Aplikacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
I tak komornicy nie są łaskawi płacić nieograniczonych kwot jeżeli mogą zapłacić za taka samą prace mniejsze pieniądze, skoro na miejsce danej osoby czeka 10. Co innego kiedy czeka jedna albo wcale.
 
a ja z innej beczki:

Kiedy pierwszy raz oficjalnie deklarujemy w której izbie komorniczej chcemy odbywać aplikację ?

Kiedy mniej więcej w poprzednich latach wpłacaliście pieniądze za 1 rok aplikacji ?
 
Może ktoś obyty w temacie się ze mną skontaktować ?

Gg 4069745
 
Czy zgłoszenie o przystąpieniu do konkursu na aplikację komorniczą można wysłać pocztą do danej izby ? Czy konieczne jest stawienie się osobiście z dokumentami ?
 
Master Piernik napisał:
Czy zgłoszenie o przystąpieniu do konkursu na aplikację komorniczą można wysłać pocztą do danej izby ? Czy konieczne jest stawienie się osobiście z dokumentami ?
Pan poważnie pyta?
 
Mnie również pytania tu pojawiające się załamują. Czy absolwent studiów nie potrafi wziąć w rękę telefon i zadzwonić do izby, jeśli już czegoś nie wie? Kiepsko widzę przyszłość tego zawodu z takimi adeptami, bo tu jak nigdzie indziej liczy się zaradność, umiejętność szybkiego rozwiązywania problemów i efektywnego uzyskiwania informacji, a Wy jak dzieci we mgle. Najlepiej, żeby was ktoś za rękę zaprowadził z dokumentami, do lekarza, na egzamin, no i oczywiście w poszukiwaniu patrona, bo jesteście tacy genialni, że komornicy na pewno będą was błagać żebyście ich zaszczycili swoja osobą, więc macie na to czas.


Rott319 napisał:
a ja z innej beczki:

Kiedy pierwszy raz oficjalnie deklarujemy w której izbie komorniczej chcemy odbywać aplikację ?
?

To pytanie też jest dosyć mocne, no ale nie będę się pastwił. Otóż nie deklarujesz niczego, bo o tym w jakiej izbie odbywasz szkolenie decyduje to do jakiej izby należy twój patron.
 
LexisLexis napisał:
patronem bede sie martwic po zdaniu egzaminu :)

lukas63 napisał:

Bartata napisał:
Right :cool:
Swoją drogą podejście do tej kwestii było już w tym temacie omawiane.


kom86 napisał:
PS Wiele osób się łudzi, że jak sami nie znajdą patrona to im izba przydzieli. Gorzko się rozczarują. Rok temu też tak ludzie myśleli i się przejechali mocno.


Pomijając fakt, jak niezaradnym trzeba być, by nie znaleźć patrona, to wprowadzacie niepotrzebny zamęt. Przypomina to raczej wiadomości od znajomego, który jest znajomym znajomego. Skala tego zjawiska była szczątkowa. Bo wątpię, żeby dotknęło to osobiście któregokolwiek z was, wypowiadających się.


Izby dość skutecznie do tej pory przydzielały patronów, a jak jakaś jednostka została na lodzie i nie umie sobie znaleźć, to nie najlepiej o takiej osobie świadczy. Zawód komornika wymaga jednak pewnej "aktywności" i umiejętności działania. Egzamin nie jest trudny, więc nie powinien stanowić podstawy do roszczeń na zasadzie: 'zdałem, dajcie mi patrona... a najlepiej od razu rewir'.

Co najlepsze, znaleziony aktualnie patron może zmienić później zdanie co do przyjęcia. Przypadek równie częsty, jak osoby na lodzie, polegające wyłącznie na izbie.

Ending: jestem przeciwko niesamodzielnemu pozyskiwaniu patronów, ale wasze wiadomości, dodatkowo w ciągu, dają odbiór jakoby pisali je aplikanci w trakcie 1ego roku, obawiający się o przyszłość. Choć patrząc na profile, to jesteście starsi stażem. Ładnie to tak straszyć narybek?


PS. A wczoraj akurat leciał 'Komornik' w TVP. Spotkałem się z opinią, że to dokumentalny...
 
Rott319 napisał:
a ja z innej beczki:

Kiedy pierwszy raz oficjalnie deklarujemy w której izbie komorniczej chcemy odbywać aplikację ?

kom86 napisał:
To pytanie też jest dosyć mocne, no ale nie będę się pastwił. Otóż nie deklarujesz niczego, bo o tym w jakiej izbie odbywasz szkolenie decyduje to do jakiej izby należy twój patron.


Oj, kom86 , to nieprawda co piszesz (choć arogancji widzę masz pod dostatkiem, z tym "pastwieniem") - to ma już znaczenie w momencie składania dokumentów na egzamin. Otóż Izba, w której składamy dokumenty i deklarujemy chęć przystąpienia do egzaminu, jest naszą izbą domyślną, i z jej zasięgu musimy szukać patrona. Pytałem o to dziś w Izbie Gdańskiej. Zdarzają się przypadki, że osoba składająca egzamin w izbie nr 1, odbywa aplikację u patrona w izbie nr 2, ale wynikało to zawsze z przenosin w czasie aplikacji. I tak jak napisałem, "zdarzają się"...
 
A kto straszy?
Napisaliśmy jedynie - a przynajmniej ja - że lepiej patrona szukać wcześniej niż później.
Znalezienie patrona to nie jest kwestia jedynie - niezaradności szukającego. To duże uproszczenie.
Po egzaminie rynek się nasyci i będzie lipa..żeby nie powiedzieć, .... blada.
Proszę nie czuć się przestraszonym a jedynie uprzejmie ostrzeżonym.

O tym jaką konkurencją jest dla obecnych asesorów "narybek" też była mowa :)
Narybek będzie konkurencją jedynie dla innego narybku...taki target :)
Pozdrawiam
 
Nie jest to żadne straszenie, a jedynie głos rozsądku. Zjawisko nie jest szczątkowe biorąc pod uwagę to, że w zeszłym roku był rzut 500 nowych aplikantów i już to było za dużo do potrzeb komorników, bo zostały osoby bez patrona i nie zaczęły aplikacji. W tym roku wciąż ubiegłoroczni aplikanci są aplikantami i zatrudniający ich komornicy raczej nie będą chcieli kolejnych, a ci którzy nie potrzebowali aplikanta/nie było stać ich na niego rok temu prawdopodobnie dalej nie będą chcieli żadnego zatrudnić.
Możliwości komorników nie są z gumy, oczywistym jest że nie będą przyjmować aplikantów w nieskończoność, bo to kosztuje. Nawet jeśli będą tacy komornicy, którzy będą kogoś szukali po egzaminie, to wtedy na każde miejsce rzuci się tłum i kto pierwszy ten lepszy. Pamiętam co się działo rok temu kiedy trafiały do nas CV od ludzi z drugiego końca Polski liczone w dziesiątkach więc desperacja była duża. Dlatego dziwi mnie, że sporo osób jest na tyle lekkomyślnych, że przystępuje do egzaminu bez patrona, ale jak już mówiłem co kto lubi.

Oj, kom86 , to nieprawda co piszesz (choć arogancji widzę masz pod dostatkiem, z tym "pastwieniem") - to ma już znaczenie w momencie składania dokumentów na egzamin. Otóż Izba, w której składamy dokumenty i deklarujemy chęć przystąpienia do egzaminu, jest naszą izbą domyślną, i z jej zasięgu musimy szukać patrona.


Totalna bzdura. Przecież egzamin jest tylko w trzech punktach w Polsce- Poznań, Kraków, Warszawa i tam składasz dokumenty. Izb masz natomiast kilkanaście. A składasz dokumenty zgodnie z miejscem zamieszkania lub jeśli już masz patrona to zgodnie z izbą do jakiej on należy. Mam znajomych, którzy zdawali w Poznaniu a aplikację robią na Śląsku, bo tam znaleźli patrona.
 
