Aplikacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja widzę Kolego, że ty jeszcze jakiejkolwiek aplikacji nie zacząłeś a już sobie głowę powołaniami zaprzątasz. Naucz się czegoś, zdobądź wiedzę i umiejętności i potem myśl o takich sprawach. Różne kryteria się bierze pod uwagę- doświadczenie, ocenę z egzaminu, przebieg kariery zawodowej, związek z terenem w którym chce się objąć kancelarię i jeszcze inne, może mniej merytoryczne.
 
Bardzo dobrze widzisz, ale nie problem zacząć jakąkolwiek. Egzamin wstępny to pryszcz, ja się zastanawiam co po nim. Pytam o powołanie, bo to też ma znaczenie przy wyborze aplikacji, jaki jest sens jej wyboru kiedy np. są ogromne problemy z objęciem rewiru lub jest to praktycznie nieosiągalne ? Nie uważasz, że należy zebrać po prostu wszystkie informację jak to może wyglądać w przyszłości ?
 
To nie jest nieosiągalne, ale z 10 lat po aplikacji trzeba będzie poczekać przynajmniej jako asesor. Taka kolej rzeczy. Natomiast obserwuję coraz więcej młodych gniewnych, którzy od razu by chcieli rewir obejmować mimo, że nie mają ku temu niezbędnej wiedzy i doświadczenia, a te można zdobyć jedynie w wieloletniej pracy jako asesor pod okiem komornika.
 
No właśnie w tym rzecz...tu nie chodzi o młodych gniewnych. Po prostu okres np. 6 lat przepracowania w kancelarii komorniczej uważam za wystarczający moim zdaniem. Nie trzeba pracować w sumie 14 lat. Gdyby tak było to nie zdarzaliby się komornicy w wieku 30-32 lat.
 
Żadnych gwarancji nikt ci nie da. Może zostaniesz komornikiem w wieku lat 30 kilku, a może nigdy. Jeśli chcesz pewności to idź na radcowską i się ucz pilnie to po aplikacji będziesz miał uprawnienia na bank.
 
Tylko uprawnienia radcy dadzą w końcu wynagrodzenie na poziomie asesora komorniczego ;) Jak wpadnie napływ ludzi z uprawnieniami z lat dużych naborów na aplikację. I tak źle i tak niedobrze.
 
Nie przesadzaj. W Polsce jest spora grupa radców milionerów. Komorników jest tylko 1000 i nie będzie dużo więcej. Na pewno grupa bardzo bogatych radców jest większa niż ten 1000. Znam kilku radców w okolicznych miastach (małych) którzy zarabiają znacznie lepiej niż komornicy w tych miastach.

A napływ to jest duży i na komorniczej obecnie. Dwa lata temu koło 300 osób, w zeszłym roku 500 osób. To wszystko na tylko 1000 komorników. Już w zeszłym roku ludzie zostali bez patrona. W tym roku to już będzie pogrom. Sporo osób zda egzamin wstępny i nigdy aplikacji nie zacznie przez brak patrona.
 
Ostatnia edycja:
Tak ale uważam, że w dobie takiej konkurencji będzie coraz gorzej. Radca jest już tak popularny, że nie wiem czy aplikacja adwokacka nie staję się lepsza...

Generalnie się zgadzam z Tobą w większości kwestii, po prostu dobrze wiesz jaka jest sytuacja w każdej z izb, i stąd wątpliwości.
Jeżeli podjąłbym decyzję o aplikacji komorniczej to przed podejściem szukałbym patrona, gdyby nie poszło, zrezygnowałbym.
Zarobki na aplikacji radcowskiej czy adwokackiej są na prawdę MIERNE, na aplikacji komorniczej przynajmniej minimum ustawowe zawsze będzie, o ile będzie to pełny etat.
 
Niestety aplikacja komornicza, nie jest juz aplikacja niszowa, da sie to odczuc w poszukiwaniu patrona, jednakze wychodze z zalozenia popartego praktyka, ze najlepiej wczesniej pracowac w kancelarii komorniczej, badz pare miesiec przed egzaminem rozpoczac prace w kancelarii, lub w okresie studiow odbyc praktyke, gdyz jest to specyficzny zawod, niestety nie kazdy posiada odpowiednie predyspozycje aby ow zawod wykonywac. Cieszy mnie jedno, ze nie spotkala sie z dyskryminacja, choc moze ona wystepowac, mialam pewne obawy, jednakze zostaly rozwiane:)
 
Ostatnia edycja:
aanita dlaczego obawiałaś się o dyskryminację , przecież płeć aplikanta nie ma żadnego znaczenia. Najważniejsze są jego umiejętności i predyspozycję do wykonywania tego zawodu.
 
To nieprawda, że płeć nie ma znaczenia. Dla wielu komorników ma. Rozmawiałem z kilkoma i żaden z nich nie chciał aplikantki, bo oni generalnie potrzebują kogoś w teren, przynajmniej w dłuższej perspektywie, a ich zdaniem kobieta się do tego nie nadaje. Nie ze względu, że jest głupsza, ma mniejszą wiedzę, czy po prostu jest podczłowiekiem, ale ze względów bezpieczeństwa.
Zaznaczam przy tym, że absolutnie nie jest to moje zdanie, jedynie powtarzam co usłyszałem.
Chociaż przyznaję, że są w terenie sytuacje, w których bym kobiety samej nie widział. Nie każdego komornika stać na to żeby wysyłać w teren ekipę dwuosobową, często się wysyła samego asesora/aplikanta i wtedy zdecydowanie lepiej, żeby to był mężczyzna bo dłużnikom różne rzeczy po głowie chodzą.
 
Kobiety są dokładniejsze - w kancelarii niezbędne.
Nie samym terenem komornik żyje ;)
Takie są moje spostrzeżenia - choć pewnie uogólniam.

Towarzystwo winno być jednak mieszane...z wielu względów 8-)
Dawka informacji o przepisie na rzodkieweczkę z twarożkiem i szczypiorkiem, lub słuchania 15 minutowych podziękowań za zrobioną kawusię....jest nie do przejścia jeżeli nie zostanie skontrowana jakimś niskich lotów dowcipem, lub szowinistyczną uwagą, która płynie z męskiej części załogi ;)
 
Dant napisał:
czy lekarza medycyny pracy brałaś z wykazu, jak w przypadku psychologa, czy może być dowolny tej specjalności?

Podbijam, czy lekarz medycyny pracy musi być też z wykazu, czy może być inny?
 
Mam pytanie merytoryczne- czy do aplikanta komorniczego stosuje się art. 20 uoksie o odmowie zeznań?
 
Obawial sie z tych wzgledow, ze wielu komornikow szuka terenowcow, na szczescie mojemu przyszlemu patronowi nie przeszkadza plec aplikanta, stwierdzil, ze sama w teren napewno nie pojade, zobaczymy jak bedzie wygladalo to w praktyce, choc dla asesora pracujacego w owej kancelarii przeszkadza to, iz jestem kobieta, a do za korzystnie wygladajaca jak na prace w terenie, choc to nie on mnie zatrudni, wiec jego opinia nie jest dla mnie az tak istotna, liczy sie sila charakteru i predyspozycje do wykonywania danej pracy,odnosnie lekarza medycyny pracy, nie musi byc on z wykazu, wazne aby byl to lekarz owej specjalizacji.
 
rewt napisał:
Głos z drugiej strony.

Przy moim SR działa dwóch komorników. Pierwszy ma jakieś 4 tys. KM rocznie. Druga Pani ma jednego aplikanta, jakieś 2 tys. KM rocznie.

o co chodzi z tymi KMami ? O czym rewt mówi ?
 
Polecam zapoznanie się z tym aktem prawnym: Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 20 grudnia 2005 r. w sprawie określenia szczegółowych przepisów o biurowości i ewidencji operacji finansowych kancelarii komorniczych.
 
No cóż Rot 319 nie jesteś jeszcze aplikantem skoro zadajesz takie pytania. Kom 86 widzę ,że odsyłasz do źródła. I jak tam idą przygotowania odważnym kandydatom na aplikantów komorniczych. Znowu zmienił się kpc, ciekawe czy w tym roku zmieni się jeszcze UOKS . Podobno niektórzy o ministrze sprawiedliwości mówią Guwin.
Wszystkim aplikantom , asesorom i nielicznym obecnym na forum komornikom , życzę udanych i słonecznych wakacji i obyście nie kupili wycieczki u bankruta.:beer:
 
No niestaty jeszcze nie jestem :(

Ja zaczynam dopiero przygotowania.
Z tego co widzę, to nadal nie ma oficlajnego wykazu obowiązujących aktów prawnych na aplikację
i chyba muszę posiłkować się spisem aktów prawnych ze Stepaniuka.

PS

Dlaczego aplikanci na komorniczą nie mają tak jak inny oficjalnego spisu ustaw i rozporządzeń ?
 
Książka Stepaniuka wystarczy Ci w 100% , nie musisz się martwić myślę ,że brak wykazu aktów prawnych obowiązujących na egzaminie wynika z UOKS.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra