Aplikacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale wy zamęt siejecie...
Dokładnie to samo było wałkowane rok temu. Co do przenosin, wobec braku regulacji w przepisach, każdy robi jak chce, tzn. np. egzamin w Poznaniu a patron w Gdańsku, Poznaniu, itd. Ważne jest gdzie się składa dokumenty o wpis na listę aplikantów a nie gdzie zdawało się ten egzamin.
A rady mówią jak mówią, ponieważ rada chce mieć jak największą liczbę aplikantów z prostego powodu: KASA.
 
Byłem dziś w Izbie w Warszawie - mamy czas do końca listopada żeby złożyć wniosek o wpis wraz ze zgodą patrona. I tylko wniosek, bez żadnych zaświadczeń itp... To jest chyba dobra wiadomość:)
 
Gratuluje wszystkim, którzy zdali egzamin. Im więcej punktów zdobyliście tym lepiej to świadczy o Waszej wiedzy teoretycznej. Teraz zadanie najtrudniejsze , znaleźć patrona jeżeli nie znaleźliście do tej pory. Ilość punktów zdobytych na egzaminie ma znaczenie marginalne. Każda kancelaria ma inne wymagania od aplikanta którego chce przyjąć. W jednej kancelarii szukają kogoś z własnym samochodem i dobrą znajomością topografii miasta czy rewiru, w innej kancelarii poszukują kandydata ,który zna dobrze program komornik.
Jedna ważna rada dla wszystkich bądźcie cierpliwi i nie zrażajcie się tym ,że na początek dostaniecie małą płace i patron będzie oddalony np. 80km od Waszego miejsca zamieszkania. Najważniejsze jest aby jak najszybciej zacząc pracę w kancelarii i znaleźć patrona. W tym roku będzie ciężej jak w zeszłym roku , ponieważ w zeszłym roku było więcej chętnych jak miejsc. W tym roku myślę ,że będzie jescze więcej chętnych jak miejsc. Wszyscy chcą pracować w dużych miastach , a tymczasem w małych miasteczkach też są komornicy , którzy szukają aplikantów i są w stanie zaoferować lepsze warunki jak Ci w dużych miastach , a życie kosztuje mniej w małych miasteczkach jak w dużych miastach. Po kilku miesiącach zawsze można się przenieść do dużego miasta , mając już jakieś doświadczenie. Jeszcze raz wszystkim życzę powodzenia i cierpliwości w poszukiwaniu patronów.
 
Czy ktoś może mi wytłumaczyć skąd bierze się to, że komornicy w większych miastach płacą aplikantom mniej niż komornicy w mniejszych miejscowościach?
 
oficer wyższy napisał:
Gratuluje wszystkim, którzy zdali egzamin. Im więcej punktów zdobyliście tym lepiej to świadczy o Waszej wiedzy teoretycznej. Teraz zadanie najtrudniejsze , znaleźć patrona jeżeli nie znaleźliście do tej pory. Ilość punktów zdobytych na egzaminie ma znaczenie marginalne. Każda kancelaria ma inne wymagania od aplikanta którego chce przyjąć. W jednej kancelarii szukają kogoś z własnym samochodem i dobrą znajomością topografii miasta czy rewiru, w innej kancelarii poszukują kandydata ,który zna dobrze program komornik.
Jedna ważna rada dla wszystkich bądźcie cierpliwi i nie zrażajcie się tym ,że na początek dostaniecie małą płace i patron będzie oddalony np. 80km od Waszego miejsca zamieszkania. Najważniejsze jest aby jak najszybciej zacząc pracę w kancelarii i znaleźć patrona. W tym roku będzie ciężej jak w zeszłym roku , ponieważ w zeszłym roku było więcej chętnych jak miejsc. W tym roku myślę ,że będzie jescze więcej chętnych jak miejsc. Wszyscy chcą pracować w dużych miastach , a tymczasem w małych miasteczkach też są komornicy , którzy szukają aplikantów i są w stanie zaoferować lepsze warunki jak Ci w dużych miastach , a życie kosztuje mniej w małych miasteczkach jak w dużych miastach. Po kilku miesiącach zawsze można się przenieść do dużego miasta , mając już jakieś doświadczenie. Jeszcze raz wszystkim życzę powodzenia i cierpliwości w poszukiwaniu patronów.

No i tu tak chyba nie do końca ma kolega racje. Jak w każdym innym zawodzie prawniczym tam gdzie problem znalezienia patrona istnieje, po zdanym egzaminie lokalizacja kancelarii jest najważniejsza (moja opinia). Uważam,że należy szukać patrona w większych miastach, co więcej szansa na jego znalezienie jest większa niż w małych miasteczkach choćby ze względu na większą ilość kancelarii.
Pytanie dlaczego?

