Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ktos z pewnoscia wzial od nich wnioski, takie sytuacje raczej juz nikogo nie dziwia, taka prawda ze czasy sa ciezkie, malo jest juz prawych komornikow, wiekszosc zeby przetrwac stalo sie k.......i egzekucyjnymi i tyle. Obym ja tak nie musial robic i oby im kiedys cba nie zapukalo. To samo ma sie do podwyzszania kosztow zastepstwa w egzekucji. Dla mnie jest to kradziez w majestacie prawa. Zwykle wyludzenie i bezprawne dzilanie..dzialanie na niekorzysc dluznika. Czym to sie rozni od kradziezy- niczym, tylko ta jest opatrzona orzelkiem. Ciekawy jestem do jakich wałów bedzie dochodzilo jak przytną opłaty, bo wydaje mi sie ze wowczas to dopiero bedzie wolna amerykanka.Kto da wiecej?
 
No to ja tradycyjnie doradzę, że jeśli ktoś zna przypadki naruszania prawa to powinien zgłosić to do prokuratury. No chyba, że mu odwagi nie starcza, lub istnieją jakieś inne czynniki obiektywne. Wtedy zostaje tylko wylewać swoje żale na zły świat na forum.

Nie dzielimy kosztów z komornikiem. Kancelaria jest zadowolona bo ma stały miesięczny wpływ nowych spraw, my bo skuteczność jest całkiem niezła. Naprawdę, tyle wystarczy, chociaż jak widzę niektórym na tym forum od lat nie mieści się to w głowie.

Temat tzw. k.rew egzekucyjnych pojawia się tutaj jak bumerang od bodajże kilku lat. Argumenty kilku narzekających osób cały czas takie same, prawie jakbym rozmawiał z moim ulubionym komornikiem rewirowym. Ale on ma 63 lata i na rewirze jest prawie 100 lat, więc jemu można wiele wybaczyć. A młodym z takim podejściem, no cóż, życzę wielu wierzycieli, chociaż słabiutko to widzę.
 
Talib220 napisał:

Ja dam.
Nie wiem jak się ta metoda fachowo nazwa w branży, więc ją opiszę.
Polega ona na tym, że komornicy z tzw "starych rewirów" celowo egzekwują latami najstarszą sprawę wielokrotnego dłużnika z tzw. "zbiorówek" w ten sposób, że nie pozwalają zakończyć egzekucji najstarszej sprawy mimo, że byłaby w 100% skuteczna, lecz wyegzekwowane środki przeznaczają na spłatę kolejnych, młodszych spraw dłużnika dzięki czemu tylko te są w 100 % skuteczne.
Dlaczego tak robią ? Po to aby w razie zbiegu egzekucji, szczególnie do rent i emerytur, z młodymi komornikami mogli uznać się za właściwych i żądać od nich przekazania akt zgodnie z właściwością. To jest rewelacyjna metoda do zagwarantowania sobie stałych, regularnych wpływów z egzekucja kosztem cudzej pracy kolegów z branży.
Co ciekawe, żaden młody komornik nie ma odwagi zbuntować się, bo - jak napisałem powyżej - Rada Izby Komorniczej często reprezentuje interesy przede wszystkich komorników w niej zasiadających - i co gorsze - w większości komorników z tzw "starych rewirów".
 
Ostatnia edycja:
Dostęp do SQL dla wierzyciela? A co z art. 20 uoksie? Skąd pewność, że sobie zajrzy tylko w swoje sprawy? Nawet dostęp do klasycznych akt papierowych musi się odbywać pod nadzorem komornika lub wyznaczonego pracownika. Wszystko to idzie w niedobrym kierunku, komornicy w walce o przetrwanie są zmuszeni robić z siebie szmatę, którą wierzyciele wycierają sobie swoje lśniące podłogi w biurowcach.
Przychodzi ci taki po którymś z rzędu połączeniu, przejęciu, wykreśleniu z KRS i co tam jeszcze z tytułami nadanymi na poprzednika prawnego i składa wnioski o egzekucję na swoją rzecz z tekstem, że jak nie weźmiesz to czeka kolejka chętnych. 788 kpc ich nie interesuje, albo bierzesz albo kto inny zarobi. Takich przykładów można mnożyć. Myślę, że obecny system potrwa jeszcze jakiś czas i po serii afer wrocimy do modelu komornika jako urzędnika sądowego, bo obecna konkurencja i uprzywilejowanie wierzyciela powoduje patologie.
 
Nie będzie, bo efektem będzie skuteczność na poziomie 3%, seria skarg do ETS, skarb państwa zapłaci trochę odszkodowań i tyle.

Podobnie jak było ze stosowaniem tymczasowego aresztowania w polsce, latami "nic nie dało się zrobić, taki system". Do czasu aż skarb państwa zaczął bulić ciężkie odszkodowania, okazało się że jednak da się zrobić. A jak zrobiono regresy na prywatny majątek prokuratorów to już w ogóle nabrali chęci do usprawniania.

ps. Apropos dostępu, jest taki system który się nazywa komornik online. Nie wiem czy jedyny, ale lista kancelarii która korzysta akurat z tego to kilkaset pozycji. Desuetudo.
 
Ostatnia edycja:
kom86 napisał:
Dostęp do SQL dla wierzyciela? A co z art. 20 uoksie? Skąd pewność, że sobie zajrzy tylko w swoje sprawy? Nawet dostęp do klasycznych akt papierowych musi się odbywać pod nadzorem komornika lub wyznaczonego pracownika. Wszystko to idzie w niedobrym kierunku, komornicy w walce o przetrwanie są zmuszeni robić z siebie szmatę, którą wierzyciele wycierają sobie swoje lśniące podłogi w biurowcach.
Przychodzi ci taki po którymś z rzędu połączeniu, przejęciu, wykreśleniu z KRS i co tam jeszcze z tytułami nadanymi na poprzednika prawnego i składa wnioski o egzekucję na swoją rzecz z tekstem, że jak nie weźmiesz to czeka kolejka chętnych. 788 kpc ich nie interesuje, albo bierzesz albo kto inny zarobi. Takich przykładów można mnożyć. Myślę, że obecny system potrwa jeszcze jakiś czas i po serii afer wrocimy do modelu komornika jako urzędnika sądowego, bo obecna konkurencja i uprzywilejowanie wierzyciela powoduje patologie.

A kto powiedział , że do SQL , logują się wierzyciele poprzez strone internetową bądź aplikacje przez tylko im nadane hasła zabezpieczone perfekcyjnie przez informatyków i certyfikaty i mają dostęp tylko do swoich spraw. To jest usprawnienie bo nie musisz odbierać telefonu i godziny nawijać o 100 sprawach po kolei.
 
kom86 napisał:
Dostęp do SQL dla wierzyciela? A co z art. 20 uoksie? Skąd pewność, że sobie zajrzy tylko w swoje sprawy?
A jak logujesz się do swojego rachunku bankowego, to masz dostęp do całego systemu banku? ;) Panowie trochę rozwagi. Rozgraniczcie kwestie niezgodne z etyką i prawem od tych, które są jedynie niezgodne z Waszymi (a raczej Waszych szefów) przyzwyczajeniami. Zaręczam, że można działać zgodnie z oczekiwaniami wierzycieli (nie mówię o patologii), a jednocześnie wszystkimi kanonami sztuki.
 
Ja się akurat wypowiadam zawsze zgodnie z moimi poglądami, proszę nie bagatelizować, ludzie tu nie są dziećmi i swoje poglądy mają.
Jak znajdziesz czas, to przedstaw nam łaskawie wersję sql dla wierzycieli, widocznie nie jestem na czasie.
 
lokata napisał:
A jak logujesz się do swojego rachunku bankowego, to masz dostęp do całego systemu banku? ;) Panowie trochę rozwagi. Rozgraniczcie kwestie niezgodne z etyką i prawem od tych, które są jedynie niezgodne z Waszymi (a raczej Waszych szefów) przyzwyczajeniami.

Być może nie jestem na bieżąco z nowinkami technologicznymi, ale nie kojarzę aby SQL miał taką opcję. Być może jakieś zewnętrzne firmy oferują takie nakładki, ale ja z wrodzonego sceptycyzmu podchodzę do tematu bardzo ostrożnie. Jeśli jakaś zewnętrzna firma oferuje takie narzędzie, jaką mam pewność, że nie wykrada danych lub nie sprzedaje ich osobom trzecim? Co innego przecież najwyższej klasy system informatyczny stworzony na zamówienie banku, a co innego jakaś chałupnicza nakładka na SQL. Jeśli coś pójdzie nie tak to nie muszę mówić komu się oberwie. Chyba, że rzeczywiście Currenda stworzyła taką opcję, która jest w pełni bezpieczna, daje dostęp wyłącznie do spraw danego wierzyciela i uniemożliwia wypłynięcie innych danych lub modyfikację danych przez podmiot nieuprawniony.

A co do tych przyzwyczajeń itd. to nie muszę chyba przypominać osobie tak obeznanej w temacie ja Ty Lokata, że komornik działa w granicach prawa i na podstawie prawa. Nie znajdziesz w przepisach nic na temat udostępniania SQL wierzycielowi. Jest jedynie przepis o wglądzie do akt, a te póki co prowadzi się w formie tradycyjnej, co mam nadzieję ulegnie zmianie w niedługim czasie. Ale póki co, jest jak jest.
 
Oj Panowie, nie będę z Wami dyskutowała, bo nie ma o czym. Staram się Wam tylko odrobinę rozszerzyć perspektywę. Nic jednak na siłę. Nie chcecie, to nie. Nie moja sprawa. Jeżeli na prawdę nie rozumiecie przesłania, nie widzicie, że "wszystko płynie" i nie można stać w miejscu, to właściwie może i dla mnie lepiej.
A tak na marginesie, powiem Wam tylko, że jak wiele lat temu, mój pierwszy szef postanowił, że zacznie księgować w komputerze, to jego księgowa dostała histerii, księgowa z sądu o mało mu gardła nie rozszarpała, a koledzy po fachu stukali się w głowę. A teraz? Któryś z Was wie jeszcze jak wyglądała papierowa księga pieniężna? Podobnie było, choć wiele lat później, ze skanowaniem poczty przychodzącej.
 
Czy jest gdzieś w Polsce oferowane szkolenie praktyczne przygotowujące do egzaminu komorniczego ?

Szkole teoretyczne tj. aplikacja komornicza oraz szkolenie praktyczne w kancelarii komorniczej nie są na wysokim poziomie, o czym świadczy zdawalność egzaminu komorniczego. W konsekwencji jestem zainteresowany uczestnictwem w dodatkowym kursie przed egzaminem zawodowym na wzór tych, które są oferowane dla aplikantów radcowskich i adwokackich ze sporządzania pism procesowych.
 
Ostatnia edycja:
Aplikacja nie, praktyka w kancelarii nie...tylko dodatkowy kurs? Kurs przygotowujący praktycznie?
Żart?
 
Niestety nie żart.
Takie czasy.
Samemu trzeba zap...
Hektor - patrona zmień jeżeli z codziennej pracy nie wynosisz nic lub prawie nic.
 
Może inaczej.
Skrócę pytanie, może teraz będzie ono zrozumiałe.

Czy są w Polsce oferowane dodatkowe kursy/szkolenia przygotowujące do egzaminu komorniczego ?
 
Ostatnia edycja:
Ja uczylem sie tak, ze wydrukowalem sobie kilka km w kancelarii gdzie byly wszelkiego rodzaje egzekucje , umorzenia itp i potem sprawdzalem pisma z kpc. Uczylem sie ksiegowania w kancelarii i drukowalem wszystkie kazusy z ubieglych lat razem z tymi z egzaminow Probnych z roznych izb i rozwiazywalem od poczatku do konca. Przeczytalem tez z 3 rozne komentarze zabezpieczenie +egzekucja kilka razy i tyle. Wazne zeby pamietac o koniecznych pouczeniach, wszystkich elementach protokolu, zwrocie tytulu, adnotacjach na tytule itp., gdyz najczesciej czepiaja sie drobnych uchybien, ktore mozna ze stresu i z braku czasu pominac. Dobra sprawa jest kazdorazowy plan pracy tj. Czytasz kazus i wypisujesz po kolei jakie pisma musisz zrobic, do kogo wyslac , z jaka data itp. Dobrze jest rowniez na tyle dobrze opanowac kpc ze patrzysz na przepisy np. Zaj. Rach. i tworzysz pismo bez myslenia...bo na to nie ma czasu, myslec mozna ale tam gdzie trzeba..
 
Talib220 napisał:
Ja uczylem sie tak, ze wydrukowalem sobie kilka km w kancelarii gdzie byly wszelkiego rodzaje egzekucje , umorzenia itp i potem sprawdzalem pisma z kpc. Uczylem sie ksiegowania w kancelarii i drukowalem wszystkie kazusy z ubieglych lat razem z tymi z egzaminow Probnych z roznych izb i rozwiazywalem od poczatku do konca. Przeczytalem tez z 3 rozne komentarze zabezpieczenie +egzekucja kilka razy i tyle. Wazne zeby pamietac o koniecznych pouczeniach, wszystkich elementach protokolu, zwrocie tytulu, adnotacjach na tytule itp., gdyz najczesciej czepiaja sie drobnych uchybien, ktore mozna ze stresu i z braku czasu pominac. Dobra sprawa jest kazdorazowy plan pracy tj. Czytasz kazus i wypisujesz po kolei jakie pisma musisz zrobic, do kogo wyslac , z jaka data itp. Dobrze jest rowniez na tyle dobrze opanowac kpc ze patrzysz na przepisy np. Zaj. Rach. i tworzysz pismo bez myslenia...bo na to nie ma czasu, myslec mozna ale tam gdzie trzeba..

Niestety się nie zgodze gdyż pisałem szczegolowo pouczenia w pismach i zawarlem w kazdym pismie niezbedne elementy zakonczylem sprawe lacznie ze wszelkimi adnotacjami na teczce tytule wykonawczym i karcie rozliczeniowej . Jedynym bledem jaki egzaminatorzy opisali w swoich ocenach czastkowych to oddalenie wniosku zony dluznika o umorzenie zamiast umorzenia na 825 kpc i egzamin niezdany . Z moich obserwacji wynika ze wlasnie egzaminatorzy zwracaja uwage na ogolnie zrobiona sprawe poprawnie a nie na szczegoly bo np. w zeszlym roku ludzi zdawali mimo dosc podstawowych wydawaloby sie bledow bo sprawe zalatwiali do konca.
 
Witam, było już o zarobkach asesorów. Również o zarobkach aplikantów pierwszego roku. To może zapytam, jak kształtuje się wynagrodzenie aplikantów 2 roku - ew. o ile wzrasta pensja? Niech moderacja nie pali mnie na stosie, chciałem tylko zasięgnąć informacji.
 
Zależy to od tak wielu czynników, że nikt nie wskaże tu żadnej konkretnej wielkości. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że wzrost pensji wynosi od 0% do 150%. Zależy od kondycji finansowej kancelarii, zakresu obowiązków, sytuacji kadrowej kancelarii, ilości pracy, specyfiki spraw w danej kancelarii, charakteru szefa, a także od jakości samego aplikanta. Znam ludzi, którzy całą aplikację układali zwrotki, są też tacy którzy z braku asesora robią to, co zwykle robi asesor. Nie ma żadnej reguły i wszystko jest sprawą indywidualną.
 
Ilości asesorów, ilości aplikantów ... stopnia ogarnięcia aplikanta i tego co potrafi.
Jak jest ciapek i na każdym kroku robi banalne błędy to nie ma za co mu płacić, jak trzeba na każdym kroku go sprawdzać bo co rusz coś myli i robi błędy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra