Aplikacja ogólna

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
RE: Egzamin na aplikację ogólną 2014?

O obecnym stanie prawnym, niezdanie egzaminu adw, radc, skutkuje cofnięciem upoważnienia do zastępowania stron w procesie. Można się prosić patrona, aby przychował rok w kancelarii i płacił np. za sprzątanie kancelarii a można się pourlopować przez roczek na ogólnej, zwłaszcza że tam nie ma pracy, tylko praktyki czyli de iure pozorka. Jak myślisz, co ludzie wybiorą, rok pracy jako asystent w sądzie czy rok urlopu na ogólnej:)??? a pieniądze to nawet lepsze niż w kancelarii. Różnego rodzaju śmiecia z rynku się po darmową kaskę zjawi. Ten rok pod tym względem jest wyjątkowy. Do tej pory, to nie miało realnego bytu, bo to były wyjątki, że ktoś nie zdawal egzaminu radcowskiego, adwokackiego. Ale ten rok, to najczarniejszy rok dla aplikantów, wyjątkowo trudny egzamin zawodowy. Starszy że nie zda 1000 osób na to 5000 i już po sprawie z ogólną.

A co z ex ogólnymi, co już w tym roku mogą zdawać, robią po sądach za asystentów, ale ci przynajmniej nie pójdą po kaskę, tylko tak jak "zwykli kandydaci" z pietyzmem, żeby na prawdę robić aplikację.

No i na koniec zwykli kandydaci, ilu ich będzie, to ostatni egzamin przed 2017 ? Nie olewajcie egzaminu, trzeba wierzyć w swoje siły. Jak to fajnie, że zachowali w tym roku ogólną, gdyż wszystkim jest to na rękę.
A wszystko dzięki ostatniemu naborowi na ao w historii. Potwierdza się, że ostatni mają zawsze najgorzej, na ale z drugiej strony merkantylne łaziki mają najlepiej. Więc wszystko jest ok.

SzutekKK, od razu poznać, żeś z Kssip-u, gdyż wcześniej nie sprawdziłeś listy leków refundowanych.

Pytam zatem, kto z was włoży diadem Mis Polonia??? trzeba doprowadzić do egzaminu bezpośredniego na trzyletnią aplikację i to już w tym roku. Bo inaczej czekaice 2017
 
Ostatnia edycja:
Bronek vel Sprawiedliwiusz ma sporo racji w tym co pisze. Widziałem Twój komentarz na rzepie - piszesz to co tu, tylko pod nickiem Sprawiedliwiusz.

Wcześniej w najgorszych scenariuszach przewidywaliśmy ROCZNĄ przerwę w naborze. Trzyletni przestój to zdecydowana przesada. Chociaż tak naprawdę przerwa będzie dwuletnia, bo skoro aplikacja na nowych zasadach ma się zacząć w 2017 to jak ktoś już wcześniej pisał (chyba stoper) nabór pewnie zrobią pod koniec 2016 (będą musieli jakoś "naprawić" kwestię zakazu więcej niż 1 nabór w roku). Więc de facto 2 lata czekania, a nie 3 (teraz aplikacja rozpocznie się w 2015, a na nowych zasadach w 2017).

Nowa aplikacja ma trwać 36 miesięcy, zakończy się więc na początku 2020 r.

Aplikacja z tegorocznego naboru (5-letnie kształcenie w przypadku sędziowskiej) zakończy się na początku 2020 r. Można też po roku odpaść.

Wybór jest prosty.







Bronek jesteś ex-aplikantem ao?
 
Czytam ten wątek i...

Jezu, jak się cieszę, że zacząłem specjalistyczną akurat w tym roku. Co by nie mówić, to IV rocznik ogólnej miał naprawdę komfortowe warunki na tle tego, co działo się w szkole w poprzednich latach i - jak się okazuje - co będzie miało miejsce teraz. Nie zmieniali nam zasad gry w czasie jej trwania (a przynajmniej nie w takim stopniu, jak chociażby miało to miejsce w przypadku aplikantów pierwszego rocznika - chodzi mi oczywiście o słynną akcję liczenia ocen z praktyk), egzaminy raczej nie budziły większych kontrowersji... Już sama okoliczność, że do największego wzburzenia doprowadziły nas plany oskładkowania stypendium świadczy o tym, że żyliśmy jak pączki w maśle ;)

Wydaje mi się, że szkoła naprawdę przyzwoicie się rozwija, kadra wyciąga wnioski z doświadczeń - i dlatego trochę szkoda, że zaczyna się po raz kolejny nerwówka związana z tym, że "nie wiadomo jak to będzie". Choć i tak wydaje mi się, że przyjęta na chwilę obecną koncepcja jest najbardziej sensowna. Cóż, życzę dużo cierpliwości i wytrwałości wszystkim tym, którzy są na ogólnej teraz i tym, którzy trafią do kssipu w przyszłym roku.
 
Biorąc pod uwagę te wszystkie zmiany uważam ze najlepszym rozwiązaniem jest zostanie od razu po studiach asystentem sędziego. Po 4 latach można zdawać egzaminy korporacyjne a po 5 latach egzamin sędziowski. A pamiętajcie, że po ewentualnym ukończeniu aplikacji sędziowskiej i zdaniu egzaminu sędziowskiego państwo zagwarantuje wam właśnie tylko etat asystenta sędziego.
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry.
Do tej pory czytałem wątek jako gość, ale po przeczytaniu postów oraz projektu chcę wyrazić swoje zdanie.
Na początku wskażę, że jestem teraz na 4 roku studiów, a od dłuższego czasu chcę zdawać na apl. prokuratorską.
Generalny pomysł likwidacji aplikacji ogólnej popieram. Szkoda że przy zakładaniu KSSiP apl. ogólna w ogóle powstała, jej brak zaoszczędziłby tego co się teraz dzieje i pieniędzy.
Jestem jednak rozgoryczony przepisami przejściowymi (art. 15), bo oznaczają że mój rocznik (oraz następny) nie będzie miał w ogóle możliwości zdawać na ogólną (jej nie będzie), sędziowską ani prokuratorską (lista kwalifikacyjna po ogólnej). Na tym tle: czy te limity na ogólną 150 czy 180 osób rzeczywiście będą odpowiadać potrzebom kadrowym sądów i prokuratur w ciągu dwóch lat?
Dla mnie to jest chyba najgorszy z możliwych scenariuszy. To już lepiej wygląda wspomniany algorytm rozdziału miejsc między aplikantów po ogólnej a tymi z powszechnego naboru.
Cały mój plan po studiach teraz stoi pod znakiem zapytania...
Co byście zrobili na moim miejscu? Asystentura?
A może mi odpowiecie - bo nie oglądałem transmisji z prac nad projektem - czy w ogóle pojawiał się wątek roczników teraz studiujących i tej dziury w naborze?


PS. A tak poza tematem - w kontekście "prezentów" otrzymywanych od państwa - mój rocznik jako pierwszy miał matematykę jako przedmiot obowiązkowy na maturze.
 
Ja jestem stanowczo zawiedziona i rozczarowana obecnym projektem zmian. Już nic gorszego nie można było wymyślić. A nie dało się od początku zrobić naboru na aplikacje specjalistyczne? Po co w ogóle była aplikacja ogólna, skoro mało kto chce pracować po niej jako asystent? Czy osoba odpowiedzialna za ten potworek poniesie jakąkolwiek odpowiedzialność chociażby za dziesiątki milionów złotych utopionych w KSSIP?!?!
 
nicodyzma napisał:
Jestem jednak rozgoryczony przepisami przejściowymi (art. 15), bo oznaczają że mój rocznik (oraz następny) nie będzie miał w ogóle możliwości zdawać na ogólną (jej nie będzie), sędziowską ani prokuratorską (lista kwalifikacyjna po ogólnej).

Jak to w ogóle nie będzie miał możliwości zdawać? Przecież nikt nie zabroni ci kandydować nawet kilkanaście lat po studiach:] to, że akurat twój rocznik trafi na "dziurę" w naborze nie odbiera nikomu prawa zdawania na aplikację. Rozumiem, że nie jest po twojej myśli przezimowanie roku na stanowisku asystenta, w kancelarii czy Bóg wie gdzie, ale lepszego rozwiązania w kontekście nadchodzących zmian po prostu nie dało się wymyślić.

A mieszany nabór (część z listy po ao, część z bezpośredniego naboru) byłby najgorszym rozwiązaniem m.in. z powodu różnic jakie wystąpiłyby między aplikantami. Albo ludzie po ao, zamiast się dalej rozwijać, staliby w miejscu bo młodsi koledzy mieliby braki, albo "nowicjusze" musieliby się zarzynać żeby dorównać poziomem do absolwentów ao.
 
Kod:
Co byście zrobili na moim miejscu? Asystentura?

Wiem, że z perspektywy czwartego roku studiów rok w plecy wydaje się być tragedią, ale naprawdę nie jest. Ja na przykład w tej chwili jestem aplikantem radcowskim, tak się złożyło, ale marzy mi się aplikacja prokuratorska i w tym roku próbuję sił na ogólnej. Nic Ci nie będzie, jeśli rok przerwy poświęcisz na naukę i jakąś pracę. Mam za sobą rok w plecy i przezimowałam w sądzie, co było ciekawym doświadczeniem. Przepisy niedługo pozwolą absolwentom prawa zostać asystentem prokuratora, to bardzo dobra opcja aby upewnić się, czy to na pewno dla Ciebie.

A tak naprawdę możesz się tylko cieszyć, że pójdziesz od razu na specjalistyczną. Mi na przykład rok ogólnej jest nie po drodze, ale nie ma innego wyjściu w tym roku.
 
Mnie też kiedyś wydawało się, że rok w plecy to dramat na skalę apokalipsy. :)
Obecnie podobnie jak kolega jestem apl. radcowską (I rok), nie z własnego wyboru, ani tęsknoty do togi z niebieskim ozdóbkami, lecz z kosmetycznego braku punktów do KSSiPu:) W tym roku startuję na ogólną (mimo, że liczyłam na bezpośredni nabór na specjalistyczną, tj. u mnie prokuratorską).

W chwili obecnej wyborów jednak trochę jest: asystentura, korporacyjne aplikacje, czy sama tylko praca w jakiejś kancelarii ,bo koledzy nie-aplikanci też takie rozwiązanie wybierają. To serio żaden dramat, a pozwala spojrzeć na pewne kwestie z większym dystansem.:)
A co do Twego pytania: nikt nie mówił o studentach obecnych, jedynie o obecnych aplikantach aplikacji ogólnej i tegorocznym naborze. nie można uwzględnić interesów wszystkich lat absolwentów prawa. Limity będą odpowiadać, aż z naddatkiem. :D
 
Chciałbym tylko przypomnieć, że zostanie asystentem po studiach to nie jest takie "hop siup". Widzę, że wielu z Was pisze "najwyżej przezimuję na asystencie" - jakby to było takie oczywiste, że każdy się tam dostanie. Nie wiem jak w Waszych miastach, ale w moim (miasto wojewódzkie) po deregulacji na asystenta zgłasza się po kilkadziesiąt osób na jedno miejsce. Więc konkurencja jest spora.

Podejrzewam, że z asystentem prokuratora będzie podobnie, jak nie gorzej.
 
Dokładnie. A lada chwila kolejny rocznik ukończy studia i na konkursach na asystenta pojawią się jeszcze większe tłumy
 
Popieram przedmówców. Osoby piszące, że "najwyżej" zostaną na rok lub dwa asystentem chyba jeszcze studiują i nie wiedza jak wygląda nabór (ile osób się zgłasza) i w ogóle rynek pracy dla prawników. Dodajcie do tego jeszcze nepotyzm i... witajcie w dorosłym życiu. Niestety wielu jeszcze musi się nauczyć pokory...
 
O matko, oczywiście te konkursy są trudne, sama wiem ile osób zgłaszało się w moim sporym mieście wojewódzkim i jak ciężko było się dostać. Przecież rada, aby "przezimować" jako asystent dotyczy całego procesu - absolwenci dopiero przekonają się, jak ciężko dostać tę pracę albo i nie - a nuż będą dobrze przygotowani.

Ja już rok przezimowałam w sądzie i jeśli nie uda się w tym roku na ogólnej - zamierzam przezimować w prokuraturze - rozumiem przez to fakt, że będę próbowała zdobyć tę pracę i mam nadzieję, że się uda, ale zdaję sobie sprawę z tego, że może być ciężko. Poza tym pozostaje mi jeszcze aplikacja radcowska.

Nie wiem czemu muszę to w ogóle tłumaczyć.
 
Żeby zostać asystentem prokuratora to trzeba lubić prawo karne , taki asystent sędziego to może pracować w wielu wydziałach a asystent prokuratora zajmuje się tylko prawem karnym.
 
Czołem forumowicze.
Dzień to dla mnie straszny, bo w meilu zakomunikowano mi o niezadaniu części administracyjnej egzaminu radcowskiego. Odwołam się, jak otrzymam uchwałę, ststystyka uwzględniania odwołań wygląda nieźle, gdyż wiele jest arbitralności we wnioskowaniu egzaminatorów. Jednak teraz muszę znaleźć źródło utrzymania, ponieważ lada dzień spodziewam się otrzymania wypowiedzenia w kancelarii. Mieszkam w dużym mieście i z pracy asystenta się raczej nie utrzymam, poza tym zajęło by mi to tyle czasu że nie byłbym w stanie kontynuować paru innych spraw, które robię już pod swoją "przyszłą" kancelarię.
Poleca się teraz aplikację ogólną, już wcześniej o tym myślałem, gdyż widziałem w moim sądzie aplikanta, który przychodził dwa razy w tygodniu i gapił się w sufit, sędziowie byli zbyt zajęci żeby z nim rozmawiać, mówili też że jemu i tak nic nie mogą dać bo nie jest zatrudniony i robi wielką łaskę. Podoba mi się to i pomyślałem, żeby przez rok tak "przezimować". Rozumie się, że wybrałbym wtedy inny sąsiedni sąd, gdzie nikt mnie nie zna, żeby się za bardzo nie kompromitować byciem 'wiecznym aplikantem".
Potrzebuje od was pewnych informacji, bo na razie jest to tylko projekt, muszę uświadomić sobie, wszelkie "za" i "przeciw". Jeśli macie jakieś merytoryczne uwagi piszcie proszę, zwłaszcza, ile na aplikacji ogólnej dostaje się tego stypendium. Owszem widziałem rozporządzenie, ale czy kwota jest obciążona daninami publicznymi, wszystkimi? Rozumiem że te kursokonferencje można olać i posłać zaświadczenie lekarskie (na druku ZUS?, czy zwykłym, bo ten dostane od ręki). Myślałem żeby to zorganizować tak jak ten aplikant z naszego sądu, jak znam sędziów to da się dogadać. Zależy mi na czasie dla samego siebie. Ps. czy w tym roku odbędzie się na coś takiego konkurs, ile w zeszłych latach kosztował egzamin.
Piszcie proszę swoje uwagi w tym kontekście o aplikacji ogólnej. Z góry dziękuje i ściskam was wszystkich serdecznie i życzę dużo dobrego.
 
Polecam nie reagować na tę prowokację. Od razu przecież widać, że to Bronek vel Sprawiedliwiusz.
 
Jesteś aplikantem Artur1989?. Ile dostajecie stypendium na rękę?
 
Artur, ale coś ostatnio zdaje mi się, że spada mu forma ;).

Odnośnie asystentów prokuratorskich to szczerze mówiąc bardzo ciekawi mnie jak to będzie wyglądać. To jest jednak znacznie cięższa praca niż w sądzie. Za takie same pieniądze może się nie udać znaleźć tylu chętnych, dlatego aż takiego szału jak na konkursach w sądach bym się nie spodziewała. Ale w sądach faktycznie jest tylu kandydatów, że wcale nie jest łatwo się dostać.
 
Bez off topu
to wątek dotyczący aplikacji ogólnej. Proszę się trzymać tematu, wymieniamy się informacjami o aplikacji ogólnej.

Ile dostaje się stypendium?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra