Lecąc klasykiem, musisz zadać sobie jedno ważne pytanie: co chcę w życiu robić? A potem zacznij to robić.
Dobrze Cię rozumiem, bo sam przez długi czas miałem bardzo dużo rozterek. Ten KSSiP mocno podupadł przez lata na atrakcyjności, zwłaszcza finansowej. Podobnie z zawodami sędziego i prokuratora. Jak na polskie warunki, to sędzia i prokurator zarabiają przyzwoicie. Jednak to nie jest jakieś "wow", jak się spojrzy na całość.
Moim zdaniem z każdym rokiem coraz mniejszy sens ma aplikowanie do KSSiP z innych powodów niż chęć bycia sędzią lub prokuratorem. Nawet to szkolenie, choć dobre jakościowo, to już nie jakiś mega argument, jeżeli się nie chce tych zawodów wykonywać.
Warto się zastanowić, czy warto na takiej sędziowskiej ryć ze wszystkich gałęzi prawa i siedzieć w tym przynajmniej 6 lat, a może jednak lepiej te 6 lat spożytkować na specjalizowanie się w tej swojej działce, wcześniejsze ustawienie się na rynku itd.
Ja się koniec końców cieszę z tych swoich 0,5 pkt straty, bo możliwe, że miałbym podobne rozterki do Ciebie. A tak, to problem się sam rozwiązał. I mogę z czystym sumieniem robić inne rzeczy, które chciałem, ale mnie blokowało "emocjonalnie".