Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
B

Bielas23

Użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
171
----
Część trzecia wątku o aplikacji komorniczej.
----


Statystyki ze strony MS: Statystyki
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dobre czasy na aplikacji komorniczej już kilka lat temu definitywnie się skończyły.
Dziś warunki pracy i płacy aplikantów komorniczych są łudząco podobne do sytuacji aplikantów aplikacji korporacyjnych. Gorzej jest z perspektywami zawodowymi, bo aby zostać komornikiem nie wystarczy zdać na 3.0 egzaminu końcowego i wpisać się na listę profesji prawniczej jak po aplikacjach korporacyjnych, tylko trzeba zostać mianowanym na komornika przez Ministra Sprawiedliwości, a ten nominuje tylko najlepszych, z najdłuższym stażem i tylko tylu, na ile jest zapotrzebowanie. Na dodatek ciągle są obniżane opłaty egzekucyjne, co w pierwszej kolejności uderza w i tak już marne wynagrodzenie aplikantów komorniczych.
Większość obecnych aplikantów zostanie "wiecznymi asesorami" bez możliwości awansu.
 
Ostatnia edycja:
amator taniego wina napisał:
Dobre czasy na aplikacji komorniczej już kilka lat temu definitywnie się skończyły.
Dziś warunki pracy i płacy aplikantów komorniczych są łudząco podobne do sytuacji aplikantów aplikacji korporacyjnych. Gorzej jest z perspektywami zawodowymi, bo aby zostać komornikiem nie wystarczy zdać na 3.0 egzaminu końcowego i wpisać się na listę profesji prawniczej jak po aplikacjach korporacyjnych, tylko trzeba zostać mianowanym na komornika przez Ministra Sprawiedliwości, a ten nominuje tylko najlepszych, z najdłuższym stażem i tylko tylu, na ile jest zapotrzebowanie. Na dodatek ciągle są obniżane opłaty egzekucyjne, co w pierwszej kolejności uderza w i tak już marne wynagrodzenie aplikantów komorniczych.
Większość obecnych aplikantów zostanie "wiecznymi asesorami" bez możliwości awansu.

W W-wa nie ma problemu z otworzeniem własnej kancelarii.
 
tomahawk13 napisał:
Dobre czasy na aplikacji komorniczej już kilka lat temu definitywnie się skończyły.
Błagam, nie zaczynajmy dyskusji w stylu "Prawo- warto nie warto..."
 
amator taniego wina napisał:
Dobre czasy na aplikacji komorniczej już kilka lat temu definitywnie się skończyły.
Dziś warunki pracy i płacy aplikantów komorniczych są łudząco podobne do sytuacji aplikantów aplikacji korporacyjnych. Gorzej jest z perspektywami zawodowymi, bo aby zostać komornikiem nie wystarczy zdać na 3.0 egzaminu końcowego i wpisać się na listę profesji prawniczej jak po aplikacjach korporacyjnych, tylko trzeba zostać mianowanym na komornika przez Ministra Sprawiedliwości, a ten nominuje tylko najlepszych, z najdłuższym stażem i tylko tylu, na ile jest zapotrzebowanie. Na dodatek ciągle są obniżane opłaty egzekucyjne, co w pierwszej kolejności uderza w i tak już marne wynagrodzenie aplikantów komorniczych.
Większość obecnych aplikantów zostanie "wiecznymi asesorami" bez możliwości awansu.

Przynajmniej początki na aplikacji komorniczej są o wiele lepsze niż na innych... aplikant obligatoryjnie musi zostać zatrudniony na podstawię umowy o pracę a to już luksus ! :evil:

Jeżeli ktoś szuka patrona to proszę o kontakt na PW bo mam info kto będzie poszukiwał aplikanta :)
 
Praca na umowę o pracę, najczęściej za pensję minimalną, nierzadko na część etatu to jest walka o przetrwanie od pierwszego do pierwszego a nie luksus.
 
Ostatnia edycja:
amator taniego wina napisał:
Przepraszam, że napisałem jak wyglądają perspektywy zawodowe po tej aplikacji.

dziękujemy za uświadomienie... czym się jeszcze z nami podzielisz?:)
 
amator taniego wina napisał:
Praca na umowę o pracę, najczęściej za pensję minimalną, nierzadko na część etatu to jest walka o przetrwanie od pierwszego do pierwszego a nie luksus.

W poprzednim poście ironizowałem, wiem doskonale jakie są realia tej aplikacji, często słyszałem o "złotych górach" ale szybko się to czkawką odbiło :D

Potem się dziwić ze komornicy są "hojni" jak na aplikacji "zęby w ścianę" :winko:
 
Niestety wątek nigdy nie będzie obiektywny skoro piszą sami pracownicy i żaden pracodawca.
 
Czasem jak czytam to forum mam wrażenie, że większości bardziej chodzi o kasę niż wykonywanie pasjonującego, pełnego wyzwań zawodu. Ja bardziej martwię się problemem ze znalezieniem patrona, który będzie chciał poświęcić swój czas, by cierpliwie "wyszkolić" kolejnego aplikanta, poświęcić trochę uwagi - przyjmowanie pracownika który jest pod względem praktycznym jak tabula rasa nie jest przecież niczym przyjemnym.
 
nie ma co popadać ze skrajności w skrajność...

oczywiście najważniejsze, jest aby znaleźć patrona który będzie miał czas i chęci aby wprowadzić nas w ,,świat" egzekucji. Z drugiej strony rachunki się same nie zapłacą i jak ktoś nie ma możliwości odbywania aplikacji w swoim mieście to jest to też istotna kwestia.
 
Proszę osoby obecne na forum z izby krakowskiej, które rozpoczynają aplikacje w roku 2014 o kontakt na priv. Więcej informacji na priv.

Poza tym ludzie nie bądźcie takimi materialistami, mamy szansę wykonywać bardzoooo ciekawy zawód, robić coś ciekawego. Sytuacja z dostępem do zawodu za 4 lata może wyglądać całkowicie inaczej. Jeżeli chodzi o zarobki aplikantów, to nie dziwcie się, że na początku wahają się one w przedziale 800-1200 zł, w porywach do 1500 zł. Przecież na początku taki aplikant jest dla komornika piątym kołem u wozu. Ja przykładowo nie mam zielonego pojęcia o tym zawodzie, więc nie oczekuje kokosów. Jak dostane tyle ile Pani w Lidlu na kasie, to będę bardzo szczęśliwy.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mój były patron powiedział mi kiedyś, że trzeba mieć coś z głową nie tak, żeby lubić tą pracę.
W tej profesji chodzi tylko o kasę, bo wbrew temu co mówią, to praca jest nudna, monotonna i mało rozwijająca w porównaniu do aplikacji korporacyjnych.
Niestety za coś trzeba żyć, i akurat początek kariery jest lepszy niż na aplikacjach korporacyjnych, bo tu przynajmniej coś płacą.
 
Ostatnia edycja:
Nudna i monotonna to jest praca na kasie w biedronce. Tutaj przynajmniej musisz od czasu do czasu użyć mózgu co już jest satysfakcjonujące. Zresztą ciągnięcie dłużej tego tematu według mnie nie ma sensu.
 
Zgadzam się, że nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem.
Nie ma sensu również łudzić się, że będziemy wykonywali przyzwoicie płatną i pasjonującą pracę, bo nie będziemy o czym chciałem Wam przypomnieć :)

I zmieniając temat:

Dlaczego zdawalność na aplikację komorniczą jest od wielu lat zdecydowanie większa niż na aplikacjach korporacyjnych ?
 
amator taniego wina napisał:
Zgadzam się, że nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem.
Nie ma sensu również łudzić się, że będziemy wykonywali przyzwoicie płatną i pasjonującą pracę, bo nie będziemy o czym chciałem Wam przypomnieć :)

I zmieniając temat:

Dlaczego zdawalność na aplikację komorniczą jest od wielu lat zdecydowanie większa niż na aplikacjach korporacyjnych ?

Bo mamy wąską specjalizację....
 
Romantyzm jest fajny, ale ludzie ogarnijcie się. Jak ktoś lubi ten zawód, to musi mieć coś z głową. Pracuję w tym zawodzie od ponad dwóch lat zarówno w kancelarii, jak i w bardzo dużo w terenie i mimo, że to może niedlugo w porównaniu z zaprawionymi w boju asesorami czy komornikami to zdążyłem go naprawdę dobrze poznać. Nie wiem co jest pasjonującego w odwiedzaniu meneli w śmierdzących norach, użeraniu się z cwaniakami, zagłębianie się w dramaty rodzinne w stylu przemoc domowa, alkoholizm, niepłacone alimenty itp. To może być ciekawe na początku, zawsze jakaś odmiana, coś się dzieje, ale po czasie człowieka ogarnia zniechęcenie i frustracja. Nie oszukujcie się, ta praca to codzienne nurkowanie w szambie bez pianki i gogli.
Do tego komornik jest pod ciąglą presją z obu stron- dla wierzyciela zawsze robisz wszystko za wolno i za drogo, dla dłużnika zawsze za dużo i za drogo. Poza tym non stop wisi ci nad głową nadzór sądu przed którym musisz się płaszczyć choćby nie miał racji, a który lubi komornikom dokopać ot tak dla zasady, bo zarabiają lepiej od sędziego, dla którego komornik jest tępym siepaczem od wynoszenia z domu telewizorów staruszkom. Nie wspominając już o "uwielbieniu" społecznym, które wprost przekłada się na populistyczne zapędy posłów żeby komornikom dowalić, głównie finansowo. Jedynym co ludzi trzyma w tym zawodzie to kasa, ale jak ona się skończy, to nie zostanie już nic. Chyba, że ktoś jest masochistą.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra