P
pomo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 3
witam
Egzekucja komornicza jest bezskuteczna. Jestem już po pierwszej sprawie, oczywiście udaja, że mnie nie znają. Niestety nie ma równowagi sił ich stać na obrońce, mnie nie.
Wkrotce kolejna sprawa i tu pytanie CZEMU wezwano moich dziadków ze strony matki? co oni mają do tego? bo jest to niezrozumiałe.
Ich obrońca zadawał mi pytania typu jak dawno wysłała pani karte do dziadków itp starajac sie wykazac ze to ja nie utrzymywalam z nimi kontaktu, ze nie jezdzilam do nich (mieszkaja na drugim koncu miasta, w nieciekawej dzielnicy a 10-12 letnia dziewczynka miala do nich jechac a nie oni do mnie...)
ale coz takie sa zagrywki, wiem.
Jakoś sobie radziłam ale teraz jestem na płatnych studiach, a zajęcia mam tak, że albo studia albo praca, zaczynam od 13 nieraz więc chyba w nocy miałabym pracować, obrońca uważa że powinnam sama na siebie zarabiać.
Czyli wychodzi na to, że ojciec nie ma żadnych praw i obowiazków
Czyli mam to rozumieć tak, że pozwać obie strony do sądu i matke i ojca o alimenty, a z uwagi, że ukończyłam 18 lat moim obowiązkiem jest wyprowadzenie się z domu i pracowanie, a nie dalsza nauka... pozostawie to bez komentarza.
Do czego będzie dalej dążyć ich obrońca? na jakie pytania się przygotować?
czy na początku nastepnej rozprawy mogę złozyć wniosek , że nie zgadzam się na wzywanie moich dziadków, gdy ich obrońca skladal taki wniosek nie protestowalam gdyż wierze w prawo, jednak teraz żałuje, dziadkowie sa oboje schorowani maja pod 90tke i sami rozumiecie, poza tym po co oni j.w. pisałam do tego narażeni na zagrywki obroncy
Czy dziadkowie mogą się uchylić od odpowiedzi na pytania?
Jakie pytania na sprawie dziadkom (mamy) zadawac? np czy czujecie obowiazek opieki nad wnuczka, odwiedzania jej?
prosze o pilne odpowiedz
PS obronca zada zwrotu kosztow ode mnie
Egzekucja komornicza jest bezskuteczna. Jestem już po pierwszej sprawie, oczywiście udaja, że mnie nie znają. Niestety nie ma równowagi sił ich stać na obrońce, mnie nie.
Wkrotce kolejna sprawa i tu pytanie CZEMU wezwano moich dziadków ze strony matki? co oni mają do tego? bo jest to niezrozumiałe.
Ich obrońca zadawał mi pytania typu jak dawno wysłała pani karte do dziadków itp starajac sie wykazac ze to ja nie utrzymywalam z nimi kontaktu, ze nie jezdzilam do nich (mieszkaja na drugim koncu miasta, w nieciekawej dzielnicy a 10-12 letnia dziewczynka miala do nich jechac a nie oni do mnie...)
ale coz takie sa zagrywki, wiem.
Jakoś sobie radziłam ale teraz jestem na płatnych studiach, a zajęcia mam tak, że albo studia albo praca, zaczynam od 13 nieraz więc chyba w nocy miałabym pracować, obrońca uważa że powinnam sama na siebie zarabiać.
Czyli wychodzi na to, że ojciec nie ma żadnych praw i obowiazków
Czyli mam to rozumieć tak, że pozwać obie strony do sądu i matke i ojca o alimenty, a z uwagi, że ukończyłam 18 lat moim obowiązkiem jest wyprowadzenie się z domu i pracowanie, a nie dalsza nauka... pozostawie to bez komentarza.
Do czego będzie dalej dążyć ich obrońca? na jakie pytania się przygotować?
czy na początku nastepnej rozprawy mogę złozyć wniosek , że nie zgadzam się na wzywanie moich dziadków, gdy ich obrońca skladal taki wniosek nie protestowalam gdyż wierze w prawo, jednak teraz żałuje, dziadkowie sa oboje schorowani maja pod 90tke i sami rozumiecie, poza tym po co oni j.w. pisałam do tego narażeni na zagrywki obroncy
Czy dziadkowie mogą się uchylić od odpowiedzi na pytania?
Jakie pytania na sprawie dziadkom (mamy) zadawac? np czy czujecie obowiazek opieki nad wnuczka, odwiedzania jej?
prosze o pilne odpowiedz
PS obronca zada zwrotu kosztow ode mnie