anonimowa groźba

  • Autor wątku Autor wątku krzysztofm30
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A może spojrzeć na to z drugiej strony. Balkon jest częścią mieszkania. Jako, że w moim przypadku jest to spółdzielcze prawo własnościowe, to dostałem jedynie pismo od Spółdzielni, o tym, żeby "ograniczyć" palenie na balkonie. A działania ponadto (anonimowy autor pisma, żąda ode mnie CAŁKOWITEGO zaprzestania palenia pod groźbą tu cytuję "zwrócenia się do organów PORZĄDKU publicznego") można uznać za nieuzasadnioną ingerencję w moją własność.
 
Nie popadaj w odmęty szaleństwa ;)
 
Pisma mogą sobie pisać. Ale w praktyce na tym może się to zakończyć. Równie dobrze mogliby zakazać palenia papierosów w mieszkaniu czy też gotowania obiadu, bo zapach przedostaje się przez okna lub kanały wentylacyjne do innych mieszkań. Albo normalne (nie głośne) słuchanie muzyki, gdyż w blokach często się zdarza że nawet niegłośno puszczony odbiornik tv czy radiowy słychać przez uchylone okna lub przez instalacje w ścianach. Idiotyczny tok rozumowania.
Oczywiście, jeśli palisz jeden papieros za drugim czy - smażysz codziennie rybę albo frytki, urządzasz koncerty na dyskotekowym nagłośnieniu - może to być uznane za powodowanie uciążliwości, ale to są ekstremalne przypadki. Po lekturze postu zakładam, że takie tutaj nie zachodzą.
 
krzysztofm30 napisał:
Dziękuję za chyba jedyną sensowną odpowiedź (HenRab). Sprawdziłem w przepisach - zgadza się.
Trzeba było od razu, że chodzi Ci jedynie o poklepanie po pleckach... tzn. "sensowne odpowiedzi".

Chcesz smrodzić - rób to u siebie w mieszkaniu, czemu wychodzisz na balkon? Jeśli zaś nie potrafisz żyć pośród cywilizowanego społeczeństwa - wyprowadź się na wieś i zamieszkaj w domku.
 
Tak, potrzebowałem "poklepania po pleckach" i jeszcze raz za nie dziękuję, gdyż jak na razie nikt sensownych, mających podstawę prawną odpowiedzi nie napisał, a toczy się tu "bitwa" palących i niepalących. Jeżeli chodzi o "cywilizowane społeczeństwo" do którego jak rozumiem cywilizowany użytkownik FreeG należy, to chyba mieszkając w blokach w sposób cywilizowany powinni się zwracać do innych, a nie poprzez anonimy z groźbami. Poza tym, to chyba jego przedstawicielom zależy na świeżym powietrzu, więc oni powinni kierować swoje działania w kierunku osiedlenia się na terenach wiejskich.
 
krzysztofm30 napisał:
... Proszę się o powstrzymywanie od osądu mojego postępowania, ...
Dlaczego skoro Ty chcesz abyśmy osądzali postępowanie Twoich adwersarzy.
 
Bo właśnie tylko o ocenę postępowania moich adwersarzy tu chodzi. Palenie jest dozwolone, w przypadku osób pełnoletnich.
 
FreeG napisał:
Trzeba było od razu, że chodzi Ci jedynie o poklepanie po pleckach... tzn. "sensowne odpowiedzi".
Odniosę się bo cytowana przez pana odpowiedź w #24 skierowana była poniekąd do mnie.Ja nikogo nie "klepałem po pleckach" tylko wskazałem,że pan się nie do końca precyzyjnie wyraził mówiac że nie ma w opisanym stanie faktycznym mowy o groźbie w rozumieniu prawa. Bo moze być - o groźbie bezprawnej. A post pytającego #21 tym bardziej utwierdza mnie w takim przekonaniu (owe organy porzadku publicznego).

@krzysztofm30
Ale do czego pan zmierza? Anonim nie ingeruje w zaden sposób w pana prawo własnosci.
A jeśli "dymy" z pana balkonu istotnie komus straszliwie przeszkadzają musiałby juz imiennie skierować pozew na drogę powództwa cywilnego i musiał udowodnic fakt zaistnienia owych immisjii.

Niech pan lepeij sprawdzi co jest w regulaminie spóldzielni - czy nie wprowadzono tam jakiegoś zakazu. Bo Wspólnoty mieszkaniowe maja w tym zakresie fantazje i nawet kary przewidują za np. grillowanie na balkonie.
 
krzysztofm30 napisał:
Tak, potrzebowałem "poklepania po pleckach"
To napisz na forum wsparcia, bo tu rozmawiamy o faktach.

krzysztofm30 napisał:
chyba mieszkając w blokach w sposób cywilizowany powinni się zwracać do innych, a nie poprzez anonimy z groźbami.
Gdyby ktoś chciał się zachować wprost proporcjonalnie do smrodzenia sąsiadom, to miałbyś psie odchody na wycieraczce. Tymczasem otrzymałeś list.

krzysztofm30 napisał:
to chyba jego przedstawicielom zależy na świeżym powietrzu, więc oni powinni kierować swoje działania w kierunku osiedlenia się na terenach wiejskich.
Dlaczego to sąsiedzi mają się wynosić, zamiast jednego osobnika niepotrafiącego dostosować się do norm panujących w społeczności?
 
Ostatnia edycja:
FreeG napisał:
Nie dostałeś gróźb tylko list z prośbą.
A to jest nieprawdziwe stwierdzenie, bo jak wskazałem powyzej moze to być rozpatrywane jako groźba.

Ale moze skończmy juz ten wątek bo to się zaczyna zamieniać w jakiś samosąd nad biednym palaczem balkonowym.I zupełnie przestało byc merytoryczne,poza drobnymi wyjatkami.
Wiec, skoro juz udziela się w wątku jeden z moderatorów, to może zasadnym byłoby jego zamkniecie wątku z uwagi na naruszenie par 11 regulaminu forum?ot, sugestia taka...

Ps. i uprzedzając ewentualne zarzuty - nie nie jestem palaczem;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra