Aplikacja komornicza cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Master Piernik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Odpowiedzieć się nie da, ale pewne przypuszczenia poczynić można. Jak myślisz, zwiększona ilość kancelarii, obniżenie opłat i zmniejszony dopływ nowych spraw (znacznie mniej udzielanych przez banki kredytów) sprawi, że częściej spotykany będzie wariant pierwszy i trzeci czy drugi? ;)
 
Odpowiedz czemu nie :)

Różnie bywa, kryzys kiedyś się kończy, kiedyś uwolnią być może kredyty. Nie samymi kredytami komornik żyje...
 
To jest właśnie głupota "otwarcia" zawodu gdzie faworyzuje się określone roczniki. Podobnie ma to miejsce w notariacie. Otwierać trzeba, ale z głową... Ciekawe co się będzie działo w najbliższych 2 latach. Chociaż ostatnie obwieszczenie o wolnych stanowiskach nie cieszyło się duża popularnością, to nie jest wszytko takie łatwe jak się wydaje.

Przy potencjalnym zarobku 6tys zdecydowanie lepiej opłaca się pracować jako asesor za 2tys.

Kredyty mają zaostrzać przynajmniej te mieszkaniowe. Trzeba będzie mieć 20% wkładu własnego.
 
Ostatnia edycja:
No otwarcie kancelarii bez jakiegokolwiek gwarantowanego wplywu spraw jest chyba malo rozsadne. Jak liczba komornikow znaczaco wzrosnie to sie pozabijaja na zbiegach,no chyba ze ktos wroci do pomyslu rewirow, w co osobiscie watpie. Bedzie jak z adwokatami w usa zajmujacymi sie odszkodowaniami,kto pierwszy ten lepszy;)
 
PrzyszłyAplikant napisał:
no chyba ze ktos wroci do pomyslu rewirow
O tym zapomnij. Lobby bankowe i telefonie komórkowe nie są tym zainteresowane.

A co do zarobków aplikantów i asesorów to pozwolę sobie zacytować pewnego komornika z Warszawy:
"Na co mi taki doświadczony asesor terenowy, jak tą samą robotę wykona pierwszoroczny aplikant za połowę tego wynagrodzenia."

Zarobki wspomnianego asesora wynosiły między 4,5 a 5,5k. Rzeczony aplikant po 1,5roku aplikacji wciąż nie potrafi prawidłowo sporządzić protokołu zajęcia - o protokole sprzedaży już nie wspomnę.
 
Skończyły się złote czasy :) Nie zmienia to faktu, że znowu będzie ponad 600 osób pewnie.
 
PrzyszłyAplikant napisał:
Skończyły się złote czasy Nie zmienia to faktu, że znowu będzie ponad 600 osób pewnie.
Pewien wiekowy, bardzo doświadczony i ceniony mechanik samochodowy zapytany o to, co sądzi o wyrastających jak grzyby po deszczu kolejnych warsztatach samochodowych w jego okolicy powiedział:
"Bardzo dobrze że powstają. Będzie po kim poprawiać" :)
 
Ostatnia edycja:
Witam. Powiedzcie mi jak to jest z tymi punktami. Czytałam gdzieś tutaj na forum że trzeba teraz uzyskać 100 punktów żeby zdać na egzaminie konkursowym na aplikacje komorniczą 2013. Ale szukałam na necie i nigdzie z tym faktem się nie spotkałam. Dzwoniłam też do izby i twierdzą tam że takiej informacji że teraz trzeba zdobyć 100 pkt, z ministerstwa nie dostali. Więc jak to jest, wiecie coś na ten temat?
 
Jest ładnie mówiąc bałagan, ale zgodnie z tym co wejdzie w życie przed egzaminem jest 100.
Na moment składania wniosku o przystąpienie jest 90.
Myślę, że analogicznie z czasem trwania aplikacji itd.
 
Ale przecież czas trwania aplikacji tak czy inaczej pozostał 2,5 roku. Nie skrócili go, chyba że miałeś na myśli coś innego.
 
No niby tak, ale nie kończysz jej w styczniu tylko po zdaniu egzaminu komorniczego czyli de facto w kwietniu, bo chyba wtedy się wpis dostaje.

A były plany skrócenia jej do 1,5 roku.
 
Jak kończysz 5 rok w maju a bronisz we wrześniu to też studia trwają 5,5 roku ?
Trwała 2 lata, coś pobąkiwali o 1,5 rocznej. Nie wiem jak będzie teraz bo aż tak się nie interesowałem. Czas pokaże.
 
Tak ja się z Wami zgadzam, chodziło mi bardziej o praktyczny aspekt :)
 
PrzyszłyAplikant napisał:
No niby tak, ale nie kończysz jej w styczniu tylko po zdaniu egzaminu komorniczego czyli de facto w kwietniu, bo chyba wtedy się wpis dostaje.

A były plany skrócenia jej do 1,5 roku.


po skończeniu aplikacji 31 grudnia aż do wpisu na listę asesorów jesteś "nikim"
 
Nieprawda. Warto przejrzec komentarze, np. Merchla. Wyraznie wskazuje, ze mimo iz aplikacja trwa dwa lata to uprawnienia nie znikaja z dniem 31 grudnia drugiego roku. Praktyka jest taka, ze wydluzone sa do dnia egzaminu. Dopiero jego niezdanie powoduje ich utrate. Oczywiscie warto sie zastanowic co w sytuacji gdy ktos nie przystepuje do egzaminu.
Tak czytalem w komentarzu w Mikolajkach gdy byl sprzedawany podczas Krajowego Zjazdu.
 
Nieprawda ?
W praktyce prawdziwa jest sytuacja opisana przez gvizdka.
Nie znam apelacji w której byłoby inaczej. Słychać za to narzekania na powyższe komorników z całej Polski.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra