Witam
Póki co jestem zawiedziony tą aplikacją i perspektywami. Miałem robotę w kancelarii komorniczej w mazowieckim i moją nagrodą ze strony szefa za zdanie egzaminu było zwolnienie. Gość najpierw mi nagadał, żebym szedł na tą aplikację, mówił również że dostanę podwyżkę zaraz po zdaniu a tu taka lipa. Starałem się bardzo i choć pracowałem krótko to odwaliłem kawał dobrej roboty. Zaraz po zwolnieniu a stało się to w październiku rozpocząłem szukanie pracy w kancelarii i lipa. Obszedłem naprawdę wiele z nich i słyszałem tylko, że nie ma roboty albo, że się odezwą po rozpatrzeniu. Możliwości porozmawiania z komornikiem nie było żadnej nawet mimo czasami natrętnych próśb i późniejszych telefonów. Po odbytym spotkaniu czuję się po prostu oszukany. Prowadzący spotkanie na dodatek kłamali w żywe oczy , mówiąc o tym, że oni nie będą wyznaczali patronów jak ciąży na nich obowiązek ustawowy. Tak w ogóle co to za głupota, żeby uniemożliwiać rozpoczęcie aplikacji od 1 stycznia tylko dlatego, że do 30 listopada nie wskaże się miejsca zatrudnienia. To co usłyszałem mnie po prostu przeraziło, bo ustawa ani żaden akt nie stwierdza , że z powodu takiego braku nie mogę rozpocząć aplikacji. Na żadnych innych aplikacjach nie ma takich dziwacznych zasad a mam znajomych i się dopytywałem. Ustawa o komornikach mówi jednozznacznie w art. 29 ust. 1 pkt. 8, że osobie spełniającej warunki o których mowa w ust. 1 nie mozna odmówić wpisu na listę aplikantów komorniczych. Takie jaja to tylko w Polsce. Napewno nie zostawie tego w spokoju i w przypadku, jeżeli nie uda mi się znaleść pracy do 30 zamierzam złożyć wniosek o wpis na listę a w razie negatywnego odezwu zamierzam sie odwoływać. Czy ktoś jest w podobnej sytuacji?