oficer wyższy napisał:
Gratuluje wszystkim, którzy zdali egzamin. Im więcej punktów zdobyliście tym lepiej to świadczy o Waszej wiedzy teoretycznej. Teraz zadanie najtrudniejsze , znaleźć patrona jeżeli nie znaleźliście do tej pory. Ilość punktów zdobytych na egzaminie ma znaczenie marginalne. Każda kancelaria ma inne wymagania od aplikanta którego chce przyjąć. W jednej kancelarii szukają kogoś z własnym samochodem i dobrą znajomością topografii miasta czy rewiru, w innej kancelarii poszukują kandydata ,który zna dobrze program komornik.
Jedna ważna rada dla wszystkich bądźcie cierpliwi i nie zrażajcie się tym ,że na początek dostaniecie małą płace i patron będzie oddalony np. 80km od Waszego miejsca zamieszkania. Najważniejsze jest aby jak najszybciej zacząc pracę w kancelarii i znaleźć patrona. W tym roku będzie ciężej jak w zeszłym roku , ponieważ w zeszłym roku było więcej chętnych jak miejsc. W tym roku myślę ,że będzie jescze więcej chętnych jak miejsc. Wszyscy chcą pracować w dużych miastach , a tymczasem w małych miasteczkach też są komornicy , którzy szukają aplikantów i są w stanie zaoferować lepsze warunki jak Ci w dużych miastach , a życie kosztuje mniej w małych miasteczkach jak w dużych miastach. Po kilku miesiącach zawsze można się przenieść do dużego miasta , mając już jakieś doświadczenie. Jeszcze raz wszystkim życzę powodzenia i cierpliwości w poszukiwaniu patronów.
No i tu tak chyba nie do końca ma kolega racje. Jak w każdym innym zawodzie prawniczym tam gdzie problem znalezienia patrona istnieje, po zdanym egzaminie lokalizacja kancelarii jest najważniejsza (moja opinia). Uważam,że należy szukać patrona w większych miastach, co więcej szansa na jego znalezienie jest większa niż w małych miasteczkach choćby ze względu na większą ilość kancelarii.
Pytanie dlaczego?
Otóż po pierwsze dla tego że w dużych miastach (pomijając oczywisty fakt większej liczby mieszkańców tym samym spraw etc) jest szansa na zastosowanie wiedzy teoretycznej w praktyce. Dotyczy to różnorodności sposobów egzekucji np. z udziałów w spółce z o.o. czy też z akcji itd itp.
Po drugie i najważniejsze : z zasady tam gdzie zaczynasz aplikacje tam ją kończysz. przenoszenie się po kilku miesiącach do dużego miasta to mrzonka.
W każdym razie niezbyt często stosowana praktyka.
Patroni czy to adwokaci, notariusze, radcowie prawni i też komornicy mają swoich aplikantów.
Ponadto jeśli już nie masz szans na znalezienie patrona w swojej miejscowości i musisz szukać dalej to oznacza ,że tak czy inaczej w pierwszym okresie musisz nauczyć się jak to zostało napisane topografii miasta ,miasteczka. Po przeniesieniu (tak jak szanowny kolega napisał po kilku miesiącach) do dużego miasta ponownie trzeba poznać topografie miasta co znowu zabiera czas.
Osobiście uważam,że w pierwszej kolejności powinniście szukać w większych miastach a jeśli to się nie uda to dopiero w małych. Zresztą perspektywa zarobków jako asesor w większych miastach jest lepsza.
Nawet biorąc pod uwagę koszty życia (które głownie dotyczą cen "mieszkaniowych") ,wedle mojej oceny lepiej szukać patrona w miastach.
Ale to tylko moje zdanie.......