Aplikacja KSSIP 2022

  • Autor wątku Autor wątku unlucky5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

unlucky5

Użytkownik
Dołączył
12.2021
Odpowiedzi
31
A więc nowy rok, więc nowe nadzieje! :D
Wspierajmy się, dzielmy tipami naukowymi :)
To zleci szybciej niż nam się wydaje :)
więc pora na najważniejsze pytanie: ktoś już zaczął?! :cool:
 
Kto zaczął? Do testu jakieś 10/11 miesięcy, o ile w ogóle nabór się odbędzie. Sugeruję rozpocząć naukę minimum początkiem czerwca. Wcześniej nie ma sensu.
 
aplikant199 napisał:
Kto zaczął? Do testu jakieś 10/11 miesięcy, o ile w ogóle nabór się odbędzie. Sugeruję rozpocząć naukę minimum początkiem czerwca. Wcześniej nie ma sensu.

A dlaczego miałby się nie odbyć?
Każdy z nas jest inny i potrzebuje inny czas na przyswojenie materiału :)
 
Krążą plotki, że ze względu na reorganizację sądownictwa nabór się nie odbędzie.

Co do przyswajania materiału - tak, ale jeśli rok zajmuje Ci nauka na ten egzamin, to możesz mieć spory problem z ukończeniem tej aplikacji, w tym zdaniem końcowego egzaminu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]

Gdzie te plotki niby krążą i od kogo pochodzą?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
aplikant199 napisał:
Krążą plotki, że ze względu na reorganizację sądownictwa nabór się nie odbędzie.

Co do przyswajania materiału - tak, ale jeśli rok zajmuje Ci nauka na ten egzamin, to możesz mieć spory problem z ukończeniem tej aplikacji, w tym zdaniem końcowego egzaminu.

istnieją również plotki, że rząd nie dotrwa do wiosny :D
z innego ucha można usłyszeć, że Prezydent zawetuje ustawę o reformie sądownictwa xd
a co do mojego ukończenia aplikacji, to się nie martw :)
 
Skąd te plotki? Szczerze pisząc nigdzie nie słyszałam że nie ma być w tym roku naboru.

Co innego z uzupełniającą, bo już chyba wszyscy mówią że MS wstrzymuje z naborem się aż do czasu poznania wyników egzaminu pierwszego rocznika (mam nawet podejrzenia że jest to wywołane informacjami od patronów, bo słyszałam różne opinie o poziomie).
 
Zwykła się powinna odbyć, o ile się nie zdarzy tego typu katastrofa, jak w 2020 roku, że nastała pandemia, a państwo nie udźwignęło tego organizacyjnie, co się też odbiło na egzaminie, przez co był "rok bez egzaminu", choć de facto były dwa nabory w 2021.

Uzupełniająca, to mogą być jakieś problemy, o czym pisze Cotri. Tego typu zdań jest nawet sporo.

Co do przygotowań, to niech każdy sobie to sam ogarnie, naprawdę. Nie ma sensu się spierać, czyj system jest lepszy. Każdy jest inny. Każdy musi sam sobie dobrać plan przygotowawczy i go sumiennie realizować. Dla jednego rzeczywiście będzie lepsze posiedzenie przez rok, a dla innego będzie lepsze, jeżeli sobie da 4 miesiące intensywnej nauki.

Żeby się dostać na tę aplikację, to trzeba mocno popracować w trakcie przygotowań.

Ja na 95% nie będę podchodził do tego egzaminu. 5% sobie zostawiam jako margines, jakby naprawdę mi się zawaliło wszystko i ten KSSiP był jedyną, sensowną opcją na horyzoncie, a nie chcę sobie potem ewentualnie z gęby cholewy robić, bo przecież zarzekałem się, ze definitywnie już nie. Również zdecydowałem się jednak nie składać wniosku o wpis AD 2021.

Postanowiłem zamknąć ten swój rozdział z KSSiP. W przyszłym tygodniu mam pierwsze rozmowy, a w głowie mi się kilka fajnych pomysłów urodziło przez czas świąt i nowego roku, które chciałbym zrealizować. I w sumie odkąd KSSiP mi "odpadł", to mogę je spróbować zrealizować bez obaw, również te stare, które od kilku lat mi krążyły po głowie.

Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy będą startować w 2022 i jednocześnie jeszcze raz gratuluję tym, którzy zakwalifikowali się w 2021. :)
 
Mam pytanie do osob, ktore juz podchodzily do egzaminu. Czy warto inwestowac w kursy? O ile do testow wystarczy opanowanie ustaw, o tyle przy kazusach zastanawiam sie czy warto skorzystac z dodatkowych form nauki.
Juz zaczelam przygotowania, bo praca na pelen etat i bycie mama, raczej nie pozwoli mi na przyswojenie materialu w 5 miesiecy.
Po ustawach poruszam sie dobrze, ale od zawsze mialam problem z pisaniem i moje odpowiedzi na kazusy bywaja zbyt lakoniczne - bardzo prosze nie osadzac ??????
 
Nie warto. Przerób kazusy z poprzednich lat. Dodatkowo możesz kupić kazusy Błońskiego i Manowskiej. Więcej nie ma sensu, a tym bardziej jakieś magiczne kursy za setki złotych.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]

Bardzo przepraszam, a dlaczego robienie większej ilości kazusów jest zbędne? Możesz rozwinąć tę myśl? Jeśli chodzi o kursy to oczywiście pełna zgoda, strata pieniędzy...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Bo struktury budowania odpowiedzi na kazusy i poruszania po kodeksach w poszukiwaniu podstawy prawnej można nauczyć się z tych materiałów. Więcej i tak się nie przerobi po I etapie, a wcześniej lepiej dobrze nauczyć się na test.
Nie wiem co miałoby na celu sięganie po jeszcze więcej pozycji - nadzieja na to, że podobny kazus pojawi się na egzaminie? Lepiej się dobrze wyspać i odrobinę odpocząć.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Również uważam, że przygotowując się do 2 etapu wystarczą kazusy z egzaminów 2009-2021. Nie ma sensu rozpoczynać nauki stricte pod drugi etap na kilka miesięcy przed. Okres między 1 a 2 etapem jest wystarczający do przerobienia wszystkich kazusow z lat ubiegłych. Mnie to wystarczyło do osiągnięcia optymalnego wyniku. Jeśli jednak, z uwagi na pracę i obowiązki rodzinne, zaczynasz przygotowania wcześniej to polecam pozycje Błońskiego z karnego i Zolla z cywila. Ale to pod kątem poszerzenia wiedzy akademickiej i utrwalenia wiedzy, co się przyda i przy pierwszym etapie i przy drugim. A co do Twoich obaw, że masz problemy z pisaniem. Uwierz mi, miałem podobnie. Przez okres studiów nie pisałem żadnych kazusow. A jak zrobiłem pierwszy raz, po 1 etapie, kazusy z ubiegłego egzaminu to chciałem zrezygnować xd Serio, nie stresuj się. Sama dostrzeżesz pewne zależności przerabiając kazusy z minionych egzaminów. Zwłaszcza z karnego, z którego naprawdę powtarza się wiele rzeczy. Nie martw się, wszystko jest do ogarnięcia 😊
 
Cześć wszystkim!
Również mam w planach podejście do egzaminu w 2022. Podobnie jak Was, trochę mnie martwi kwestia naboru, tj. czy się odbędzie, ile będzie miejsc, etc…
 
Nabór się na 99% odbędzie :) co do liczby miejsc mam cichą nadzieję, że będzie podobnie... wydaje mi się, że dalej są braki więc nie będzie naborów po "180 osób". Tylko raz chyba był tak mały nabór.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Na zwykła się odbędzie, co do uzupełniającej to nie wiem, ale to już są tylko plotki. Co do argumentu o reorganizacji sadownictwa, to gdyby był wartościowym, to aplikanci tez powinni się obawiać o pewność miejsc na asesurze… raczej plotki o uzupełniające przeniosły się na plotki o naborze na zwykłą aplikację co tez świadczy o wartości tych informacji. Jeżeli ktoś się uczy już teraz - dlaczego nie? Może woli np. uczyć się pol godziny dziennie, nie 8 przy krótszej ilości czasu do egzaminu. Ja ze swojej perspektywy np. raczej poleciłabym nie uczyć się na 2 etap tylko teraz do 1.
 
Powodzenia w przypominaniu sobie informacji na egzaminie, o których przez pół godziny czytało się rok remu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeżeli ktoś chce wcześniej zacząć, polecam rozpocząć naukę od marca. Naprawdę zaczynanie teraz nie ma większego sensu, wszystkie cenne informacje wylecą. Tak naprawdę rozpoczęcie nauki od lipca będzie najbardziej optymalne, o ile ktoś ma dużo czasu np. nie pracuje, pracuje na pół etatu.
Choć wiadomo, że kazusy budzą strach i obawy, szczególnie jeżeli nie przerabiało się ich na studiach to martwienie się nimi przed pierwszym etapem jest stratą czasu. Uwierzcie mi na słowo, że po nauczeniu się ustaw i solidnym przygotowaniu do I etapu, rozwiązywanie kazusów stanie sie prostsze.
Systemu nauki nie ma jednego właściwego, każdy wie jaki sposób mu odpowiada. Jak dla mnie wszelkie kursy są wyrzuceniem kasy w błoto. Polecam podzielenie nauki ustaw na pewne działy- admin, karne, cywilne, międzynarodowe, gospodarcze itp wtedy jakoś sensowniej jest zapamiętać. Jak dla mnie robienie notatek tez jest stratą czasu, ale tu już kwestia indywidualna. Najlepiej jest siedzieć i czytać, czytać, i jeszcze raz czytać ustawy aż do znudzenia. Jeśli chodzi o testy to polecam wykupić pakiet, ale jednak jako powtórkę np. dwa miesiące przed egzaminem, jeżeli już jakkolwiek się orientujemy w ustawie.
Pamiętajcie że do 2 etapu przechodzi jakoś 1/3 albo mniej osób, dobre zapamiętanie ustaw to podstawa. Po co martwić się kazusami przed testem. Pomiędzy etapami jest około miesiąca przerwy, spokojnie wystarczy na przerobienie kazusów z lat poprzednich i przeczytanie jakiegoś kazuśnika. Jest pare dobrych na rynku. Nawet warto kupić pigułkę żeby mieć ogląd na podstawowe konstrukcje, które na pewno wyleciały od czasów studiów.
 
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]

Ja z kolei polecam jednak robić notatki, tworzyć mapy myśli, starać się rozumieć to co się czyta. Bardzo pomocne jest też odpytywanie się i rozmowa o tym co się nauczyło, najlepiej z kimś, kto również się przygotowuje do egzaminu. Przy takim trybie nauki wystarczy dwa razy przeczytać każdą ustawę, a trudniejsze rzeczy przypominać sobie czytając notatki.

Od lipca optymalne było rozpoczęcie nauki w poprzednim roku, bo egzamin był wyjątkowo szybko. Nie widzę sensu rozpoczynać nauki wtedy, jeżeli egzamin będzie w drugiej połowie listopada. Zapewniam, że nie potrzebujecie ponad 4 miesięcy by przygotować się na ten egzamin, ucząc się jednocześnie kilka godzin dziennie. Jeżeli po 3 miesiącach regularnej nauki osiągacie z testów próbnych rezultaty nieuprawniające do 2 etapu, to z pewnością macie złe metody zapamiętywania.

Zdaję sobie sprawę, że jestem odrobinę w kontrze do tego, co dotychczas było pisane na tym forum, ale myślę, że reprezentuje bardziej zdroworozsądkowe podejście. Naprawdę ten test nie jest wybitnie trudny, zwłaszcza jeśli chodzi o pytania kodeksowe, z których można zdobyć najwięcej punktów. Kazusy to też głównie kwestia opanowania stresu. Zapewniam, że nie musicie tracić całych wakacji i siedzieć w domach, ryjąc bezmyślnie ustawy.

Na razie skupcie się na pisaniu magisterki, obronie, a jak ktoś nie potrafi siedzieć z założonymi rękami, to niech sobie dokładnie przyswoi kodeks z gałęzi prawa, z której będzie się bronił. Nie ma sensu zaczynać nauki na wiosnę.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
aplikant199 napisał:
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]


Od lipca optymalne było rozpoczęcie nauki w poprzednim roku, bo egzamin był wyjątkowo szybko. Nie widzę sensu rozpoczynać nauki wtedy, jeżeli egzamin będzie w drugiej połowie listopada. Zapewniam, że nie potrzebujecie ponad 4 miesięcy by przygotować się na ten egzamin, ucząc się jednocześnie kilka godzin dziennie. Jeżeli po 3 miesiącach regularnej nauki osiągacie z testów próbnych rezultaty nieuprawniające do 2 etapu, to z pewnością macie złe metody zapamiętywania.

Zdaję sobie sprawę, że jestem odrobinę w kontrze do tego, co dotychczas było pisane na tym forum, ale myślę, że reprezentuje bardziej zdroworozsądkowe podejście. Naprawdę ten test nie jest wybitnie trudny, zwłaszcza jeśli chodzi o pytania kodeksowe, z których można zdobyć najwięcej punktów. Kazusy to też głównie kwestia opanowania stresu. Zapewniam, że nie musicie tracić całych wakacji i siedzieć w domach, ryjąc bezmyślnie ustawy.

Na razie skupcie się na pisaniu magisterki, obronie, a jak ktoś nie potrafi siedzieć z założonymi rękami, to niech sobie dokładnie przyswoi kodeks z gałęzi prawa, z której będzie się bronił. Nie ma sensu zaczynać nauki na wiosnę.

oj tak, dokładnie.
 
Powrót
Góra