Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
lokata napisał:
Wiem dokładnie jak wtedy było. Wiem ile czasu mój pierwszy szef pracował w miesiącu, żeby wyrobić maksymalną prowizję. Wiem również jaka wówczas była skuteczność. A Ty to wiesz?

Napisz proszę coś więcej na ten ciekawy temat, chętnie się dowiem i dziękuje za konstruktywne posty odnośnie "idealnego wezwania" -właśnie takie stworzyłem :)

BTW ktoś z Was spotkał się z tytułem egzekucyjnym w formie wyciągu z listy wierzytelności ? Mam kilka pytań.
 
Ehh ... dyscyplinarka, %, ładnie ładnie.
Tylko zapominacie, kto i w jakim celu " ... " stworzył w ostatnim czasie gro kancelarii, w jakim celu i o zgrozo dalej majstruje przy zmianach %.i dalej tworzą się nowe kancelarie, które nie zawsze są obejmowane z braku chętnych.
Jak nie wiecie jak było w latach 90`, w ich połowie, pod koniec itd. to spokojnie z wywodami.
Jak już pisałem, us się zabijał o alimenty, nowe komórki, pracownicy, stanowiska ... i już nagle ich nie chce ?
 
Master Piernik napisał:
Napisz proszę coś więcej na ten ciekawy temat
Ciekawy? Może faktycznie dobrze będzie jeżeli nasza "egzekucyjna młodzież" pozna trochę historii, choć prawdę mówiąc, moim zdaniem, wystarczy odrobina wyobraźni żeby domyślić się, że takie rozwiązania się słabo sprawdzają.
W tak ochoczo przywoływanych czasach pensji + prowizji, mój szef, na maksymalną prowizję, nie musiał pracować dłużej niż dwa tygodnie (i to przy słabszym rozdaniu). Pozostały czas to była tzw. praca pozorowana, bo po co coś robić, gdy zarobek trzeba będzie oddać? Lepiej poczekać i to co miało się zrobić teraz, zrobić w przyszłym miesiącu, albo za dwa, albo za trzy, albo kiedyś tam... Jak myślicie jak to wpływało na ściągalność i samopoczucie wierzycieli?
Oczywiście, można teraz mocniej przykręcić śrubę i doprowadzić do tego, żeby komornik musiał się trochę bardziej, niż wówczas, na chlebek narobić, ale kto będzie chciał wykonywać tą pracę za takie pieniądze?
Można również nie ustawiać górnej granicy prowizji. To jednak też już było przerabiane. Jak myślicie, jak długo np. prezesi sądów wytrzymują bezczynnie patrząc, jak ich podwładni zarabiają, co miesiąc, kilkukrotność ich wynagrodzenia?
 
Małolaty piszą o czasach, o których nie mają pojęcia, mnie na usta cisną się słowa za które dałbym sam sobie upomnienie - gdy czytam takie bzdurne teksty.
Tak jak Lokata - też pamiętam te czasy.
Obawiam się że z dzisiejszymi "absolwentami" nie znajdę wspólnego języka.
 
Ale ja nie napisałem, że skuteczność była wtedy lepsza. A zgrozo często koszty samej egzekucji przekraczały wartość roszczenia, a komornik pobierał tzw. zaliczkę za samą dokonaną czynność....
poza tym my tu dyskutujemy o przyszłości branży komorniczej, a nie o skuteczności....
w ogóle chętnie zamieniłbym się pensją z poborcą skarbowym, nie mówiąc już o komorniku skarbowym....
 
kapiszon15 napisał:
Ale ja nie napisałem, że skuteczność była wtedy lepsza. A zgrozo często koszty samej egzekucji przekraczały wartość roszczenia, a komornik pobierał tzw. zaliczkę za samą dokonaną czynność....poza tym my tu dyskutujemy o przyszłości branży komorniczej, a nie o skuteczności....
Czyli mając świadomość ówczesnej patologii nawołujesz do jej powrotu??? :o Ja raczej jestem daleka od idealizowania naszej branży i snucia opowieści o spełnianej przez nas chwalebnej misji, ale są jednak jakieś granice brawury...
Wykonujemy ciężką i gównianą pracę i w związku z tym powinniśmy być za nią dobrze wynagradzani, ale jeżeli nie będziemy tego robić dobrze, to choć byśmy zlewali się najdroższymi perfumami, to niestety to całe gówno i tak nas wszystkich (nie tylko komorników) zaleje. Mój stary i zwapniały mózg tą zależność ogarnia, a Twój młody i rześki - nie?

kapiszon15 napisał:
w ogóle chętnie zamieniłbym się pensją z poborcą skarbowym, nie mówiąc już o komorniku skarbowym....
To w czym problem? Żyjemy w wolnym kraju. Chcesz zostać poborcą, to to zrób.
 
Każdy ma trochę racji. W zasadzie zależy od punktu siedzenia:).

Ale dalece niesprawiedliwy jest fakt, iż przystępując do egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą nikt mnie nie poinformował o tym, że mimo pozytywnego wyniku rozpoczęcie aplikacji będzie uzależnione od "posiadania" patrona.

W ustawie o komornikach sądowych i egzekucji art. 29 pkt. 1 ust. 6 - "Wpis na listę aplikantów komorniczych następuje na podstawie uchwały rady izby komorniczej właściwej ze względu na miejsce złożenia zgłoszenia, o którym mowa w art. 29d ust. 1 pkt 3. W uchwale tej rada izby komorniczej obowiązana jest wskazać komornika, w którego kancelarii aplikant komorniczy jest albo zostanie zatrudniony.

Tu pytanie gdzie info o obowiązku posiadania patrona?

Dalej idąc, jeśli większość bądź wszyscy komornicy spełnili już obowiązek zatrudnienia aplikanta komorniczego. To dlaczego beknąć za to ma "kandydat na aplikanta komorniczego". Czy takie np. izby nie mają wykazu takich kancelarii - z którego jasno wynikałoby, że spełnienie ustawowego obowiązku przez izby jest niemożliwe, czy nie można było poinformować o tym przed egzaminem, czy wreszcie nie można było zawiesić egzaminu konkursowego na pewien czas?. Jest to wszystko bardzo przykre jak u nas w kraju traktuje się absolwentów ....
 
My, na tym forum, przynajmniej od dwóch lat uczulamy Was, przyszłych aplikantów, że są zbyt duże nabory i rynek lada chwila się nasyci i kolokwialnie mówiąc, możecie zostać z ręką w nocniku. Jakie to wywoływało reakcje? Voila:
http://forumprawne.org/forum-mlodych-prawnikow/255917-aplikacja-komornicza-76.html#post1814290
http://forumprawne.org/forum-mlodych-prawnikow/112918-aplikacja-komornicza-2010-a-90.html#post1252071
Gdyby więc nawet, abstrahując już od absurdalności tego pomysłu, z takim apelem/informacją wystąpiła oficjalnie KRK, to reakcja byłaby dokładnie taka sama.
A że trafiło właśnie na Was? Cóż, na kogoś musiało. Możecie mieć pretensje do rodziców, że za późno się urodziliście, do siebie, że za długo odkładaliście decyzje, do ministerstwa, że zorganizowało zbyt łatwy egzamin, do ustawodawcy, że szykuje kolejną nowelizację ustawy itd, itp. Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że ci którym dane było przyjść na świat np. w latach dwudziestych ubiegłego wieku mieli jeszcze gorszy start.
P.s.
A o tym, że z treści przepisów nie wyczytałeś, że może być problem z rozpoczęciem aplikacji, jeżeli nie znajdziesz patrona, to może się nie chwal...
 
No właśnie nie wyczytałem. Jeśli byłaby taka możliwość proszę o wskazanie konkretnych akapitów.

Nieoficjalne "przestrzeganie" na forum, sorki ale naprawdę niewiele znaczy. Nie każdy czuje się zobligowany do śledzenia przedmiotowych dyskusji. Absurdalność? - wręcz przeciwnie - oficjalna informacja o obowiązku posiadania patrona jest oczywistą oczywistością w aktualnej sytuacji. To jak to? proszę absolwencie zapraszamy na egzamin konkursowy tylko 800 zł plus tylko około 300 zł dodatkowych kosztów,... a no i zapomnieliśmy dodać, że po 2 latach możesz sobie wsadzić ten egzamin "gdzieś", w sytuacji braku patrona. Przepraszamy, a raczej niech przeprosi MS to ich wina!!.:) - P.S albo lepiej:D, to twoja wina trzeba było czytać forum prawne. żal

Chyba ktoś tu kogoś nabił w butelkę:)
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem chodzi o to, że w ustawie jest zapis ,,aplikanta komorniczego zatrudnia komornik" , a że ustawa nie funkcjonuje w próżni tylko w systemie prawa to trzeba wsiąść pod uwagę, iż kodeks pracy przewiduje dobrowolność nawiązania stosunku pracy.

Dragoten - a szukałeś poza miejscem zamieszkania?
 
Ostatnia edycja:
Tak zgadzam się z tym, poza małym szczegółem, komornik sądowy jest funkcjonariuszem publicznym i dostęp do tej funkcji jest obecnie można powiedzieć "już" regulowany, odgórnie ustalany. Dlatego też z jednej strony ustawa o komornikach sądowych z drugiej choć odrobina uczciwości i mała informacja o obowiązku posiadania patrona, nie byłaby zbytnią uciążliwością a ucięłaby wszelkie spekulacje i gwarantuję 3/4 osób nie podeszłoby do przedmiotowego egzaminu.

Szukałem w całym województwie:(. Na wtorek mam ustalone 1 spotkanie. Dzwoniłem, chodziłem, wysyłałem e-maile. Czas poszukiwań 3 tygodnie.
 
Dragoten napisał:
Każdy ma trochę racji. W zasadzie zależy od punktu siedzenia:).

Ale dalece niesprawiedliwy jest fakt, iż przystępując do egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą nikt mnie nie poinformował o tym, że mimo pozytywnego wyniku rozpoczęcie aplikacji będzie uzależnione od "posiadania" patrona.


Czy takie np. izby nie mają wykazu takich kancelarii - z którego jasno wynikałoby,spełnienie ustawowego obowiązku przez izby jest niemożliwe, czy nie można było poinformowac o tym przed egzaminem, czy wreszcie nie można było zawiesić egzaminu konkursowego na pewien czas?. Jest to wszystko bardzo przykre jak u nas w kraju traktuje się absolwentów ....

Jest to bardzo przykre jakie podejscie mają absolwenci. Kolego masz dwa lata na znalezienie patrona. W Polsce średni czas na znalezienie pracy to 11 miesięcy, dlaczego w tym zawodzie ma być inaczej? Dla Twojej wiadomosci Izby prowadza rejestry aplikantow i asesorow i na bierzaco sledza wypelnienie obowiazku. Przez trzy lata naboru znakomina większosc przyczynila sie do ksztalcenia aplikantów. Takie pretensje że nie ma patrona są więc nie na miejscu. A to kolego ze nikt Ci nie powiedzial o patronie to naprade dramat:))), wynika z tego ze jestes na tej aplikacji zupelnie z przypadku lub ze nawet nie sprawdziles przed przystąpieniem do egzaminu jakie sa realia.
 
Ostatnia edycja:
Czytam i nie wierzę...
Dragoten dam Ci dobrą radę, bez cienia złośliwości czy sarkazmu, odpuść sobie. To nie jest praca dla Ciebie. Nie zrealizujesz się, nie będziesz szczęśliwy. Lepiej stracić ten 1.000,00zł i trzy tygodnie, niż kilka lat życia... Jeżeli znajdziesz patrona (czego generalnie oczywiście Ci życzę), rozpoczniesz aplikację, to zderzenie z rzeczywistością Cię zmiażdży.
 
Dragoten napisał:
Chyba ktoś tu kogoś nabił w butelkę :)

Pokolenie "jesteś tego warta/warty".

Życie nie jest sprawiedliwe, a każdy ma w życiu to, na co sobie zapracuje. Niby taka prosta prawda, a z takim oporem trafia do głów młodzieży.
 
Ja też jestem z pokolenia ,,młodych" ale pracowałem trochę w życiu (także fizycznie) i znam realia.

Jeżeli nie znajdę patrona (aktualnie nie poszukuje bo próbuje też inne opcje) to szukam pracy biurowej w kancelarii komorniczej z myślą aby zacząć tam aplikację za rok w tej lub innej kancelarii. Jednocześnie nie spodziewam się innego wynagrodzenia niż najniższego w myśl pokaż co potrafisz, a dostaniesz więcej...

także nie wszyscy są roszczeniowi itp.

btw: żeby nie było że, puste gadanie -> właśnie się przenoszę do innego miasta (300 km) aby zacząć pracę na okres próbny bez żadnej pewności przedłużenia...
 
Ostatnia edycja:
Niby nie ma ale nie wiadomo czy się cokolwiek nauczysz od takiego z urzędu.
 
Pipino napisał:
Trzeba zamiast na komorniczą iść na adwokacką tam nie ma problemów z patronem.
na tej aplikacji fikcyjny patron, którego widzisz raz na 2 mies. nie ma racji bytu, jeżeli nie pracujesz u komornika na pełny etat to od razu możesz odpuścić i nawet nie zaczynac aplikacji
 
Nie no nie przesadzajmy jaki dramat, bardziej czarna komedia:)
Realia polskie? hmm temat rzeka, każdy pewnie ma wiele mądrego do powiedzenia.


Lokata :brawo:
Masz niesamowite poczucie humoru.
Abstrahując prosiłem o jakieś konkretne akapity. Jeśli coś z uporem maniaka próbujesz komuś wcisnąć, podpieraj to dowodami.
A te dobre rady, ubawiłem się:brawo:

Twoim celem jest odstraszanie od aplikacji. OK. Tylko uprzedzam, efekt jest odwrotny. Także wyluzuj.

W prawie każdym poście sugerujesz, że to zły wybór, tragedia itd., więc to Ty się nie realizujesz, nie jesteś szczęśliwa. "Czas na zmiany", bo się nerwowo wykończysz, ... i kto będzie potem dawał dobre rady?.

Na poważnie, faktycznie rzeczywistość mnie już teraz miażdży, jak czytam posty tzw. znawców tematu, pełne merytorycznego przekazu.

pozdrawiam
 
Lokata - wychodzi na moje. Starasz się, łopatologicznie tłumaczysz a tu ...
Dragoten - napisałbym swoje tradycyjne "ogarnij się" ale ...

Reasumując : trzeba znaleźć komornika, który zechce zatrudnić aplikanta - zawsze tak było !
W tym roku będzie to bardzo trudne.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra