Aplikacja ogólna

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam,
piszę pracę dyplomową z zakresu prawa konstytucyjnego i nie jestem w stanie uzyskać dostępu do orzeczeń w interesujących mnie sprawach . Czy ktoś mógłby doradzić, co uczynić, by poznać orzeczenie, które zostało wydane?
 
Jak to nie możesz uzyskać dostępu? A gdzie szukałaś tych orzeczeń? Co to za orzeczenia?
 
Korzystaj z : " Edytuj / usuń wiadomość" przez 20 minut od wysłania postu.

np chodzi mi o Wyrok Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego z dnia 25 czerwca 2002 r. SNO 18/02


czy też Wyrok Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego z dnia 11 września 2007 r. SNO 50/2007
Szukam na stronie SN wpisując sygnatury ale nie znajduje
 
Wydaje mi się, że art. 2 konstytucji nie znajdzie zastosowania. Zazwyczaj ludzie pracują na swoje utrzymanie. Kssip ze swoim stypendium stwarza tego wyjątek. A wyjątków nie można chronić za wszelką cenę
 
Olo- bolo: orzecznictwo TK jest jasne: Państwo MUSI tak tworzyć i zmieniać prawo aby obywatele mogli w oparciu o OBOWIĄZUJĄCE przepisy podejmować swoje decyzje. Dla realizacji zasady pewności prawa w interesującym nas aspekcie kluczowe znaczenie ma właściwe stosowanie przepisów intertemporalnych. Państwo NIE MOŻE zastawiać pułapek na obywateli. Uprzedzając argument odnośnie znajomości projektu zmian ustawy: źródła prawa określa dobrze znany Ci art. 87 ust. 1 Konstytucji. Jeżeli stwierdzisz, że powinniśmy znać projekt i kierować się nim to przypominam, że WSZYSCY są równi wobec prawa.

Zasada bezpieczeństwa prawnego nakazuje, w ramach względnej swobody ustawodawcy w kształtowaniu treści porządku prawnego zgodnego z Konstytucją, poszanowanie istniejących stosunków prawnych i umożliwienie jednostce racjonalnego planowania przyszłych działań. Zmiany zasadniczo ingerujące w istniejący porządek prawny muszą być usprawiedliwione potrzebą ochrony innych wartości (wyrok z 26 lutego 2003 r., K 1/01). Wymaga to od ustawodawcy ustanowienia przepisów przejściowych zawierających unormowania umożliwiające ich adresatom dokończenie przedsięwzięć podjętych w oparciu o wcześniejsze regulacje. Intertemporalna regulacja zabezpieczająca „interes w toku” służy respektowaniu zasady ochrony zaufania do państwa i stanowionego przezeń prawa, dekodowanej z art. 2 Konstytucji (wyroki z: 28 stycznia 2003 r., SK 37/01, 11 marca 2003 r., SK 8/02).
Zasada ochrony „interesów w toku” zapewnia ochronę jednostki w sytuacjach, w których rozpoczęła ona określone przedsięwzięcia na gruncie dotychczasowych przepisów. Interesy w toku podlegają bardziej intensywnej ochronie, jeżeli prawodawca ustanowił regulacje prawne dotyczące ściśle określonych rodzajów przedsięwzięć (wyroki z: 25 czerwca 2002 r., K 45/01, 16 stycznia 2007 r., U 5/06 i 8 stycznia 2009 r., P 6/07).

"Proces prawotwórczy w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego
Wypowiedzi Trybunału Konstytucyjnego dotyczące zagadnień związanych
z procesem legislacyjnym" s. 23.

Uprzedzając ewentualną uwagę: trudno przyjąć aby zasada jednolitości prawa pozwalała na całkowicie odmienne dekodowanie norm z art. 2 Konstytucji.

Podsumowująć: z orzecznictwa TK można wywnioskować, że zmiany (tak jak piszesz) są dopuszczalne. Zgadzam się, że wyjątków nie można chronić za wszelką cenę. Nowe regulacje mogą zostać wprowadzone, ale najprawdopodobniej obejmą V rocznik aplikacji ogólnej.

Co do pracy na swoje utrzymanie: aplikanci mają obowiązek praktyk, które de facto w immanentny sposób wiążą się z sui generis pracą.
 
Ostatnia edycja:
Zauważ, że stypendium nie jest obowiązkowe, wystąpią o nie tylko Ci, którzy czują się na siłach. Nic nie wskazuje, na to żeby istniały przepisy interptemopralne. Mankamentem kssip-u był wyciek pieniądza, szedł do takich osób, o jakich pisze użytkownik de facto radców prawnych czy adwokatów zbierających na kancelarię. Aplikacja ogólna zostaje tylko dlatego że się ją w ten sposób uszczelnia a dzięki temu przestanie być krytykowana jako marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Trudno też przyjąć, by praktyki apliantów określić jako de facto pracę, jaka jest jakość takiej "pracy", jaka ilość? Zakłądając że za 3 lata TK uzna zmianę za niekonstytucyjną, a jest to wątpliwe, w tym czasie organ egzekucyjny, urząd skarbowy wyegzekwuje należne kwoty.
Nikomu jeszcze decyzji o przyznaniu stypendium nie przysłali. Wystarczy, ze zbiorą oświadczenia, że aplikanci zgadzają się odpracować lub wiedzą że trzeba będzie, to już wystarczy by przekreślić jakąkolwiek expectatywę albo np. decyzję wydali w sierpniu etc.
Tyle teorii a w praktyce można zrobić tak, że dochowa się wymogów konstytucyjności w konkretnych przypadkach. Konstytucyjnie będzie tak, że do sierpnia pieniązki są bez odrobku po sierpniu z odrobkiem, dystans kilku miesięcy. Około sierpnia poza tym można się zrzec stypendium.
 
Ostatnia edycja:
W mojej opinii fakt składania wniosku nie jest decydujący. TK nie uzależniał konsekwencji (o ile mi wiadomo) od skorzystania z trybu wnioskowego. Nie uważasz, że zdecydowana większość obrotu w sferze prawnej opiera się na inicjatywach jednostek? Twoje rozumowanie ogranicza, jak się wydaje, zasadę pewności prawa do sfery uprawnień władczych Państwa.

Pragnę przypomnieć, że zbliżona sytuacja braku przepisów intertemporalnych wynikła w związku ze zmianami reguł umieszczania aplikantów na liście klasyfikacyjnej. Powszechnie wiadomo jakim skończyło się to rozstrzygnięciem. Oczywistym jest, że sytuacja była bardzo odległa od przez nas omawianej. Zasada pewności prawa rozciąga się jednakże również na zasadnicze kierunki wykładni.

Wydaje się, że chcesz "bocznymi drzwiami" ominąć art. 2. Naprawdę nie widzisz sprzeczności z zasadą pewności prawa? Każdy z aplikantów w ubiegłym roku podejmował decyzję na podstawie wówczas obowiązujących przepisów.

Co do "pracy"- zauważ jak sytuacja przedstawia się w przypadku aplikacji korporacyjnych- praca jest różnej jakości i ilości [zdecydowanie przeważa duża ilość], a i tak stała się przedmiotem negatywnych uwag PIP. Poważnie myślisz, że jednostki wymiaru sprawiedliwości dadzą aplikantom dużo większy luz?

Ponadto: piszesz o sposobie "wyrobienia" zwrotu stypendium od sierpnia. Wyjaśnij proszę, jak miałoby to działać wobec braku jakichkolwiek przepisów intertemporalnych? Tok rozumowania jest wewnętrznie sprzeczny. Jeżeli rzeczonych przepisów nie będzie, to zwrot (o ile w ogóle nastąpi) będzie dotyczył całego roku.

W temacie dot. egzaminu wstępnego na aplikację ogólną ktoś zamieścił otrzymaną informację dot. przedmiotowych przepisów. Jeżeli jest prawdziwa to dopiero mielibyśmy kwalifikowaną pułapkę legislacyjną; nie sądzisz?
 
Ostatnia edycja:
Każdy aplikant podejmował decyzję co do ubiegania się o przyjecie na aplikację ogólną w ubiegłym roku. Decyzja o przyjęciu nie zostanie naruszona. Status aplikanta nie zostanie naruszony. Dopiero po tym momencie, po uzyskaniu statusu aplikanta możliwe jest wydanie kolejnej decyzji. To dwie różne sprawy administracyjne. Dwie różne decyzje. Wniosek o przyznanie stypendium został już złożony a kiedy zostanie wydana decyzja, czy zostanie wydana pod rządami obecnie obowiązujących przepisów, czy w przyszłości w projektowanym stanie prawnym. To trudno przewidzieć. W drugim wariancie problemu konstytucyjności nałożenia obowiązku odpracowania nie będzie. W pierwszym wariancie, stan prawny może wyglądać tak: zostanie wydana decyzja w lutym na bazie obowiązujących przepisów i sobie trwa w czasie do zakończenia aplikacji. Czy wprowadzenie obowiązku zwrotu stypendium względnie odrobku, w jakikolwiek sposób wpływa na skuteczność tej decyzji-nie, czy modyfikuje jej treść -nie. Ale w sierpniu na podstawie innych przepisów, niż te które stanowiły podstawę wydania decyzji wprowadza się obowiązek odpracowania stypendium albo zwrotu. Czy narusza to "interes" aplikantów, jak najbardziej. Ale jaki interes, z czego on wynika w obszarze jakich "niezmiennych" przepisów ma się on zrealizować?. Nie ma takich przepisów, nie ma więc expektatywy nabycia praw z takich przepisów wynikających. Art. 2 konstytucji nie znajdzie zastosowania bo wywiedziona z niego zasada ochrony praw nabytych dotyczy m.in ekspektatyw nabycia jakich praw, mówie jakichś bo te prawa orzeczictwo TK nazwało. Mają trzy postacie : ochrona expectatywy prawa łasności i innych praw majatkowych, expektaty podatkowe (ulgi, zwolnienia) i expektatywy w zakresie praw ubezpieczeń społecznych. Oprócz expektatyw tych praw chronione są same te prawa, w zasadzie nie można ich naruszyć, raz nabyte trwają. Przymierzając te postacie praw do statusu aplikanta, stwierdzimy, że po zmianach status aplikanta nie zostanie naruszony, trwa on nadal i w takim kształcie jak dotychczas, stypendium wynikające z decyzji o jego przyznaniu, wypłacane jest nadal i w tej samej wielkości, bez dodatkowych warunków czy przesłanek. Żadne prawo podmiotowe nie zostało naruszone. Ale pojawia się obowiązek, który znacząco pogarsza sytuację życiową aplikanta, jednak nie istnieje żadna norma, która by tą nazwijmy to pozycję życiową chroniła w obecnym stanie prawnym (ustawa o kssip). To też w obszarze tej sytuacji życiowej, zawodowej etc. nie powstała żadna expektatywa, gdyż expektatywa jest wyprzedzeniem zapowiedzią, stopniową realizacją prawa. Tu takiego prawa nie ma. Prawa do lepszej pozycji zawodwej niż asystent nie ma w ustawie o kssip. Nic z punktu widzenia konstytucyjnej zasady ochrony praw nabytych nie podlega tu ochronie, bo nic nie zostało naruszone.
Nie jesteśmy głusi na rzeczywistość, więc wiemy że w zasadzie po tych zmianach, to zmienia się wszystko dla aplikanta z punktu widzenia jego celów, życiowych, zawodowych, i tak naprawdę finansowych też. I co z tego? skoro mechanizm ochrony praw nabytych nie działa do okoliczności, sytuacji etc, które nie są prawami, tylko no. dalej sytuacjami, oklicznościami nie związanymi z jakimkolwiek prawem, którego zmiana z punktu wiedzenia art. 2 nosiła by brzemię niekonstytucyjności. Rozszerzając przykład tego, gdyby np. zmiana ustawy o kssip poszła tak daleko, że połaczyłaby z kssip z jej bliźniaczymi placówkami np. z Akademią Sędziów Ukrainy albo Rosyjską Akademią Sądownictwa i aplikant musiał by tam dojeżdżać to też straciłby ekonomicznie, życiowo etc. ale żadna expektatywa nie została naruszona, bo nie istnieje żadne prawo, w ramach którego ta expektatywa się pojawia. W ustawie o kssip nie ma napisane, że siedzibą kssip-u albo ośrodka szkolenia wstępnego jest kraków. Proste?
A teraz idźmy dalej i przyjmijmy założenie przeciwne. Załużmy, że jest niekonstytucyjność, tak na chwilę załużmy. Czy organ stosujący prawo-organ administracyjny Dyrektor kssip może odmówić stosowania obowiązujących przepisów z powołaniem się na ich niekonstytucyjność, zadać pytanie prawne do TK. Nie może, musi je stosować. Egzekucja administracyjna takiej decyzji trwa ze 3 tygodnie. Oczywiście można zwalczać ją (decyzję) w sądzie administracyjnym i dowodzić niekostytucyjności, tylko to nie wpływa na jej wykonalność a po drugie jest czasowo nieefektywne, bo mleko się już wylało, pieniądze zostały wyegzekwowane.

