Aplikacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Rott319 napisał:
Czy koleżanka "trochę" nie przepłaciła czy takie rzeczywiście są koszty ?

psycholog standardowo koło 100, medycyna pracy zwykle około 30 zł, chyba że zlecono dodatkowe badania.

bols napisał:
a jak juz gdzie taki wykaz mozna znalezsc. szukam szukam i nic aktualnego

na stronie każdej komendy wojewódzkiej powinien być tak spis ( najczęściej w dziale postępowań administracyjnych lub w sprawie pozwoleń na broń )
 
Ile dni potrzeba aby uzyskać dokumenty zaznaczone pogrubioną czcionką ?


"Do zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą należy załączyć:

1. dwa odpisy wypełnionych formularzy zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą,
2. odpis aktu urodzenia,
3. życiorys,
4. zaświadczenie o stanie zdrowia na podstawie art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (Dz. U. z 2011 r. Nr 231, poz. 1376), zgodnie z przepisami ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.) - o zdolności do pełnienia obowiązków komornika sądowego,
5. dokumenty potwierdzające ukończenie wyższych studiów prawniczych w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskanie tytułu magistra lub zagranicznych studiów prawniczych uznanych w Rzeczypospolitej Polskiej,
6. zaświadczenie o niekaralności,
7. potwierdzenie uiszczenia opłaty egzaminacyjnej,
8. dwa zdjęcia."
 
Ostatnia edycja:
Byłem dziś w Izbie Komorniczej w Krakowie i dowiedziałem się następujących rzecz:
Jeżeli przed 10.08.12 ktoś się nie obroni, to należy do tego terminu przynieść do Izby Komorniczej zaświadczenie o zrealizowaniu programu studiów(... albo ukończeniu studiów ?!?) i wyznaczeniu terminu obrony (konkretny dzień)
W ww. zaświadczeniu nie trzeba mieć wymienionego obszaru właściwości izby komorniczej, w jakiej chcemy odbywać aplikacje komorniczą a tylko (chyba) wspomnieć o właściwej komisji egzaminacyjnej, której składamy zaświadczenie (są tylko 4)
Dyplom magisterski albo zaświadczenie o ukończeniu studiów i obronieniu pracy magisterskiej należy złożyć najpóźniej na 7 dni przed egzaminem na aplikację.
Zaświadczenie o niekaralności bierzemy z sądu okręgowego/rejonowego a nie z komendy wojewódzkiej policji
W zaświadczeniu o stanie zdrowia ….. (Pkt.4) tj. tego od psychologa i tego od lekarza medycy pracy ma być wzmianka na końcu o tym, że „nie ma przeciwskazań do wykonywana zawodu komornika sądowego” albo coś w tym stylu
Życiorys (pkt.3) to albo CV z podpisem albo jakaś druga forma, ale już nie pamiętam jaka.
Odpisów formularzy zgłoszenia ….. (pkt.1) ma być 3 ( 1 oryginał + 2 odpisy)
Zezwolenie na posiadanie broni to w ogóle odrębna bajka i nas nie dotyczy
Zapomniałem zapytać, jakie maja być wymiary tych 2 zdjęć (pkt.8) i skąd się najszybciej i najłatwiej wsiąść odpis aktu urodzenia (pkt.2), więc dopiszcie jak wiecie.
Kiepsko się dogadałem, bo sekretarka była seksowna i wiecie jak to jest … byłem dzielny, ale..
…. jak o czymś zapomniałem napisać albo się pomyliłem, bo poprawcie mnie od razu 
 
Ostatnia edycja:
z doświadczenia z zeszłego roku - poszedłem do pierwszego z brzegu lekarza medycyny pracy, bez skierowania. W rejestracji powiedziałem, że badanie jest mi potrzebny na własny użytek, zapłaciłem ok 45 zł i tego samego dnia miałem stosowny kwit. Z psychologiem podobnie, w tej samej przychodni był psycholog od pozwoleń na broń. Rejestracja, zapłata, badanie i tego samego dnia zaświadczenie. Inna sprawa, że po zdanym egzaminie, ten sam zestaw zaświadczeń musiałem przesłać do swojej Izby więc od razu bierzcie odpisy by dwa razy nie chodzić. Pozdrawiam przyszłych aplikantów.
 
Rott319 napisał:
odpis aktu urodzenia (pkt.2),
Żądanie tego uważam za jakieś nieporozumienie.
I jeszcze zaświadczenie od ciotki z Syberii....
 
Bartata napisał:
Żądanie tego uważam za jakieś nieporozumienie.
I jeszcze zaświadczenie od ciotki z Syberii....

najgorsze jest to, że chyba trzeba będzie zapłacić za pozyskanie tego dokumentu.
 
luk84 napisał:
z doświadczenia z zeszłego roku - poszedłem do pierwszego z brzegu lekarza medycyny pracy, bez skierowania. W rejestracji powiedziałem, że badanie jest mi potrzebny na własny użytek, zapłaciłem ok 45 zł i tego samego dnia miałem stosowny kwit. Z psychologiem podobnie, w tej samej przychodni był psycholog od pozwoleń na broń. Rejestracja, zapłata, badanie i tego samego dnia zaświadczenie. Inna sprawa, że po zdanym egzaminie, ten sam zestaw zaświadczeń musiałem przesłać do swojej Izby więc od razu bierzcie odpisy by dwa razy nie chodzić. Pozdrawiam przyszłych aplikantów.

A gdzie składałeś dokumenty i gdzie odbywasz szkolenie? Mam nadzieję, że w Łodzi nie będą chcieli dwa razy tego samego...
 
kerepcak napisał:
A gdzie składałeś dokumenty i gdzie odbywasz szkolenie? Mam nadzieję, że w Łodzi nie będą chcieli dwa razy tego samego...

W Gdańsku, tzn w Sopocie :) egzamin zdawałem w Poznaniu, i tam składałem komplet dokumentów z odpisem dyplomu, badaniami, zaświadczeniami etc. Po zdanym egzaminie, aby uzyskać wpis na listę aplikantów ten sam zestaw musiałem przesłać do Gdańska. Na moje pytanie czy nie mogą sobie tego przesłać z Poznania do Gdańska dostałem odpowiedź, że Poznań - nie bo nie możemy, Gdańsk - nie bo tak wynika z ustawy. Także 2 razy w ciągu jednego miesiąca musiałem udowadniać, że skończyłem studia itd :) z pewnymi rzeczami nie ma sensu walczyć :) Podobno w niektórych Izbach jest inaczej.
 
Dzięki luk84

Ja z kolei zacząłem robotę w pewnej odległości od miejsca zamieszkania, gdzie wcześniej uzyskałem wszystkie dokumenty. Jakoś nie uśmiecha mi się teraz wracać i znów dublować wszystko. Papiery składałem w Warszawie, ewentualne szkolenie w Łodzi, więc być może będzie podobnie jak w Twoim przypadku. Muszę się dowiedzieć u źródła :)

Pozdrawiam :)
 
kerepcak napisał:
Dzięki luk84

Ja z kolei zacząłem robotę w pewnej odległości od miejsca zamieszkania, gdzie wcześniej uzyskałem wszystkie dokumenty. Jakoś nie uśmiecha mi się teraz wracać i znów dublować wszystko. Papiery składałem w Warszawie, ewentualne szkolenie w Łodzi, więc być może będzie podobnie jak w Twoim przypadku. Muszę się dowiedzieć u źródła :)

Pozdrawiam :)

Na razie lepiej się skupić na egzaminie, jak już masz robotę i patrona to będziesz miał sporo czasu od wyniku egzaminu do złożenia wniosku o wpis na listę.
 
Rott319 napisał:
najgorsze jest to, że chyba trzeba będzie zapłacić za pozyskanie tego dokumentu.

z tego co słyszałam, podobno nie trzeba... ale mogę się mylić:what:

a co do wymiaru zdjęć, to pani z którą rozmawiałam przez telefon mówiła, że nie ma to większego znaczenia, ale najlepiej jeśli będą to standardowe zdjęcia jak do legitymacji.
 
Ostatnia edycja:
Fatalna informacja, oby nic z tego nie wyszło.
 
Ale o czym mówisz konkretnie ? O drodze powołania ? Myślę, że wzorowanie się na prawie o notariacie nie byłoby tak tragiczne, ale powinni zlikwidować możliwość przechodzenia do zawodu komornika kogokolwiek, tak jak komornicy nie mogą przechodzić gdzie indziej. Droga powinna być jedna, aplikacja, 2 lata asesury i ew. po prostu lista uzależniająca powołanie od konkretnych kryteriów, a nie "na pałe".
 
Konkretnie mówię o totalnym uwolnieniu liczby kancelarii. A akurat przechodzenie z innych zawodów prawniczych do zawodu komornika nie jest żadnym problemem, bo to absolutnie marginalne zjawisko. Poza tym według projektu tzw deregulacji komornik będzie mógł przejśc do zawodu radcy, adwokata lub notariusza- także idzie to raczej w drugą stronę.

Generalnie ta pani poseł z artykułu bredzi. O jakiej ona mówi konkurencji? Na jakim polu komornicy niby mają ze sobą konkurować? Omijać prawo i nie pobierać zaliczek? A może mieć gdzieś kpc i stosować metody panów w czarnych skórach? Co w tym dziwnego, że skuteczność egzekucji jest na poziomie kilkunastu procent? Większość z tych spraw to tzw. trupy od wspaniałych wierzycieli rodem z Luksemburga- firm windykacyjnych, które za bezcen kupiły wierzytelności, których poprzedni wierzyciel i komornik już nie mogli wyegzekwować, potem sama firma windykacyjna próbowała i kiedy sytuacja jest beznadziejna to znowu to trafia do komornika, gdzie oczywistym jest, że grosza z tego nie będzie. W dodatku z pustego i Salomon nie naleje. Te sprawy nie są bezskuteczne bo komornik ma już tyle kasy, że mu się nie chce ruszyć tyłka po kolejną i olewa sprawę, tylko dlatego, że nie ma żadnych składników majątku z których można by prowadzić skuteczną egzekucję. Z jednej strony posłowie lamentują nad niską skutecznością egzekucji, z drugiej zaś co rusz myślą jak tu ulżyć biednym dłużnikom w nierównej walce z krwiożerczym komornikiem. Gdzie tu logika?
A już przywoływanie rzekomych zarobków komorników (ciekawe skąd ta pani ma dostęp do takich danych)- prawdopodobnie wziętych z przysłowiowej czapy, jest co najmniej niedorzeczne. Czy ci komornicy to ukradli, zarobili na przemycie, handlu narkotykami czy stręczycielstwie? Uczciwie i ciężko zarobili, nie tak jak pani poseł, która za wygadywanie głupot bierze co miesiąc grubą forsę i ani złotówki do budżetu nie dokłada.
 
Ostatnia edycja:
Głos z drugiej strony.

Przy moim SR działa dwóch komorników, oboje w wieku nazwijmy to przedemerytalnym. Pierwszy ma jakieś 4 tys. KM rocznie, jednego asesora który chodzi w teren, sam nie chodzi bo wiek nie ten. Druga Pani ma jednego aplikanta, jakieś 2 tys. KM rocznie. Można by pisać długo, ale diagnoza jest w sumie prosta - obojgu się już nie chce, jest stały wpływ, jest stały niemały przychód, po co tu się wychylać i kombinować jak skuteczność podnosić.

Po ok. 80 sprawach nie korzystam z żadnego z nich, korzystam z usług komorników z poza rewiru. Szału nie ma - jak wszędzie - ale byli w stanie skutecznie poprowadzić szereg egzekucji którym tamci nie dali rady.

Wnioski? Wnioski niech każdy wyciągnie sam.
 
Dobrze rewt, właśnie w tym celu mamy art. 8 uoksie i masz prawo do wyboru komornika spoza twojego rewiru, być może młodszego, bardziej energicznego. Poza tym to że jedni wyegzekwowali, a innym się nie udało wcale nie musi oznaczać, że jednym się chciało, drugim nie. Może w międzyczasie pojawił się jakiś majątek, ktoś podjął pracę, poprawiło się mu w interesach, dostał rentę/spadek. Różnie bywa. Poza tym to na wierzycielu ciąży obowiązek wskazania majątku. Każesz komornikowi zająć konto- on zajmie. Zapłacisz zaliczkę na zapytanie do ZUS- on zapyta. Wpłacisz na przejazd- odwiedzi dłużnika i zajmie ruchomości. Nie ma tu wielkiego pola do chcenia lub niechcenia. A wierzyciel często napisze wniosek- egzekucja z wszystkiego i czeka na cud.
Ale tu mówimy o sprawach z których da się coś wycisnąć. Skuteczność spraw od wierzycieli masowych- firm windykacyjnych to ledwie kilka procent, bo to są już sprawy totalnie beznadziejne, gdzie dłużnik wyjechał za granicę, albo żyje z zasiłku z MOPS, albo ma minimalną pensję.
 
Ostatnia edycja:
A jakie są Waszym zdaniem magiczne kryteria brane pod uwagę przy powołaniu na Komornika :) ? Ja osobiście znam dwóch w wieku zaraz po 30stce, reszta to bardziej zaawansowani wiekowo ludzie..

Pytanie drugie, jak Waszym zdaniem aplikant komorniczy poza zajęciami na aplikacji i pracą w kancelarii może się rozwijać ? Studia podyplomowe ? Istnieją jakieś kursy/szkolenia, które coś dają w tej materii ? A może zainteresowanie branżą detektywistyczną i licencja :D ?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra