M
madoox30
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2006
- Odpowiedzi
- 108
Wszystko rozumiem, jednakże nie ma nigdy 100 % pewności iż sprzedający się nie pomylił. Z całym szacunkiem, ale nikt normalny nie sprzedaje samochodu za pół ceny czy to w aukcji czy gdziekolwiek. Przynajmniej świadomie.
Z innej beczki pytanie:Czy jeśli biorącemu udział w aukcji dzieciak, ba! jakiś znajomy dowcipniś wylicytuje rower za 100 000 zł, czy ów rodzic też będzie rower musiał kupić? Całe to zamieszanie rozchodzi sie pewnie o linię obrony, ale co jeśli kupujący wtedy sprawę przegra w sadzie? Aukcje internetowe a w nich loginy, hasła nie sa na tyle zabezpieczone aby nie można było się opierać na jednym kliknięciu. Jeśli nawet tak stanowi prawo, to jest to złe prawo. Powszechny dostęp do internetu to dopiero jakieś 10 lat i nawet jeśli to nieprawdopodobne, nawet dla mnie- to są ludzie którzy mogą do końca nie znać wszystkich opcji wyratowania sie z błędu w opisie licytacji.
Nie chodzi tu o to azeby nie egzekwować prawa, ale żeby spojrzeć czasem łaskawszym okiem i swoja miarą na tych którzy moze naprawdę nie wiedzieli że istnieją inne możłiwośći zabezpieczenia aukcji.
Z innej beczki pytanie:Czy jeśli biorącemu udział w aukcji dzieciak, ba! jakiś znajomy dowcipniś wylicytuje rower za 100 000 zł, czy ów rodzic też będzie rower musiał kupić? Całe to zamieszanie rozchodzi sie pewnie o linię obrony, ale co jeśli kupujący wtedy sprawę przegra w sadzie? Aukcje internetowe a w nich loginy, hasła nie sa na tyle zabezpieczone aby nie można było się opierać na jednym kliknięciu. Jeśli nawet tak stanowi prawo, to jest to złe prawo. Powszechny dostęp do internetu to dopiero jakieś 10 lat i nawet jeśli to nieprawdopodobne, nawet dla mnie- to są ludzie którzy mogą do końca nie znać wszystkich opcji wyratowania sie z błędu w opisie licytacji.
Nie chodzi tu o to azeby nie egzekwować prawa, ale żeby spojrzeć czasem łaskawszym okiem i swoja miarą na tych którzy moze naprawdę nie wiedzieli że istnieją inne możłiwośći zabezpieczenia aukcji.