Aplikacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a ja tak ni z gruszki ni z pietruszki... orientuje się może ktoś, czy Izba w Gdańsku zadowala się zaświadczeniem od lekarza medycyny pracy czy konieczna jest wizyta u psychologa? Oczywiście mowa o dokumentach składanych przez osoby chcące przystąpić do egzaminu wstępnego na aplikację komorniczą. Pozdrawiam!
 
Justyna. napisał:
a ja tak ni z gruszki ni z pietruszki... orientuje się może ktoś, czy Izba w Gdańsku zadowala się zaświadczeniem od lekarza medycyny pracy czy konieczna jest wizyta u psychologa? Oczywiście mowa o dokumentach składanych przez osoby chcące przystąpić do egzaminu wstępnego na aplikację komorniczą. Pozdrawiam!

Ogłoszenie o egzaminie konkursowym na aplikację komorniczą / Ogłoszenia / Ministerstwo Sprawiedliwości tu masz wykaz dokumentów obowiązujący dla wszystkich komisji egzaminacyjnych. Zaświadczenie o stanie zdrowia to lekarz medycyny pracy + psycholog, niezależnie od Izby
 
Ja płaciłem 100 zł i był to psycholog z Tarnobrzega. Dzwoniąc jednak po innych zauważyłem, że oni czasem mylą to badanie z tym, które przeprowadzane jest w przypadku pozwolenia na broń i badają kandydata niby jak na komornika a badanie wygląda tak samo jak w przypadku pozwolenia na broń. Mój kolega tak miał w tamtym roku właśnie w Stalowej Woli i właśnie wówczas płacił 200 zł. Nawet podczas tego badania składał jakieś oświadczenie na piśmie pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, że nie leczył się psychiatrycznie itd. Jedyne wyjście to musisz dzwonić i mówić, że to nie jest to samo badanie co w przypadku badania na broń tylko badanie jak na sędziego.
 
Ostatnia edycja:
chyba zadzwonię jeszcze raz do nich i upewnię się , bo 250 zł za badanie, które gdzie indziej kosztuje 100 zł to jakaś porażka ...

PS

... jedna chce nawet 300 zł !
 
Ostatnia edycja:
Rott, ale czego Ty oczekujesz? To chyba normalne że specjalista z miasta takiego jak Kraków weźmie więcej niż taki z Pcimia Dolnego.

Sam byłem w mieście ok. 100 tys ludzi, badanie z wypisem dokumentów zamknęło się w 3h, za 150 zł (2 czy 3 innych w tym mieście brało po 100, dowiedziałem się później). A psycholog uchodził za autorytet wśród podobnych. Psychologowie liczą się z tym, że to badanie zajmie ponad godzinę, i cenę liczą raczej za poświęcony czas, niż za konkretny przypadek ;/


Również uważam że 250 zł za uzyskanie potrzebnego zaświadczenie to przesada, ale co zrobić, trzeba było iść na psychologię :D
 
Nie chcę zapłacić więcej niż muszę tak jak Ty.
Tego oczekuję.

PS

Jutro wrzucę krakowski cennik usług za badanie psychologiczne, tak żeby ktoś z niego mógł jeszcze skorzystać do 10 sierpnia.
 
Skończcie już rozkminki na temat tych cen ...
 
Bez przesady. Reklamuje Pan psychologów.
Tutaj piszą dorośli ludzie, wezmą telefon w ręce i podzwonią.
Znajdą sobie odpowiedniego lekarza.
Bartata
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A pomijając temat badań i innych szczegółów. Macie już patrona czy idziecie w ciemno i szukacie po zdaniu egzaminu ?

Patrząc na to jak rosła liczba chętnych w ostatnich latach zastanawiam się jak będzie w tym roku..
 
Ostatnia edycja:
patronem bede sie martwic po zdaniu egzaminu :)
 
w tym roku chyba może być problem, myślę że będzie duuużo chętnych aplikantów.
 
W tym roku może nawet wcale nie być bardzo dużo chętnych - ważne, że w ubiegłym było rekordowe zainteresowanie, już samo to będzie miało przełożenie na zwiększone trudności z samym "tylko" znalezieniem patrona.
 
Nie zmienia to faktu, ze raczej watpliwe zeby nabor byl mniejszy. Przelozy sie to na znalezienie patrona, zarobki aplikantow i pozniejszych asesorow, ktorzy pewnie beda zarabiac tyle co obecni aplikanci
 
Chętnych to sobie może być i 2000, nawet niech wszyscy zdadzą egzamin wstępny to i tak potem nie znajdą patrona i nie zaczną aplikacji, więc szkoda ich czasu i pieniędzy, ale niech każdy robi jak uważa.

PS Wiele osób się łudzi, że jak sami nie znajdą patrona to im izba przydzieli. Gorzko się rozczarują. Rok temu też tak ludzie myśleli i się przejechali mocno.
 
Ostatnia edycja:
W wiekszych miastach napewno bedzie problem, wrecz moze byc nierealne znalezienie patrona, jednakze w malych miejscowosciach moze byc duzo latwiej i ponownie pojawi sie problem, czy dana osoba bedzie mogla do takiej miejscowosci sie przeprowadzic, badz dojazdzac wiele km, beznadziejna sytuacja:( :rolleyes:
 
Oprócz tego inaczej czeka się na rewir zarabiając 6-7 tys. brutto jak asesor a inaczej jak sie zarabia 2 tys :] Podobna syt. miała miejsce na aplikacjach radcowskiej i adwokackiej, dopóki nie pojawiły się tłumy, zarobki starczały na życie, a teraz minimum na początek to rarytas :) Źle się dzieje :) No chyba, że będzie reforma, która doprowadzi do łatwiejszego obejmowania rewirów, albo ich likwidacji, co znowu przełoży się na zwiększenie konkurencji i spadek zarobków już samych komorników. I tak źle i tak niezbyt dobrze..
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra