Allegro-zwrot zepsutego telefonu

  • Autor wątku Autor wątku CRISPA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

CRISPA

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
16
Dzień dobry
dziękuję z góry za pomoc w tej nieco zawiłej sprawie:)
Kilka dni temu zakupiliśmy telefon nokia e52 w aukcji allegro, który miał być fabrycznie nowy:
allegro.pl/show_item.php?item=4806301539
Sprzedający jest osobą prywatną. Nie wystawił rachunku czy fv. Telefon ma gwarancję serwisową nie producenta (ta skończyła się w czerwcu 2014 r.)
Telefon dotarł do nas w poniedziałek tj. 1 grudnia 2014 r. W dniu otrzymania paczki (która była nienaruszona, niezniszczona) telefon został uruchomiony w celu sprawdzenia, ale nie były z niego wykonywane połączenia. Po
sprawdzeniu okazało się że nie działa przycisk aparatu fotograficznego.
2 grudnia wysłaliśmy do sprzedającego maila z informacją iż telefon jest zepsuty i chcemy dokonać jego zwrotu.
Sprzedawca nie chce przyjąć bezpośredniego zwrotu telefonu (wg. Allegro ma takie prawo bo nie ma konta "Firma"), chce aby telefon wysłać (na podstawie gwarancji serwisowej) do wskazanego przez niego serwisu Nokia Care w Nowym Sączu, z którym stale współpracuje, aby tam oceniono czy usterka wystąpiła z naszej winy czy nie. Mamy pewne obawy że opinia może być nieco "subiektywna" dlatego chcemy zwrócić telefon sprzedawcy.
Czy mamy jakiekolwiek prawo żądać od Sprzedawcy przyjęcia zwrotu telefonu czy możemy dochodzić swoich praw jedynie w ramach gwarancji?
z góry dziękuję za pomoc:) pozdrawiam

ps: mogę podesłać zapis całej korespondencji pomiędzy mną a Sprzedawcą
 
Brak jest możliwości otrzymania pieniędzy od ręki.

Opcja 1: google.pl i hasło "rękojmia za wady".
Opcja 2: gwarancja (de facto możecie oddać w dowolnym mieście do APS). Masz wypełnioną/podbitą kartę gwarancyjną (oryginalną)?

Poza tym na tym forum jest mnówstwo wątków poświeconych temu tematowi.

Jak dla mnie gościu prowadzi (niezarejestrowaną) działalność gospodarczą.
 
Ostatnia edycja:
dziękuję:)

poczytałam już trochę ale znalazłam odpowiedzi ile dni ma sprzedawca aby zgodnie z art 560 § 1 "NIEZWŁOCZNIE wady usunąć lub wymienić na nowy",

odnośnie opcji 2: kartę gwarancyjną mamy, ale jest na niej tylko data 28.11.2014 i pieczątka Polkomtel - sprzedawca daje gwarancje serwisową w autoryzowanym punkcie nokii - co dla niego oznacza że jest to dokładnie 1 punkt, wybrany przez niego

- jak poprosiłam Sprzedawcę o jakiś rachunek, umowę, to kazał mi sobie wydrukować opis aukcji - jako umowę kupna sprzedaży (z tą"niezarejestrowaną" działalnością to wiemy:) ale to inna sprawa ... )

pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
po wymianie kilkunastu maili ze sprzedawcą już wiem że mam do czynienia z niezłym cwaniaczkiem dlatego szukam jakiś konkretnych podstaw prawnych; jak napiszę mu że ma wywiązać się z gwarancji "niezwłocznie" lub "bez zbędnej zwłoki" to sobie to przerobi na swój użytek i zrobią się z tego cztery tygodnie...
 
W zasadzie nie macie racji.

Jesli chodzi o gwarancje to czas na naprawy jest okreslony w karcie gwarancyjnej.

Nie myl z art. 560. To inna para kaloszy.

Moim zdaniem... mozecie oddac telefon w ramach gwarancji w kazdym miescie. Jesli gosciu kaze tylko w jednym tzn. ze jest cos nie tak.

Jak kupuje telefon w dowolnym sklepie (np. w Warszawie) a jestem np. z Krakowa to moge telefon serwisowac w moim miescie jesli jest odpowiedni punkt.
 
Według mnie karta gwarancyjna którą mamy jest nic nie warta, bo dotyczy gwarancji producenta, której ten telefon już nie podlega (skończyła się 06.2014), na telefon sprzedający daje "gwarancję serwisową" - czy taką którą sam realizuje.
Sprzedający napisał:
"Dlatego ze w ramach gwarancji serwisowej to ja wyznaczam punkt Nokia Care a do tego mam i zaufanie i jest najtanszy"
"Gwarancję można realizować w ciagu 2 lat od dnia dokonania zakupu w ofercie Kup Teraz w Autoryzowanym Punkcie Nokia Care!"

Mogę sobie zanieść telefon do dowolnego serwisu ale wtedy przyjdzie mi pewni sądzić się z nim o zwrot kosztów naprawy.
 
No to masz problem jak sie skonczyla gwarancja producenta.
Moze byc tak, ze sie okaze iz telefon zostal uszkodzony przez Was i pozamiatane.
Jak jest gwarancja sprzedawcy to do niego musicie odeslac telefon.

Tak czy tak kanał.
 
Jedyny pomysł jaki mi przychodzi do głowy to przed wysłaniem telefonu do sprzedawcy zrobić na własny koszt ekspertyzę telefonu w innym Autoryzowanym Punkcie Nokia Care, i potem się na to powołać.
Kanał to faktycznie jest niezły...niestety
 
Pewnie za 1 zł.
Na chwilę obecną w ogóle nie bierzemy pod uwagę naprawy, bo za taką kasę oczekuje że fabrycznie nowy telefon który kupuje będzie sprawny, dlatego szukam możliwości i podstaw prawnych do jego zwrotu. Skontaktowałam się z kilkoma innymi kupującymi (którzy, wnioskuję na podstawie komentarzy też mieli problemy ze sprzedającym) - i jak się okazuje schemat zawsze był ten sam - zepsuty telefon, wskazany serwis przez Sprzedawcę, opinia że to kupujący popsuł itd.. Dlatego też nie zamierzam tego tak zostawić. Ze sprzedawcą ciężko w ogóle podjąć sensowną dyskusję bo na wszystko ma "mądrą" odpowiedz, mówiąc że takie "jest prawo".
Przeszukałam forum i nietaknęłam się na podobny wątek gdzie obydwie strony są osobami prywatnymi dlatego założyłam nowy wątek, pozdrawiam.
 
Może zapytaj go co sądzi o bliższym spotkaniu z Urzędem Kontroli Skarbowej w sprawie prowadzenia niezarejestrowanej działalności? Spytałbym też co sądzi o swoim udziale w śledztwie w sprawie zorganizowanego oszustwa. Zasugeruj mu, że wiesz o tym, iż sprzedaje buble, które trzeba odsyłać by dostać zawsze odpowiedź, że to wina użytkownika. Ma 100% zepsutych nowych telefonów? Może zmieni śpiewkę, jak nie to rzeczywiście wyślij donos do UKS i wybierz się na Policję, jest szansa wyeliminować oszusta z rynku, a sąd zawyrokuje o naprawie szkody poprzez zwrot kosztów zakupu bubla.
 
Nie kombinujcie nic z tą gwarancja tylko złóżcie mu normalną reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową konsumencką np przepisów ustawy z 27 lipca 2002, bo prowadzi DG i zażądajcie naprawy. Jeśli jest innego zdania odpowiednie urzędy wyprowadzą go z błędu.
 
napisał że nie prowadzi działalności gospodarczej,

kiedy inny kupujący postraszył go Urzędem Skabowym, to napisał że telefony które sprzedaje mają ponad 6 m-cy (choć są wszystkie nowe to są to modele już nie produkowane) i nie musi wystawiać na nie paragonu itd
 
Ja bym także zawiadomił ZUS... o niezarejestrowanej działalności gospodarczej...

Poza tym nowa obudowa nie świadczy o tym, że telefon był nieużywany. Mam 6-cio letnią NOKIE E51... kupie nowiutką obudowę i co?
 
To nie ma nic do rzeczy. Ilość i ciągłość transakcji jednoznacznie wskazuje na prowadzenie DG. Nie straszcie sprzedawcy, tylko traktujcie jak przedsiębiorcę. Zróbcie dokumentacje foto, wyślijcie reklamację i poczekajcie na reakcję.
 
Chyba tak wreszcie będzie trzeba zrobić,
choć tak jak już pisałam, jeśli Sprzedawca ma zamiar zasięgnąć opinii nt. przyczyny powstania wady w zaprzyjaźnionym serwisie to może mogę już teraz mieć złe obawy,
pozdrawiam
 
Zaraz, zaraz. Telefon otrzymaliście 1 grudnia więc możecie odstąpić od umowy zawartej na odległość. Wyślijcie mu oświadczenie o odstąpieniu z pouczeniem, że prowadzi DG i do tej transakcji maja zastosowanie przepisy B2C (list polecony ze ZPO)
 
Już próbowałam w ten sposób. I oto jako odpowiedzi dostałam.
Oto co mi odpisało allegro:
"Zakupu nie doskonali Państwo od firmy, prawo do zwrotu towaru w ciągu 10 dni od jego otrzymania nie ma zatem w tym przypadku zastosowania."

a oto co mi odpisał sprzedający:
"No wlasnie nie bo jak pisalem wczesniej ja przedsiebiorca nie jestem tylko sprzedalem Pani telefon jako osoba prywatna poprzez Umowe kupna-sprzedazy zawarta przez portal transakcyjny Allegro. "
"Przyczyne juz Pani podala na pismie wiec za pozno na taka reflekcje a zwrotow bez podania przyczyny zgodnie z Zasadami Allegro i Prawem RP nie mam obowiazku przyjmowac jako osoba prywatna. Ma to wlasnie kluczowe znaczenie czy Pani poda czy nie ale jesli Pani tego nie rozumie prosze sie zwrocic po wyjasnienia do Administracji Allegro."
 
Najważniejsza jest prowizja od sprzedaży!
 
Powrót
Góra