Ostatnia edycja:
kom86 napisał:
Totalna bzdura. Przecież egzamin jest tylko w trzech punktach w Polsce- Poznań, Kraków, Warszawa i tam składasz dokumenty. Izb masz natomiast kilkanaście. A składasz dokumenty zgodnie z miejscem zamieszkania lub jeśli już masz patrona to zgodnie z izbą do jakiej on należy. Mam znajomych, którzy zdawali w Poznaniu a aplikację robią na Śląsku, bo tam znaleźli patrona.


Już od początku jedziesz po bandzie, z tymi 3 miejscami w Polsce. Miejsce zamieszkania - bzdura, zweryfikowałem to dzisiaj w siedzibie biura rady. Patron - bzdura, pozyskałem kilku z różnych miejsc w Polsce a i tak jestem ograniczony do właściwości izby w Gd i Szczecinie, przy składaniu dokumentów w Gd.

Gdańsku, Al. Niepodległości 703A, kod 81-853 Sopot, obejmującej obszar właściwości izb komorniczych w Gdańsku oraz w Szczecinie,
Krakowie, ul. Francesco Nullo 8/3, kod 31-543, obejmującej obszar właściwości izb komorniczych w Krakowie, w Katowicach oraz w Rzeszowie,
Poznaniu, ul. Głęboka 4, kod 61-553, obejmującej obszar właściwości izb komorniczych w Poznaniu oraz we Wrocławiu,
Warszawie, Al. Jerozolimskie 133/62, kod 02-304, obejmującej obszar właściwości izb komorniczych w Warszawie, w Łodzi, w Lublinie oraz w Białymstoku.

Można złożyć dokumenty w jednym z tych 4 miejsc, wtedy jest się ograniczonym do szukania patrona w wymienionych powyżej izbach, przynależnych do miejsca składania. Późniejsze przenosiny są dopuszczalne.

Aktualizuj swoją wiedzę - to że znajomemu coś się udało jakiś czas temu, nie stanowi o stanie faktycznym. Swoją drogą , odwoływanie się do sytuacji znajomych na forum prawnym jest nie na miejscu - widziałem porady prawne " wujek zrobił tak i działało". Reakcje modów były szybkie.
 
Ok, zwiększyli liczbę miejsc zdawania egzaminu do czterech, dotąd były trzy. Ale to o niczym nie świadczy. Poza tym nie utożsamiaj izby z miejscem przeprowadzania egzaminu. Bo jeśli będziesz zdawał w Gdańsku, a patrona miał z izby szczecińskiej to aplikację robisz w Szczecinie a nie Gdańsku i o to od początku mi chodziło.
Poza tym gadka pani z izby gdańskiej to z tego co wiem jeszcze nie jest powszechnie obowiązujące w Polsce źródło prawa, więc mi nie pisz, że powoływanie się na znajomych jest nie na miejscu. Podałem ci przykłady z życia, a panie zasiadające w izbie wiele ciekawych rzeczy potrafią wymyślić i wiem to z doświadczenia.
 
Bartata napisał:
O tym jaką konkurencją jest dla obecnych asesorów "narybek" też była mowa :)
Narybek będzie konkurencją jedynie dla innego narybku...taki target :)
Pozdrawiam

Tu bym się kłócił, jeżeli ktoś uzyskuje teraz tytuł asesora po zdaniu egzaminu komorniczego i za plecami ma np. 300 osób które zda go w przyszłym roku, to nie powiesz chyba, że to taka sama sytuacja gdyby było tych osób 30, prawda ? Skoro będzie kilkanaście osób na jedno miejsce to wynagrodzenie zazwyczaj spada, lub przestaje rosnąć w takim tempie jak w syt. gdy konkurencja jest mniejsza.
 
Zawsze jest rok do przodu w "walce" o rewir.
Bardziej chodziło mi..adekwatnie do tytułu tematu...że ewentualni przyszli aplikanci nie są konkurencją dla obecnych asesorów.:cool:

edit.
Tak swoją drogą ten wątek i wątek notariuszy idą prawie łeb w łeb jeżeli chodzi o zainteresowanie userów...adwokaci, radcowie i pozostali w tyle.
Czyżby odzwierciedlało to obecne zainteresowanie młodych adeptów? :)
 
Czytając moje posty, zainteresowane osoby z województw pomorskich zdobędą informację co i jak.

Czytając Twoje posty, osoby z całej Polski mogły sobie narobić trudności, choćby z teorią o składaniu egzaminu w miejscu odpowiednim do miejsca zamieszkania.


ponadto:

Bo jeśli będziesz zdawał w Gdańsku, a patrona miał z izby szczecińskiej to aplikację robisz w Szczecinie a nie Gdańsku i o to od początku mi chodziło

vs, 10 minut wcześniej moje:

pozyskałem kilku z różnych miejsc w Polsce a i tak jestem ograniczony do właściwości izby w Gd i Szczecinie, przy składaniu dokumentów w Gd.

oraz

Poza tym nie utożsamiaj izby z miejscem przeprowadzania egzaminu.

versus ja, również wcześniej:

Można złożyć dokumenty w jednym z tych 4 miejsc, wtedy jest się ograniczonym do szukania patrona w wymienionych powyżej izbach, przynależnych do miejsca składania


Dobra, starczy ode mnie w tej dyskusji. Najlepiej niech każdy weryfikuje na własną rękę, młodzieży przyszłoaplikancka, w końcu to w swoim interesie. I wnioski z forum niech każdy też wyciąga sobie sam. Pozdr all!
 
Bartata napisał:
Zawsze jest rok do przodu w "walce" o rewir.
Bardziej chodziło mi..adekwatnie do tytułu tematu...że ewentualni przyszli aplikanci nie są konkurencją dla obecnych asesorów.:cool:

edit.
Tak swoją drogą ten wątek i wątek notariuszy idą prawie łeb w łeb jeżeli chodzi o zainteresowanie userów...adwokaci, radcowie i pozostali w tyle.
Czyżby odzwierciedlało to obecne zainteresowanie młodych adeptów? :)

Wydaje mi się, że są tylko pod takim względem, że asesor może już nie zarobić tyle co kiedyś.
Myślę, że wynika to z tego, że na aplikacji radcowskiej/adwokackiej to wygląda w miarę tak samo od dłuższego czasu, tam danym okresie uzyskujesz tytuł i nie ma wątpliwości.
Notariat - chyba teraz najwięcej szumu, oprócz tego zostanie notariuszem bez posiadania takowego w rodzinie lub kręgu bliskich znajomych jest b. utrudnione
Komornik - wzrost popularnosci aplikacji, tajemnicza wiedza na temat powołania.
Mysle ze to glowne dwie przyczyny zainteresowania.

W tematach apl. radcowskiej/adw. głównie się rozmawia o tym kto jakie testy robi.Nie śmieje się w sumie, bo sam myślę o tych dwóch gdybym odpuścil komornicza
 
Teraz ja dorzucę swoje 3 grosze ...

Byłem dziś ponownie w Izbie Komorniczej w Krakowie.
Ta sekretarka, która wydawał mi się seksowna dziś już się taka nie wydawała.
Ponadto powiedziała mi, że odpis aktu urodzenia musi być aktualny tj. nie może być wydany w PRLu tylko w III RP.

PS

Ciekawe jak to będzie wyglądało w przyszłości jak PiS zbuduje IV RP. Pewnie też nie będą uznawali odpisów aktu urodzenia wydanych w III RP.
 
Rott319 napisał:
Ta sekretarka, która wydawał mi się seksowna dziś już się taka nie wydawała..
Cenna uwaga...unikajcie Izby Krakowskiej :cool:
 
adwokaci, radcowie i pozostali w tyle.

Na tych aplikacjach od dawna jest już konkurencja i marazm na rynku, że już nikt nie będzie pisał, że jest źle, bo o tym już wiadomo
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra