, jak i ten o filmach, który został niestety zamknięty - w przeciwnym wypadku tam próbowałabym rozwiać swoje wątpliwości.

Chodzi o tzw. oglądanie filmów online. Z mojego punktu widzenia jestem użytkownikiem i użytkuję dany link, plik, etc. Odtwarzam go w internecie bez ściągania ma mój dysk. Poza jego otwarciem, w żaden sposób go nie rozpowszechniam, nie wysyłam linku do innych znajomych, bądź nie zamieszczam go na forum. Oczywiście, nie wiem, czy ten, kto zamieścił taki film miał prawa autorskie, bądź nie, ale ja jako użytkownik korzystam z zasobów sieci, natomiast w żaden sposób nie robię nic dalej z tym plikiem. Pomijam tu już kwestie etyczne itd.

Podobno teraz jest to legalne, zgodnie z prawem do użytkowania.

A teraz jak to się ma do ACTA?

Słynna sekcja 5.
"4. Strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, przewidzieć możliwość wydania przez swoje właściwe organy dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, co do którego istnieje podejrzenie, że jego konto zostało użyte do naruszenia, jeśli ten posiadacz praw zgłosił w sposób wystarczający pod względem prawnym żądanie dotyczące naruszenia praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub praw pokrewnych i informacje te mają służyć do celów ochrony lub dochodzenia i egzekwowania tych praw."

Samo podejrzenie, tak? Czy to oznacza, że już nawet wchodząc w link prowadzący na yt, jeśli nie wiemy co w tym linku jest, możemy złamać prawo?
 
Skupiasz się nie na tym, na czym powinnaś...
4. Strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, przewidzieć możliwość wydania przez swoje właściwe organy dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, co do którego istnieje podejrzenie, że jego konto zostało użyte do naruszenia, jeśli ten posiadacz praw zgłosił w sposób wystarczający pod względem prawnym żądanie dotyczące naruszenia praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub praw pokrewnych i informacje te mają służyć do celów ochrony lub dochodzenia i egzekwowania tych praw.
Może nie znaczy, że wprowadzi takie mechanizmy. Ponieważ mogłyby one kolidować z innymi normami powszechnie obowiązującymi użyto wyrazu "może".

Tak, obecnie polskie prawo nie karze za oglądanie filmów, słuchanie muzyki, o ile tych materiałów nie rozpowszechniasz. Możesz ściągać pliki mp3 z sieci, o ile ich jednocześnie w tej sieci nie rozpowszechniasz. Możesz legalnie zakupiony film/muzykę pożyczyć siostrze/bratu/przyjaciółce, a Ci mogą go sobie skopiować i nadal będzie to zgodne z prawem.
Podobno teraz jest to legalne, zgodnie z prawem do użytkowania.
Dozwolony użytek – Wikipedia, wolna encyklopedia
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra