D
deniquefin
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2020
- Odpowiedzi
- 55
biezanow_123 napisał:To że jechałeś pijany w pierwszych dwóch latach jest nieważne w tej sprawie. Pani wprowadza Cię w błąd bo pewnie niezna przepisów. Nawet jeśli by Ci zabrali prawo jazdy na 2 lata to starego blankietu już Ci nie oddadzą bo najnormalniej straciło ważność i nie jest prawdą że od nowa będziesz musiał robić kurs. Skoro sąd wydał postanowienie o zamianie środka karnego z zakazu prowadzenia pojazdów na zakaz prowadzenia pojazdów niewyposażonych w blokadę alkoholową to normalnie powinni Ci wydać PKK. Ja bym im nie podarował bo osoba z którą to załatwiasz jak widzę kompletnie niezna obowiązujących przepisów i kwalifikuje się do zwolnienia
No tutaj nie chodzi o nic innego jak o przepisy.
Decyzja sądu pozytywna i upewniłem się, że już wpłynęła do WK.
Mam też orzeczenie lekarskie z WOMP i psychologiczne.
Ona nie mówi konkretnie o blankiecie prawa jazdy, a o uprawnieniach do kierowania pojazdami. Mówiła mi, że w momencie, gdy popełniłem przestępstwo, minęło mniej niż 2 lata od wydania mi prawa jazdy.
To ten przepis:
Art. 140. 1. Decyzję o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym wydaje starosta w razie:
3a) stwierdzenia, na podstawie prawomocnych rozstrzygnięć, że kierujący pojazdem silnikowym w okresie 2 lat od dnia wydania mu po raz pierwszy prawa jazdy popełnił:
a) przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji,
- przy czym decyzja o cofnięciu uprawnienia jest wydawana na wniosek komendanta wojewódzkiego Policji;
I ona tłumaczy, że mi uprawnienia zostały cofnięte bezterminowo, więc decyzja sądu mi nie przywróci uprawnień, bo ja tak jakby ich nigdy nie miałem. Zostały mi po prostu zabrane całkowicie uprawnienia, czyli nie liczę się tak jakbym miał prawo jazdy i je utracił na jakiś czas, a po prostu jakbym ich nigdy nie miał. Tak mi tłumaczyła, że całkowicie zostało mi to cofnięte na wniosek komendanta policji przez starostwo ze względu na powyższy przepis, czyli popełnienie przestępstwa w okresie 2 lat od dnia wydania po raz pierwszy prawka.
Jest też artykuł 12. o kierujących pojazdami, który mówi, kiedy nie można wydać prawa jazdy.
Art. 12. 1. Prawo jazdy nie może być wydane osobie:
1) u której w wyniku badania lekarskiego stwierdzono aktywną formę uzależnienia od alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;
2) w stosunku do której został orzeczony prawomocnym wyrokiem sądu zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - w okresie i zakresie obowiązywania tego zakazu;
3) w stosunku do której wydano decyzję o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami lub zatrzymaniu prawa jazdy - w okresie i zakresie obowiązywania tej decyzji;
4) posiadającej inny dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem silnikowym;
5) która uzyskała za granicą prawo jazdy, a to prawo jazdy zostało zatrzymane lub uprawnienie do kierowania pojazdami zostało cofnięte - w okresie obowiązywania zatrzymania prawa jazdy lub cofnięcia uprawnienia;
6) której prawo jazdy zostało wymienione w trybie art. 97 ust. 1 i 2;
7) która rozpoczęła w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, procedurę wymiany prawa jazdy na krajowe prawo jazdy lub procedurę wydania wtórnika polskiego krajowego prawa jazdy.
1a. Przepisu ust. 1 pkt 2 nie stosuje się w przypadku orzeczenia sądu o wykonywaniu zakazu prowadzenia pojazdów w postaci, o której mowa w art. 182a § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. nr 90, poz. 557, z późn. zm.).
Niestety prawnikiem nie jestem i nie mam pojęcia, czy ma rację. Wiem, że razem z nią był facet, który mówił coś podobnego. Dziś byłem drugi raz się kłócić i powiedzieli, że po wczorajszej wizycie zgłosili to kierowniczce, która powiedziała, że na wszelki wypadek pójdą z tym do radcy prawnego, który im to będzie interpretował.
Ale, że generalnie raczej oni mają rację i mogą nawet wysłać pismo do sądu, że w zaistniałej sytuacji jazda z blokadą alkoholową jest niemożliwa i żeby sąd cofnął decyzję... Jestem załamany i bardzo chciałbym, żebyś miał rację, ale z drugiej strony byli mega pewni siebie, a ja czytam o tym wszystkim i coraz bardziej tracę nadzieję.