Teraz ostatnia kwestia, dlaczego do sierpnia można brać kasę bez obowiązku zwrotu. Projektowany przepis daje dwie możliwości albo zwracasz kasę albo odrabiasz całą tą kasę przez chyba 3 lata. I tu trzeba poczynić dystynkcję, bo to dowie różne sytuację z punktu widzenia konstytucyjnego, tego o czym piszesz. Zwrot kasy może dotyczyć tylko tych pieniędzy, których weżniesz między sierpniem a datą ukończenia aplikacji. Pieniądze wypłacone do sierpnia to prawo nie tylko nabyte ale i zrealizowane, pod warunkiem, że przed sierpniem zrzekniesz się stypendium, wówczas wygaśnie też stosunek prawny wynikający z decyzji o przyznaniu stypendium, można też do sierpnia zrezygnować z aplikacji zachowując pobrane stypendium. Projektowany przepis łączy obowiązek odpracowania z ukończeniem aplikacji. Chodzi więc o każde ukończenie aplikacji po dacie wprowadzenia przepisu, czyli po sierpniu.
Erogo luty-sierpień wolnizna ekonomiczna.
Co innego odrobek, odrobek nie zmniejsza się przez to, że przez 6 miesięcy pieniądze wolne były od odrobku lub zwrotu. Nie zmniejsza się zatem z 3 lat do 1.5, trwa pełne 3 lata, choćby się wzięło tylko jedno stypendium w czasie od momentu wejścia przepisu do ukończenia aplikacji. Nie ma przepisów międzyczasowych więc obowiązek istnieje w pełnym kształcie, nie redukuje się i żadne względy konstytucyjne, tak jak w przypadku sytuacji polegającej na zwrocie stypendium (opisanej akapit wyżej) nie będę się tu pojawiać.

Konkludując: Pułapka legislacyjna jest i owszem ale nie w obszarze praw nabytych aplikantów, czy ich expectatyw, a ich oczekiwań życiowych, a to ochronie prawa nie podlega jeśli nie wiąże się z konkretnym prawem chronionym. Takiego tu nie ma.

Taka jest moja analiza prawna. I chyba podobne myślenie przyświeca MS a nikt z opiniowanych przez MS organów nie podniósł tej kwestii. Jak wyżej napisałem, uszczelnienie aplikacji to być albo nie być aplikacji ogólnej, zostaje tylko dla tego, że jest uszczelniana. To oczywiście nie jest uzasadnienie prawne ale bardziej prakseologia. Trudno wprzągać ją do analizy konstytucujnej, stąd w pierwszym swym poście w tym temacie trochę niejasno się wyraziłem.
 
Pomijając kwestię błędów ortograficznych [:D] nie wiem w dalszym ciągu dlaczego używasz kontrargumentu ochrony praw nabytych nie ustosunkowując się przy tym do wskazywanej przeze mnie zasady pewności prawa. Przypominam, że o forum prawne i "szermowanie" kategorią interesów aplikantów pozostaje nieco bez związku.

Co do ochrony praw nabytych:
Zasada ochrony praw nabytych zapewnia ochronę praw podmiotowych, zarówno publicznych, jak i prywatnych nabytych w drodze skonkretyzowanych decyzji, przyznających świadczenia, jak i praw nabytych in abstracto (zgodnie z ustawą przed zgłoszeniem wniosku o ich przyznanie), a także ekspektatyw maksymalnie ukształtowanych, tj. takich, które spełniają wszystkie zasadnicze przesłanki ustawowe nabycia praw pod rządami danej ustawy bez względu na stosunek do nich późniejszej ustawy (orzeczenie z 11 lutego 1992 r., K 14/91 i wyroki z: 23 listopada 1998 r., SK 7/98, 22 czerwca 1999 r., K 5/99, 30 marca 2005 r., K 19/02, 25 lipca 2006 r., P 24/05, 18 września 2006 r., SK 15/05, 8 grudnia 2011 r., P 31/10).

Ochronie mogą podlegać zarówno prawa nabyte wskutek skonkretyzowanego aktu stosowania prawa (wyroku czy decyzji), jak i prawa nabyte in abstracto na podstawie ustawy, przed zgłoszeniem wniosku o ich przyznanie. Wynika z tego, że zasada ochrony praw słusznie nabytych nie jest uzależniona od wszczęcia postępowania mającego na celu aktualizację uprawnienia (wyrok z 25 listopada 2010 r., K 27/09).

Zasada ochrony praw nabytych znajduje zastosowanie jedynie wobec takich ekspektatyw praw podmiotowych, które mają charakter maksymalnie ukształtowany. Wymaga to spełnienia przez podmiot domagający się ochrony ekspektatywy wszystkich ustawowych przesłanek nabycia danego prawa (wyroki z: 10 kwietnia 2006 r., SK 30/04 i 30 października 2007 r., P 28/06).

Ekspektatywy praw objęte są ochroną tylko wówczas, gdy spełniają wszystkie przesłanki ustawowe nabycia praw pod rządami danej ustawy, bez względu na stosunek do nich ustawy późniejszej. Zasada lex retro non agit oraz zasada ochrony praw nabytych mają charakter zasad przedmiotowych, wyznaczających granice ingerencji władzy publicznej w sferę praw podmiotowych. Naruszenie tych zasad może uzasadniać zarzut niedopuszczalnego wkroczenia przez tę władzę w sferę konstytucyjnie chronionych praw lub wolności jednostki, co w konsekwencji prowadzi do stwierdzenia sprzecznego z porządkiem konstytucyjnym naruszenia tych praw lub wolności (wyrok z 10 lipca 2000 r., SK 21/99).

Na ustawodawcy ciąży obowiązek starannego uwzględniania za pomocą powszechnie przyjętych technik stanowienia prawa, ze szczególnym uwzględnieniem technik przepisów przejściowych, ochrony praw słusznie nabytych i ochrony interesów będących w toku (orzeczenie z 2 marca 1993 r., K 9/92, wyrok z 25 listopada 1997 r., K 26/97). Ustawodawca, chcąc pozostawać w zgodzie z klauzulą demokratycznego państwa prawnego i wynikających z niego zasad: bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa, stanowiących istotne elementy zasady ochrony zaufania obywatela do państwa i do stanowionego przez nie prawa, musi uwzględniać przy kolejnych modyfikacjach stanu prawnego konsekwencje faktyczne i prawne, jakie powoduje wejście w życie nowych uregulowań. Ponieważ w demokratycznym państwie prawnym chroni się zaufanie obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa, ustawodawca, dokonując kolejnych zmian stanu prawnego, nie może tracić z pola widzenia interesów podmiotów, jakie ukształtowały się przed dokonaniem zmiany stanu prawnego (wyroki z: 8 kwietnia 1998 r., K 10/97, 5 stycznia 1999 r., K 27/98, 30 marca 2005 r., K 19/02, 27 czerwca 2006 r., K 16/05, 18 lipca 2006 r., P 6/05, 18 września 2006 r., SK 15/05).

Wskazane fragmenty pochodzą z wcześniej przytaczanego źródła. Wybacz olo- bolo, ale sędziowie TK są raczej właściwymi osobami na właściwych miejscach:)
 
Ostatnia edycja:
Odnosząc się do prawdopodobnego czasu wydania decyzji: chyba nie sądzisz, że aplikanci będą otrzymywali środki przed jej wydaniem? To wskazuje, że decyzje zostaną wydane raczej przed sierpniem:)
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje, za argumenty personalne i zgadzam się też z poglądem, że sędziowie TK są ludźmi na swoim miejscu. Nie ,nie zakładam, że decyzja zostanie wydana w sierpniu a w lutym. Wariant późniejszego wydania raczej wykluczam. Choć, gdybym to ja był szkołą wydał bym w lutym a doręczył w sierpniu.:) skutek dla aplikantów taki sam, jak wydanie w sierpniu:)
k.p.a. organ związany decyzją jest od chwili wydania (podjęcia) a adresat od chwili doręczenia. Niezły pomysł prawda?

Ale cały mój wywód jest ilustracją tez z orzecznictwa TK jakie następnie podałaś.
Odpowiedz mi na pytanie, tylko jedno pytanie. zgoda? Jakie prawo słusznie nabyte (lub jak wolisz ekspektatywa jakiego prawa, które z czasem zostanie nabyte) zostanie twoim zdaniem naruszone przez wprowadzenie zwrotu stypendium albo odrobku?
 
Jednym zdaniem nazwij to prawo, wskaż jego źródło, a nie mów ciągle o mechaniźmie ochrony praw słusznie nabytych. Wskaż mi to prawo!
 
Robi się gorąco:/ olo- bolo pw? Przypominam, że nie piszę tylko o ochronie praw nabytych. W moich postach nie ma argumentów personalnych; fakt raz stwierdziłem rażący fakt. Okazuje się, że nie powinienem zwracać Ci uwagi, ale cóż klawiatura przyjmie wszystko. Z Twoich postów wynika, że mogliśmy wpaść w terminologiczne zamieszanie:/ co masz na myśli żądając ode mnie wskazania konkretnego prawa? Pisząc o prawie mam na myśli zarówno jego esencjonalną treść jak i warunki korzystania z niego. Takie rozumowanie w Twojej opinii jest niewłaściwe?

Jeszcze raz proszę: weź pod uwagę zasadę pewności prawa:)
 
Ostatnia edycja:
ok. przechodzę na pw. wybacz jeśli wykrzyknik wprowadził niepokój:)
zasada pewności prawa, ta z art. 2 konstytucji, (bo jest jeszcze inna zasada pewności prawa wynikająca z obowiązku jego ogłoszenia -owe 14 dni- jest jeszcze dalej w konstytucji), o której też mówiłaś jest właśnie elementem mechanizmu ochrony praw słusznie nabytych. Ale takie prawo lub jego ekspektatywa musi najpierw zaistnieć, trzeba go określić nazwać. Pewność prawa sama w sobie nie istnieje, prawo można zmienić zawsze, w każdym momencie, a zasada pewności prawa pojawia się dopiero w sytuacji praw słusznie nabytych. A tu takiego prawa brak.
 
nie precyzyjnie się wyraziłem, nie jest elementem mechanizmu ochrony praw słusznie nabytych, jest zasadą odrębną wywodzoną z art. 2 kons. jednak ma za przedmiot właśnie prawa słusznie nabyte. Stąd moje przejęzyczenie. Prawo zmieniać można zawsze, ale jeśli w grę wchodzą prawa słusznie nabyte to istnieją warunki, którym sposób wprowadzenia zmiany, ale już nie nowe prawo, tylko sam sposób wprowadzenia zmiany musi odpowiadać.
Cały czas chodzi o prawa słusznie nabyte. Których w przypadku aplikantów jeśli chodzi o tą sprawę, o której piszemy nie ma.
 
katarzyna19891104 napisał:
Czy ktoś mógłby doradzić, co uczynić, by poznać orzeczenie, które zostało wydane?
Jeżeli chodzi o orzeczenia SN, to masz trzy możliwości.
1. Poszukać w bibliotece.
2. Poszukać w pełnej wersji Lexa.
3. W ostateczności napisać maila do Biura analiz i studiów SN z prośbą o udostępnienia. Stosowny adres mailowy jest podany na stronie. Zazwyczaj do 2-3 dni roboczych odpisują i wysyłają na maila poszukiwane orzeczenia.
 
Przypominam:

[SIZE=-2]§24 Usunięciu lub modyfikacji mogą podlegać w szczególności posty:
- nieczytelne pod względem stylistycznym,
- napisane wyłącznie dużymi literami albo innym kolorem niż czarnym,
- z rażącą ilością błędów ortograficznych,
- nie wnoszące treści merytorycznych,
- umieszczone "jeden pod drugim" przez tego samego nadawcę
- powielane w różnych miejscach na forum
- błędne pod względem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa
- będące formą ogłoszenia[/SIZE]
 
Już po pierwszym zjeździe, a w prasie ani widu ani słychu. Jak wygląda sprawa decyzji o przyznaniu stypendium, doręczyli już wam? Zwykle doręczali na inauguracji, zakładam że tu też tak było.
 
Desaix napisał:
Na ustawodawcy ciąży obowiązek starannego uwzględniania za pomocą powszechnie przyjętych technik stanowienia prawa, ze szczególnym uwzględnieniem technik przepisów przejściowych, ochrony praw słusznie nabytych i ochrony interesów będących w toku (orzeczenie z 2 marca 1993 r., K 9/92, wyrok z 25 listopada 1997 r., K 26/97).

Tylko, że ustawodawca jakoś często zapomina o tym obowiązku, a szczególnie w przypadkach gdy projekt ustawy powstał w MS.
 
a ja chyba wiem jak ominąć pułapkę ze stypendium:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra