P
PandRodor
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2008
- Odpowiedzi
- 10
Witam. Opowiem Wam bajkę.
Pewna kobieta miała 14-letniego syna, który dobrze się uczył i miał osiągnięcia w dziedzinie matematyki. Chciała więc dla niego jak najlepiej, jednak nie miała pracy i była skazana na MOPS. Zajęła się więc handlem alkoholem i papierosami. Sprzedawała dosłownie kilku osobom, z okolicy. Pewnego dnia przyszła do niej policja i zrobiła rewizję. Znaleziono 140 paczek papierosów i kilka litrów spirytusu. A teraz do rzeczy....
Kobieta ta przyznała się do winy, zabrano jej towar i będzie sprawa. Podobno grozi jej jedynie kolegium...
Jak myślicie, tak na oko, ile może wynosić takie kolegium? I czy grozi kobiecie odebranie praw rodzicielskich? Ma prawo do adwokata z urzędu?
Pozdrawiam
P.S. Ojciec to alkoholik, mieszka w budynku kilka metrów od domu matki i syna.
Pewna kobieta miała 14-letniego syna, który dobrze się uczył i miał osiągnięcia w dziedzinie matematyki. Chciała więc dla niego jak najlepiej, jednak nie miała pracy i była skazana na MOPS. Zajęła się więc handlem alkoholem i papierosami. Sprzedawała dosłownie kilku osobom, z okolicy. Pewnego dnia przyszła do niej policja i zrobiła rewizję. Znaleziono 140 paczek papierosów i kilka litrów spirytusu. A teraz do rzeczy....
Kobieta ta przyznała się do winy, zabrano jej towar i będzie sprawa. Podobno grozi jej jedynie kolegium...
Jak myślicie, tak na oko, ile może wynosić takie kolegium? I czy grozi kobiecie odebranie praw rodzicielskich? Ma prawo do adwokata z urzędu?
Pozdrawiam
P.S. Ojciec to alkoholik, mieszka w budynku kilka metrów od domu matki i syna.