Otóż po pierwsze dla tego że w dużych miastach (pomijając oczywisty fakt większej liczby mieszkańców tym samym spraw etc) jest szansa na zastosowanie wiedzy teoretycznej w praktyce. Dotyczy to różnorodności sposobów egzekucji np. z udziałów w spółce z o.o. czy też z akcji itd itp.
Po drugie i najważniejsze : z zasady tam gdzie zaczynasz aplikacje tam ją kończysz. przenoszenie się po kilku miesiącach do dużego miasta to mrzonka.
W każdym razie niezbyt często stosowana praktyka.
Patroni czy to adwokaci, notariusze, radcowie prawni i też komornicy mają swoich aplikantów.
Ponadto jeśli już nie masz szans na znalezienie patrona w swojej miejscowości i musisz szukać dalej to oznacza ,że tak czy inaczej w pierwszym okresie musisz nauczyć się jak to zostało napisane topografii miasta ,miasteczka. Po przeniesieniu (tak jak szanowny kolega napisał po kilku miesiącach) do dużego miasta ponownie trzeba poznać topografie miasta co znowu zabiera czas.

Osobiście uważam,że w pierwszej kolejności powinniście szukać w większych miastach a jeśli to się nie uda to dopiero w małych. Zresztą perspektywa zarobków jako asesor w większych miastach jest lepsza.
Nawet biorąc pod uwagę koszty życia (które głownie dotyczą cen "mieszkaniowych") ,wedle mojej oceny lepiej szukać patrona w miastach.

Ale to tylko moje zdanie.......
 
Ostatnia edycja:
michalo28 napisał:
Czy ktoś może mi wytłumaczyć skąd bierze się to, że komornicy w większych miastach płacą aplikantom mniej niż komornicy w mniejszych miejscowościach?

Chyba zbytnie uogólnienie ;) Ciesz się,że płacą bo na innych aplikacjach np. radcowskich aplikanci w ogóle nie dostają kasy na początku i często muszą sami zus jeszcze za siebie płacić :confused:
 
Mam się cieszyć z tego, że patron zaoferuje mi 1500 zł brutto za 8h spędzonych dziennie w kancelarii (a czasem nawet i więcej)?
 
michalo28 napisał:
Mam się cieszyć z tego, że patron zaoferuje mi 1500 zł brutto za 8h spędzonych dziennie w kancelarii (a czasem nawet i więcej)?

Z całym szacunkiem dla ciebie , ale popatrz na to tak i odpowiedz na pytanie
A co ty w praktyce umiesz przychodząc do kancelarii??
Aplikacja to tak na prawdę nauka zawodu (praktyczna).
Ktoś przekazuje Tobie swoja wiedzę popartą doświadczeniem .....przygotowuje do zawodu asesora a potem komornika.
Ja też byłbym zadowolony gdyby ktoś mi zaproponował 3000 zł za to ze się uczę.
Ale doceniam to ,że mam patrona który przekazuje mi swoja wiedzę. I jestem zadowolony ,ze na początku miałem 1500 zł brutto.
Więcej pokory najpierw się czegoś naucz a potem myśl o kasie.
 
Ostatnia edycja:
michalo28 napisał:
Czy ktoś może mi wytłumaczyć skąd bierze się to, że komornicy w większych miastach płacą aplikantom mniej niż komornicy w mniejszych miejscowościach?

Nie ma problemu...

W większych miastach jest więcej potencjalnych kandydatów na stanowisko aplikanta komorniczego niż w małych mieścinach, komornicy metropolii mają w kim wybierać, ludzie sami się do nich zgłaszają co już wygląda zupełnie inaczej w mniejszych miejscowościach :)

Oparte na tygodniowym doświadczeniu w poszukiwaniu patrona :)

a tak przy okazji jak ogólna ?
 
rejent napisał:
I co znalazłeś?

Porozsyłałem CV gdzie mogłem to wybrałem się osobiście i na kilka rozmów jestem umówionych, mam nadzieję ze zakończy się to happy endem.

A tak ap ropo można się jakoś przygotować do rozmowy z komornikiem czy to typowa rozmowa o pracę ?
 
Witam wszystkich. Jeśli ktoś jest zainteresowany przenosinami między izbami otóż jest to niemożliwe. Dzwoniłam do izby krakowskiej, warszawskiej, KRK jak również do ministerstwa. W poprzednich latach były już takie wątpliwości i ministerstwo wydało opinie prawne w tym temacie. Jeśli ktoś chce się przenieść to musi zdawać znowu egzamin we właściwej izbie ... :rolleyes:

Pozdrawiam wszystkich, którzy nadal szukają patrona
 
niedobruch napisał:
Witam wszystkich. Jeśli ktoś jest zainteresowany przenosinami między izbami otóż jest to niemożliwe. Dzwoniłam do izby krakowskiej, warszawskiej, KRK jak również do ministerstwa. W poprzednich latach były już takie wątpliwości i ministerstwo wydało opinie prawne w tym temacie. Jeśli ktoś chce się przenieść to musi zdawać znowu egzamin we właściwej izbie ... :rolleyes:

Pozdrawiam wszystkich, którzy nadal szukają patrona

Nie żartuj... :mad:

A miało być tak pięknie....
 
niedobruch napisał:
Witam wszystkich. Jeśli ktoś jest zainteresowany przenosinami między izbami otóż jest to niemożliwe. Dzwoniłam do izby krakowskiej, warszawskiej, KRK jak również do ministerstwa. W poprzednich latach były już takie wątpliwości i ministerstwo wydało opinie prawne w tym temacie. Jeśli ktoś chce się przenieść to musi zdawać znowu egzamin we właściwej izbie ... :rolleyes:

Pozdrawiam wszystkich, którzy nadal szukają patrona

Kiedy to wydali i gdzie? W zeszłym roku przenosili się ludzie w trakcie aplikacji więc coś dziwnego....
 
rejent napisał:
Z całym szacunkiem dla ciebie , ale popatrz na to tak i odpowiedz na pytanie
A co ty w praktyce umiesz przychodząc do kancelarii??
Gdybym nie umiał nic, to cieszyłbym się tak jak mówisz z 1500 złotych brutto. Natomiast wyobraź sobie, że coś tam potrafię i jakieś doświadczenie w pracy kancelaryjnej mam i swoją pracę wyceniam wyżej niż minimalna krajowa.
 
michalo28 napisał:
Gdybym nie umiał nic, to cieszyłbym się tak jak mówisz z 1500 złotych brutto. Natomiast wyobraź sobie, że coś tam potrafię i jakieś doświadczenie w pracy kancelaryjnej mam i swoją pracę wyceniam wyżej niż minimalna krajowa.

No to jesteś w tej szczęśliwej mniejszości tylko pytanie dlaczego w takim razie nie aplikujesz w kancelarii w której zdobyłeś doświadczenie?
 
rejent napisał:
No to jesteś w tej szczęśliwej mniejszości tylko pytanie dlaczego w takim razie nie aplikujesz w kancelarii w której zdobyłeś doświadczenie?

Bo tak jak napisałeś wcześniej - lepiej aplikować w większym mieście ;)
 
michalo28 napisał:
Bo tak jak napisałeś wcześniej - lepiej aplikować w większym mieście ;)

Tylko się nie chwal obecnemu szefowi,że chcesz iść do innej kancelarii bo wtedy może być lipa jak ci nie wyjdzie w większym mieście ;) .
 
Pensja, którą proponuje Ci twój przyszły patron jest troche niska. Ja bym bardziej martwił się tym czy masz możliwość podwyżki wraz z nabieranym doświadczeniem.
Ja dostałem 2 tys. netto plus będe miec opłaconą aplikację. Musiałem niestety podpisać lojalke na 4 lata. Natomiast po roku aplikacji wraz z uzyskaniem przeze mnie stosownych uprawnień, patron obiecał mi dużą podwyżkę. Muszę się oczywiście starać:D:D
 
Czasami lepiej na początku mniej zarobić ale mieć okazję do zebrania doświadczenia...
"We will say what time we will tell"
 
Master Piernik napisał:
A tak ap ropo można się jakoś przygotować do rozmowy z komornikiem czy to typowa rozmowa o pracę ?

Nie możesz się przygotować bo nie wiesz jakie pytanie Tobie zada komornik.
Możesz się jednak przygotować na dwa scenariusze
1) zostaną Tobie przedstawione warunki aplikacji i albo się na zgadzasz i masz patrona albo nie masz

2) dostaniesz pytanie jakie są Twoje oczekiwania i wyobrażenia o aplikacji no i wymagania finansowe itd.

Osobiście uważam,że pierwsze rozwiązanie jest lepsze bo od razu wiesz na czym stoisz .fajnie jak przy okazji dowiesz się jaki ma być twój zakres obowiązków na aplikacji. Przy opcji nr 2 możesz usłyszeć coś w stylu "odezwę się do Pana" i nie wiesz co dalej........

NIE JEST TO NORMALNA ROZMOWA O PRACĘ
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra