Alimenty na 35latke

  • Autor wątku Autor wątku annavika
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

annavika

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
13
Witam, mam 35 lat. Przez 4 lata (2000-2004) pobierałam alimenty z funduszu alimentacyjnego, az do momentu jego likwidacji. Początkowo była to kwota 250 zł, a następnie 400 zł. Kilka dni temu zadzwonił do mnie ojciec, który od komornika, który egzekwuje od niego dług alimentacyjny dowiedział się, że od 2004 roku do dziś komornik nalicza dług w wys. 100 zł miesięcznie na poczet alimentów, których nikt od 12 lat nie pobiera. Czy faktycznie jest ku temu podstawa? Skąd nagle wzięła się kwota 100zł? Komornik wspomina ponoć o jakimś oświadczeniu, do którego ja byłam zobowiązana? Czy to prawda? Sprawa wydaje mi się absurdalna.
Ania
 
Możliwy scenariusz
Najprawdopodobniej klasycznie "olany" temat egzekucji przez wierzyciela jak i samego dłużnika.
Lepiej byłoby skontaktować się z kancelarią której wierzyciel zlecił egzekucje.
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem.
Czy jednak faktycznie ciążył na mnie obowiązek składania jakiegoś oświadczenia w momencie likwidacji funduszu alimentacyjnego? Przecież wierzycielem był fundusz (ZUS).
 
Nie. Była Pani natomiast zobowiązana złożyć komornikowi wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego, w zakresie alimentów bieżących, w chwili gdy stała się Pani samodzielna i ustał obowiązek alimentacyjny (czyli gdzieś tak z 10 lat temu jak podejrzewam). Skoro Pani tego nie zrobiła, a i ojciec też o to nie zadbał (tzn. nie wniósł do sądu pozwu o ustalenie ustania obowiązku alimentacyjnego), to komornik nieustannie nalicza, co miesiąc, kwotę kolejnej raty, którą obciąża dłużnika. Nie ma w tym nic dziwnego.
 
Abstrahując od absurdu tej sytuacji...Czy powinnam taki wniosek zlozyc teraz u konornika? Czy wpłynie to na umorzenie tych 12 letnich zaległości? Skad mogla się wziąć kwota 100 zł niespójna z wysokoscia pobieranych wcześniej alimentow?
I na marginesie, już z czystej ciekawości, czy ten dług mógłby narastać aż do śmierci ojca, niezależnie od tego ile mam lat?
Ania
 
Nasunęło mi sie,jeszcze jedno pytanie. Komu przekazywane są wyegzkwowane przez komornika kwoty tych bieżących alimentów?
 
100zl to nie jest dług tylko opłata za prowadzenie egzekucji. Jak najszybciej zlożyć wniosek o zakończenie egzekucji z datą usamodzielnienia się.
Wierzycielem zawsze była Pani, FA czy ZUS nie maja możliwość zniesienia egzekucji komorniczej za Pania. Wiedziała Pani kiedy się usamodzielniła i to Pani interes powiadomić komornika.
Ojciec powinien złożyc pozew o zniesienie obowiązku z datą wsteczna. Po jego uzyskaniu może wystąpić do Pani o zwrot poniesionych kosztów komorniczych licząc od ustania obowiązku.
W wieku 35 lat powinna mieć już Pani możliwość szybkiej spłaty. Jeśli nie to ojcu pozostanie droga sadowa - nakaz zapłaty i ewentualnie komornik (z tym że teraz Pani pokryje koszty jego pracy).
 
robinsonik napisał:
100zl to nie jest dług tylko opłata za prowadzenie egzekucji. Jak najszybciej zlożyć wniosek o zakończenie egzekucji z datą usamodzielnienia się.
Wierzycielem zawsze była Pani, FA czy ZUS nie maja możliwość zniesienia egzekucji komorniczej za Pania. Wiedziała Pani kiedy się usamodzielniła i to Pani interes powiadomić komornika.
Ojciec powinien złożyc pozew o zniesienie obowiązku z datą wsteczna. Po jego uzyskaniu może wystąpić do Pani o zwrot poniesionych kosztów komorniczych licząc od ustania obowiązku.
W wieku 35 lat powinna mieć już Pani możliwość szybkiej spłaty. Jeśli nie to ojcu pozostanie droga sadowa - nakaz zapłaty i ewentualnie komornik (z tym że teraz Pani pokryje koszty jego pracy).
Jeśli już mówimy o powinnosciach, to przede wszystkim jest nią utrzymanie dziecka przez rodzica. Nie dyskutujmy zatem bezczelnie o możliwościach spłaty.
To nie ja wnioskowałam o wszczęcie egzekucji komorniczej a informacja o tym dotarła do mnie kilka dni temu. Z ojcem nie miałam żadnego kontaktu i nadal mieć nie zamierzam. Zaangażowanie się w temat wynika tylko z mojej dobrej woli i chęci uwolnienia się od tego człowieka i i wszystkiego, co z nim związane.
Bardo proszę o rzeczowa pomoc. Procedury, ktore sa oczywiste dla prawnika dla innych ludzi są niewiadomą jeśli ktoś rzetelny ich o tym nie poinformuje.
 
annavika napisał:
To nie ja wnioskowałam o wszczęcie egzekucji komorniczej a informacja o tym dotarła do mnie kilka dni temu.
W takim razie zrobił to za Panią jej przedstawiciel ustawowy (choć z pobieżnych wyliczeń wynika, iż w 2000 była już Pani pełnoletnia). Bez tego niebyłoby możliwe otrzymywanie świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego.
 
lokata napisał:
W takim razie zrobił to za Panią jej przedstawiciel ustawowy (choć z pobieżnych wyliczeń wynika, iż w 2000 była już Pani pełnoletnia). Bez tego niebyłoby możliwe otrzymywanie świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego.

Tak, wniosek o egzekucje składała mama. Czy w związku z tym to także ona powinna złożyć wniosek o jej zaprzestanie?

Agnieszka3M napisał:
może spłacany jest Fundusz,
Co dokładnie ma Pani na myśli? Czy egzekucja może być prowadzona na wniosek Funduszu?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie jest niczym nadzwyczajnym prowadzenie alimentów na 35-latkę, obowiązek alimentacyjny nie ustaje z wiekiem, tylko wraz z osiągnięciem samodzielności finansowej. Jedynie wierzyciel wie kiedy to nastąpiło, dlatego ma obowiązek o tym poinformować komornika. Jeżeli tego nie zrobi, dłużnik może wnosić, aby sąd ustalił, a jeżeli obie strony oleją sprawę, to komornik ma obowiązek prowadzić postępowanie, aż do śmierci jednej ze stron.

Należy zrozumieć powagę sytuacji, ponieważ bez względu na to, czy jakiekolwiek pieniądze zostały ściągnięte i w jakiej wysokości, przez 17 lat kancelaria pracowała i próbowała odzyskać te należności, co pół roku wykonywany był szereg czynności w celu namierzenia dłużnika i poświęcono dziesiątki godzin pracy. Teraz ktoś będzie musiał za to zapłacić.

Kosztami zostanie obciążony ojciec, a jak się dowie, że były cały czas niesłusznie naliczane, założy sprawę i sąd obciąży kosztami ciebie. Wygra ojciec, ponieważ ty miałaś obowiązek umorzyć.

Można założyć, że matka podeszła do tematu bardzo nieodpowiedzialnie, nie czytała pism od komornika, nie czytała pouczeń, nie zapoznała się ze swoimi obowiązkami jako wnioskodawca, być może nawet nie podała aktualnego adresu korespondencji i nie otrzymywała dalszych informacji od komornika, co doprowadziło do obecnego stanu rzeczy. Ty z kolei już całkowicie nie interesowałaś się tematem, więc nie możesz winy zwalić na matkę. Tak więc na tym problemie bym się skupił, zamiast zastanawiać się dlaczego 100 zł.
 
NieAndrzej napisał:
Nie jest niczym nadzwyczajnym prowadzenie alimentów na 35-latkę, obowiązek alimentacyjny nie ustaje z wiekiem, tylko wraz z osiągnięciem samodzielności finansowej. Jedynie wierzyciel wie kiedy to nastąpiło, dlatego ma obowiązek o tym poinformować komornika. Jeżeli tego nie zrobi, dłużnik może wnosić, aby sąd ustalił, a jeżeli obie strony oleją sprawę, to komornik ma obowiązek prowadzić postępowanie, aż do śmierci jednej ze stron.

Należy zrozumieć powagę sytuacji, ponieważ bez względu na to, czy jakiekolwiek pieniądze zostały ściągnięte i w jakiej wysokości, przez 17 lat kancelaria pracowała i próbowała odzyskać te należności, co pół roku wykonywany był szereg czynności w celu namierzenia dłużnika i poświęcono dziesiątki godzin pracy. Teraz ktoś będzie musiał za to zapłacić.

Kosztami zostanie obciążony ojciec, a jak się dowie, że były cały czas niesłusznie naliczane, założy sprawę i sąd obciąży kosztami ciebie. Wygra ojciec, ponieważ ty miałaś obowiązek umorzyć.

Można założyć, że matka podeszła do tematu bardzo nieodpowiedzialnie, nie czytała pism od komornika, nie czytała pouczeń, nie zapoznała się ze swoimi obowiązkami jako wnioskodawca, być może nawet nie podała aktualnego adresu korespondencji i nie otrzymywała dalszych informacji od komornika, co doprowadziło do obecnego stanu rzeczy. Ty z kolei już całkowicie nie interesowałaś się tematem, więc nie możesz winy zwalić na matkę. Tak więc na tym problemie bym się skupił, zamiast zastanawiać się dlaczego 100 zł.
Ma pan racje, jest w tej sprawie dużo zaniechania, jednak problem wynika z nieporadnosci rodzicow i zupełnie nie czuję się winna. Nikt nie poinformował mnie, że mam obowiązek składania jakichkolwiek wniosków. Byłam przekonana, ze ojciec ma zadłużenie wobec funduszu a nie wobec mnie. Gdy fundusz przestał istnieć sprawa wydawała się zamknięta i nikt nie poinformował mnie o dalszych konsekwencjach. Wiem to dopiero teraz. Przez wszystkie lata nikt się ze mna nie kontaktowal.
Jaki wniosek powinnam złożyć w kancelarii?- Wnioskowanie o zaprzestanie egzekucji bieżących alimentow jest oczywiste, ale jak odniesc sie w tym wniosku do przeszlosci? Mam wnioskować o zaprzestanie egzekucji wstecz? Komu komornik przekazuje pieniądze wyegzekwowane? Ja nic nie dostaję. Czy ojciec może wnioskować o zwrot?
 
annavika napisał:
Nikt nie poinformował mnie, że mam obowiązek składania jakichkolwiek wniosków.

Ignorantia iuris nocet | Nieznajomość prawa szkodzi.

Niestety. Każdy popełnia jakieś błędy. Nawet ja.
 
arturoooo napisał:
Ignorantia iuris nocet | Nieznajomość prawa szkodzi.

Niestety. Każdy popełnia jakieś błędy. Nawet ja.

Bardzo merytoryczna dojrzała odpowiedź...
Nemo mortalium omnibus horis sapit
 
Ojciec nadplacil około 13 tys.
To czy będzie dochodził tych pieniędzy zależy tylko od Pani. Jeśli utrzymoje Pani kontakt, interesuje sie Pani jego życiem i wspiera to zapewne nie będzie problemu.
Po pierwsze już dzisiaj powinna Pani być u komornika i złożyć oświadczenie. TErazma wypadałoby aby ojciec zlożył pozewnętrznej o zniesienie. Może w nim wnosić o uchylenie z datą wpłynięcia pozwu lub data usamodzielnienia się (to jego wybór). Koszt złożenia pozwu to 240zl. Dla osoby niezbyt majetniej może być to dużym obciążeniem. Ojciec może mieć też problem z jego napisaniem bo młody już też nie jest.
Teraz wszystko zależy od Pani i Pani chęci współpracy z tatą.
 
Udało mi się dziś wyjaśnić sprawę w kancelarii komorniczej. Okazało się, że kwota, którą komornik teraz zajmuje ojcu z wynagrodzenia to kwota na poczet zaległości wobec ZUSu (fundusz,alimentacyjny), która nadal wynosi kilkanaście tysięcy złotych, bo przez wiele lat egzekucja była bezskuteczna. Pozostała kwota zadłużenia (znacznie większa) to alimenty obliczone na kolejne lata od momentu likwidacji funduszu do dziś. Ojciec niczego nie nadplacil, bo tak jak,wspomnialam dopiero teraz ma oficjalne wynagrodzenie z ktorego mozna dokonać egzekucji. W zwiazku z powyzszym, ponieważ chcę zamknąć temat, złożę u komornika wniosek o umorzenie egzekucji w całości od momentu likwidacji funduszu mimo,że nie bylam wowczas osoba samodzielna. Na zaleglosc "wobec ZUSu" jak rozumiem nie mam wpływu.
Serdecznie dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
 
Nie chodzi o to czy nadpłacił, czy nie. Komornik i tak naliczy opłatę od umorzonej kwoty, cała moja pierwsza wypowiedź obowiązuje bez zmian.
 
Powrót
Góra