Alimenty od obojga rodziców.

  • Autor wątku Autor wątku Series98
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Series98

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
23
Witam. Mam 20 lat, skończyłem liceum i uczę się w szkole policealnej jednoczesnie pracując. Pensja, którą mam nie wystarcza mi na samodziele utrzymanie sie wliczajac w to jedzenie, ubrania, koszty takich rzeczy jak łóżko, wszelkiego rodzaju leczenie i lekarstwa, dojazdy do pracy itp. Od matki jak i ojca nie dostaje kompletnie no pomimo, ze matka codziennie pije i stać ja na to, wyjezdza nad jeziora, kupuje ciuchy sobie, oraz mojej mlodszej siostrze, daje jej na jedzenie itp. Ojciec mieszka za granicą i utrzymuje z nim znikome kontakty, a wiecej obiecuje niz robi, przez ostatnie 5 lat od ojca dostałem zimową kurtkę, a od matki buty. Czy mógłbym wystąpić o alimenty od obojga rodziców?
 
Czyli mieszkanie masz za darmo. Pracujesz. Moim zdaniem szanse marne.
 
Series98 napisał:
Więc możliwość zarobkowania masz. Jaki masz dochód z wynagrodzenia ?
Series98 napisał:
Mieszkam z matką
Ponosisz cześć kosztów utrzymania lokalu, czynsz, prąd, gaz, woda, śmieci ewentualne remonty ?
Stołujesz się w domu, jeśli tak, czy dokładasz się do posiłków ?
Ojciec z matką są po rozwodzie, w separacji, czy żyją zgodnie i jednak ojciec pokrywa część wydatków robionych przez matkę ?
 
Dochód nie przekracza 2000. Pracuje tylko dlatego, zeby zapewnić sobie cokolwiek w zyciu,chcoiazby jedzenie i ubrania.
Owszem ponosze drobne koszty napraw jak i rzeczy typu papier toalwtowy, pasta do zebow itp, korzystaja z tego wszyscy. Splacam kredyt, zaciągnięty przez dzaidka, ktory wziął go aby splacic zadluzenie mieszkania. Nie jadam w domu, wiec sie do niego nie doklada. Z wody prawie w ogole nie korzystam, z gazu w ogole, czasem z prądu. Rzadko bywam w domu przez sytuację jaka w nim panuje.
Stołujesz się w domu, jeśli tak, czy dokładasz się do posiłków ?
Ojciec z matką są po rozwodzie, w separacji, czy żyją zgodnie i jednak ojciec pokrywa część wydatków robionych przez matkę ?[/QUOTE]
 
Moim zdaniem szanse zadne. 2tys dla 1 osoby bez kosztow mieszkania bo nie dokladasz sie do tego....a pracujesz bo jestes dorosly i trzeba sie utrzymywac samemu. Kredytu dziadka tez nie masz obowiazku splacac. Szkoly zaoczbe sa dla pracujacych.
 
Są po rozwodzie, podczas rozwodu moja matka bardzo naklamala wyliczajac kosztu utrzymania mojej osoby z ktorych nic nie mam alimenty na moja mlodsza siostre to 1500zł a na swiadka poczas rozwodu zostal powolany tylko moj brat, ktory od czasu odciecia finansowego przez ojca trzyma strone matki i klamie tak jak ona. Przez matke nabawiłem się nerwicy, nigdy nie potrafi ze mna normalnie rozmawiac, wszytko przede mna ukrywa, nawet rozwód, wyzywa i przeklina. Do tego nie utrzymuje mnie od ponad 4 lat, a wczesniej utrzymywał mnie tylko ojciec. Matka nie chodzila nawet na wywiadówki w LO, a kiedy dzwonili do niej nauczyciele wylaczala telefon mimo, ze nie bylem jeszcze pelnoletni to musialem swiecic za nia oczami. Częściej kupuje wodke i papierosy niz jedzenie
 
Nie widzę problemu w dokładaniu się, z tym, ze nigdy nie dam pieniędzy mojej matce do ręki. Po za tym pracuje od kilku miesięcy a nie utrzymuje mnie od paru lat. Nie da sie pociągnąć jej do jakis konsekwencji, zeby kobieta w koncu sie obudziła? Chyba nalezy mi sie cos od rodziców, uczę sie zaocznie, bo takie terminy bardziej mi odpowiadaja, jest to normalna szkoła, która wystawia legitymację itp.
 
Szanse na uzyskanie alimentów są znikome, praktycznie zerowe jeśli idzie o matkę. Ewentualnie jak już, to od Ojca, choć też jeżeli już, to jakaś symboliczna kwota. Tak w skrócie.
 
Czyli rozumiem, ze wg prawa rodzice mogą przestać utrzymywać dziecko w wieku 16 lat,zapewnic mu jedynie kąt w mieszkaniu bo tylko tak da sie nazwać to miejsce. Wyzywać go od darmozjada bo pensja, która mam wystarcza mi ledwie na wyzywienie przez miesiac oraz podstawowe potrzeby do zycia i wszystko jest okej? 🤣
 
Mozesz sie wyprowadzic na swoje. Przeciez nikt cie tam nie trzyma.
 
Dlaczego próbujesz "pomóc" skoro nie czytasz tego co piszę. Znasz realne koszty wynajmu mieszkania? Kawalerka to 1500-2000pln. Zarabiam 2000. Jedzenie i inne rzeczy kupie sobie za powietrze?
 
Znam az za dobrze. Tez wynsjmuje mieszkanie i to w duzym miescieitd. Nie stac mnue było na cale mieszkanie to wynajmowalam pokój. Do tej pory wynajmuje na spolke z kims. Po prostu. Ty masz mieszkanie praktycznie za darmo. Prace. I kase na siebie to co zarobisz. Moze poszukaj lepszej pracy...
 
Mieszkanie samemu w kawalerce, to niejako luksus. Skoro cie na to nie stać, zawsze możesz wynając pokój w jakies bursie, albo hostelu. Za 600 złotych miejsce w pokoju powinienes ogarnac
 
Series98 napisał:
Kawalerka to 1500-2000pln
Jaka kawalerka ?
Pokoik za 500 plus opłaty.
Series98 napisał:
Pracuje tylko dlatego, zeby zapewnić sobie cokolwiek w zyciu,chcoiazby jedzenie i ubrania
Po to właśnie się pracuje, sądzisz, że po to aby wszystko przebalować ? :)
Series98 napisał:
jak i rzeczy typu papier toalwtowy, pasta do zebow itp
Series98 napisał:
Z wody prawie w ogole nie korzystam
Ja rozumiem, że się nie kąpiesz, czy nie bierzesz prysznica, to jednak skorzystanie z wc też zużywa wodę.
Series98 napisał:
z gazu w ogole, czasem z prądu
Jak rozumiem lokal nie jest ogrzewany zimą ?
Przecież chyba nie stoicie i chuchacie aby się nagrzało, skądś się ciepło bierze, czy to prąd, czy gaz, czy też odpowiednia opłata do spółdzielni, czy też Gminy.
Czytam Twoje posty to mam nieodparte wrażenie, że po drugiej stronie siedzi sześciolatek który nie ma o niczym pojęcia i jeszcze żyje w świecie bajek.
Wojuj dalej, zapewne skończy się tym, że "wylecisz" z mieszkania bez żadnych alimentów, wtedy dopiero docenisz matkę:)
 
Ostatnia edycja:
Owszem szukałem, koszt pokoju to 800-1000zł, oplata za rachunki (telefon) 100, bilet na dojazd do pracy 150, jedzenie 500-600, koszt srodkow higienicznych 80, jedna bluzka 80. Mam wegetowac przez to ze rodzice zamiast pomyśleć 20 lat temu po prostu postanowili zaniedbać swoje obowiazki? Boże spraw, zw jeśli kiedyś bede miał dzieci, oby nigdy nie przeżyły tego co ja
 
Wybacz stary, ale nigdy nie docenie kogoś kto woli kupic wode i nachlac sie tak, ze nie trafia kluczem w zamek, gdzie jego 16 letnie dziecko kombinuje z czym zjesc kanapke jesli lodowka jest pusta ;)
 
Witamy w doroslym zyciu. Niestety rodzice nie maja ci sie obowiaxku dokładać do konca zycia bo ci brakuje na cos z pensji. Ich sie tez nie wybiera.
Inna praca. Dodatkowe zajecie? Ten pokoj to w Warszawie.?
 
Witamy w dorosłym życiu. Z twoich wyliczeń wynika, że jesteś w stanie się utrzymac, a co za tym idzie alimenty ci sie nie należą. Mnostwo osób pracuje za minimalną krajową i muszą za to przeżyć.
 
Powrót
Góra