Aresztowanie do ZK

  • Autor wątku Autor wątku Klaudessa85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Klaudessa85 napisał:
Najchętniej bym pojechała ale czuje strach ze już nie wyjde.

Edit: Wzielam się na odwagę i podjechałam. Nie zatrzymaja mnie teraz nie wpłynął im nakaz w momencie wpłynięcia nakazu realizują zatrzymanie czy będę w domu czy w sklepie czy na ulicy ich to nie obchodzi. Jak podałam artykuł to powiedziała ze nie wie czy oni będą mnie zatrzymywać czy inny wydział. I ze nie ma takiej opcji nawet ze oni mi zadzwonią ze jadą bo to podchodzi pod przestępstwo. Tylko sad może niby wyrazić zgode na dobrowolne stawienie. Inna sprawa jak przyjdę jak będę poszukiwania wtedy owszem od razu już nie wyjde tylko do celi mnie zabiorą. Czyli adwokatka albo odpuściła po przegranej sprawie albo się spóźniła lub ja nie pomyślałam za wczas jak uprawomocni. Zastanawia mnie słowo czy oni będą mnie aresztować czy nie inny wydział. To jest to co mówiła adwokatka?
 
Takiej informacji udzielili na portierni?

Czyli jedyny sposob to podjechac co kilka dni i zapytac czy wplynal nakaz i byc przygotowanym na to ze juz sie nie wyjdzie.
 
Prawdopodobnie niestety z tego co pytałam są szybsi i sami przyjdą niestety. Zaraz się skontaktuje z adwokatka bo nie moze rozmawiać i jestem umówiona po 14
 
Hejka! Widziałam odpowiedz w moim temacie. Ja niestety mam dopiero to przed sobą.
Mam nadzieje ze uniknę więzienia. Co do aresztowania, ja byłam aresztowana i doprowadzona do prokuratury. Na dołek i areszt. . Sama procedura zatrzymania miło nie jest, nie są rozmowni. Od razu wyjęli kajdanki zespolone, nie było rozmowy ze jestem w szpilkach cienkie pończochy nic to ich nie obchodzi. Na glebę nie kazali ale musiałam na krzesełko kucnąć do zakucia nóg. Tak miałam ciasno zapięta ze poszła mi pończocha. Potem wybłagałam o rozkucie żeby przebrać na rajstopy. Ale mogłam wziąć na zapas. Tez cienkie i nie porwały się jak miałam luźniej kajdanki. Zalecam tez ci ubrać dużo wygodniej, kajdanka się dosłownie ślizga po rajstopach, ale i tak mocno boli naprawdę wiec współczuje tobie tez. Na cały konwój nie ma opcji żeby cię rozkuli, jak masz przywództwo w grupie pytanie czy jednak nie będziesz skuta za plecy pochylona i kajdanki na nogi osobno. Znajoma tak doprowadzają z aresztu. Nie chce cię straszyć ale jak masz długi wyrok za takie artykuły, to bym stawiała ze będzie jak u niej. Co do kasku jest straszny i mega dziwnie jak uzbierają ja miałam tylko do więźniarki i do budynku sądu przy wprowadzaniu potem zdjęty. Też nie chce cię nakręcać ale ona miała to ubrane na twarzy na korytarzu sądowym. Wiec nie wiem skoro adwokatka tak mówi czy oni ci tego nie ubiora od razu. Podsumowując lekkie ugody typu woda rajstopy na zmianę ugrasz. To że ci nie założą w domu kajdanek to wątpię, przykro mi ale za przywództwo w grupie nie dziwie się ze będziesz musiała być tak skuta. Długi masz wyrok?
 
Nie chcę cię denerwować niepotrzebnie, ale ziomek miał podobnie nieprzyjemną sytuację odnośnie zatrzymania i gdy policja przyszła rano do niego do domu, od razu zatrzymali i założyli kajdanki mimo że miał na sobie tylko bokserki. Skuli mu ręce z tyłu, ale nie pozwolili się ubrać ani nic wziąć z domu. Prowadzili go tak do radiowozu i potem na komendzie. Podczas konwoju założyli też na nogi, ale o żadnym kasku nie mówił. Wspomina że najgorzej było w kajdankach zespolonych, gdy miał ręce i nogi spięte z tyłu. W sądzie i na przesłuchaniach zawsze miał łańcuch, sam widziałem i ciężko w tym chodził. Całe szczęście że w areszcie trafił na wyrozumiałość policjantów to nie robili problemów żeby się ubrał wygodnie, czy żeby przekuć ręce na przód.
 
Myślę że wszystko zależy na kogo trafisz. Jedni nie będą cię skuwać przy dziecku i pozwolą zabrać co chcesz, a inni skują od razu ręce i nogi i zabiorą jak stoisz.
 
AgusiaM.88 napisał:
Hejka! Widziałam odpowiedz w moim temacie. Ja niestety mam dopiero to przed sobą.
Mam nadzieje ze uniknę więzienia. Co do aresztowania, ja byłam aresztowana i doprowadzona do prokuratury. Na dołek i areszt. . Sama procedura zatrzymania miło nie jest, nie są rozmowni. Od razu wyjęli kajdanki zespolone, nie było rozmowy ze jestem w szpilkach cienkie pończochy nic to ich nie obchodzi. Na glebę nie kazali ale musiałam na krzesełko kucnąć do zakucia nóg. Tak miałam ciasno zapięta ze poszła mi pończocha. Potem wybłagałam o rozkucie żeby przebrać na rajstopy. Ale mogłam wziąć na zapas. Tez cienkie i nie porwały się jak miałam luźniej kajdanki. Zalecam tez ci ubrać dużo wygodniej, kajdanka się dosłownie ślizga po rajstopach, ale i tak mocno boli naprawdę wiec współczuje tobie tez. Na cały konwój nie ma opcji żeby cię rozkuli, jak masz przywództwo w grupie pytanie czy jednak nie będziesz skuta za plecy pochylona i kajdanki na nogi osobno. Znajoma tak doprowadzają z aresztu. Nie chce cię straszyć ale jak masz długi wyrok za takie artykuły, to bym stawiała ze będzie jak u niej. Co do kasku jest straszny i mega dziwnie jak uzbierają ja miałam tylko do więźniarki i do budynku sądu przy wprowadzaniu potem zdjęty. Też nie chce cię nakręcać ale ona miała to ubrane na twarzy na korytarzu sądowym. Wiec nie wiem skoro adwokatka tak mówi czy oni ci tego nie ubiora od razu. Podsumowując lekkie ugody typu woda rajstopy na zmianę ugrasz. To że ci nie założą w domu kajdanek to wątpię, przykro mi ale za przywództwo w grupie nie dziwie się ze będziesz musiała być tak skuta. Długi masz wyrok?

Cześć
Bardzo dziękuje za poradę, ale nie pocieszyło mnie to rozmowa z adwokatka tym bardziej. Ze sama chciałam odwołanie itd. Zostało odrzucone i nie ma wyjścia już. Plus twierdzi ze to ze nie siedziałam w areszcie do czasu wyroku to i tak jest cud.
Wyrok niestety przekroczył 2 cyfry ale liczę ze się skróci po czasie.
 
Bez urazy, ale skoro masz dwu cyfrowy wyrok i pisałaś o oddziale dla N na początku to nie powinnaś chyba im się dziwić skoro maja takie podejście. Wiem ze każdy jest tylko człowiekiem ale według mnie adwokatka słusznie ci mówiła. W tym momencie bym się martwiła czy nie wpadną i wywala cię na ziemie czy coś. Według mnie masz poważne zarzuty wiec raczej wątpię ze coś ugrasz. Pozwolą ci się ubrać i na pewno będziesz raczej mieć ręce za plecy i kajdanki na nogi, bez względu czy dzieci widzą. To ze twarz ci zepną w ten kask tez bym się szykowała mentalnie. Z resztą sorki ale musisz się przyzwyczaić do takich rzeczy i procedur bo pewnie przy każdym wyjściu za cele będą cię tak traktować.
 
Ostatnia edycja:
AgusiaM.88 napisał:
Bez urazy, ale skoro masz dwu cyfrowy wyrok i pisałaś o oddziale dla N na początku to nie powinnaś chyba im się dziwić skoro maja takie podejście. Wiem ze każdy jest tylko człowiekiem ale według mnie adwokatka słusznie ci mówiła. W tym momencie bym się martwiła czy nie wpadną i wywala cię na ziemie czy coś. Według mnie masz poważne zarzuty wiec raczej wątpię ze coś ugrasz. Pozwolą ci się ubrać i na pewno będziesz raczej mieć ręce za plecy i kajdanki na nogi, bez względu czy dzieci widzą. To ze twarz ci zepną w ten kask tez bym się szykowała mentalnie. Z resztą sorki ale musisz się przyzwyczaić do takich rzeczy i procedur bo pewnie przy każdym wyjściu za cele będą cię tak traktować.
Dobrze rozumiem, Jezu teraz jestem całkiem przerażona w sensie ze pochylona wtedy idę? Dziękuje za odpowiedz czasem brutalna prawda jest najgorsza. Czy w przypadku jak uda mi się zgłosić na komisariat Będzie to samo albo zatrzymaja mnie w pracy lub sklepie?
 
Parrottt napisał:
Nie chcę cię denerwować niepotrzebnie, ale ziomek miał podobnie nieprzyjemną sytuację odnośnie zatrzymania i gdy policja przyszła rano do niego do domu, od razu zatrzymali i założyli kajdanki mimo że miał na sobie tylko bokserki. Skuli mu ręce z tyłu, ale nie pozwolili się ubrać ani nic wziąć z domu. Prowadzili go tak do radiowozu i potem na komendzie. Podczas konwoju założyli też na nogi, ale o żadnym kasku nie mówił. Wspomina że najgorzej było w kajdankach zespolonych, gdy miał ręce i nogi spięte z tyłu. W sądzie i na przesłuchaniach zawsze miał łańcuch, sam widziałem i ciężko w tym chodził. Całe szczęście że w areszcie trafił na wyrozumiałość policjantów to nie robili problemów żeby się ubrał wygodnie, czy żeby przekuć ręce na przód.

Zależy jak będą Cię prowadzić. Możesz iść normalnie z rękami z tyłu, a mogą wziąć cię pod ręce i pochylić do przodu, żeby mieć większą kontrolę
 
Jeśli zatrzymają cię w miejscu publicznym to pewnie jeszcze bardziej będą chcieli uniemożliwić Ci jakąkolwiek opcję ucieczki.
 
Nie jest to trochę przesadzony obraz zatrzymania, jeśli policja wynosi z mieszkania mężczyznę w samej bieliźnie, albo zakłada komuś w pracy kajdanki zespolone i kask na głowie. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się to wyolbrzymione
 
Nie wiem ja się modlę żeby to nie była prawda i trafić na przyjaznych i wyrozumiałych policjantów
 
Zawsze można liczyć że się uda, ale ja bym był przygotowany na kajdanki zespolone i inne środki przymusu. Jak Cię aresztują to kajdanki będą czymś codziennym. Niestety tak to wygląda.
 
Jak codziennym? W sensie ze w więzieniu co wyjście będą mi to ubierać? Ze względu na grupę?
 
Jezeli skazany spodziewa sie ze policja przyjedzie i ma spakowane rzeczy to co sie dzieje z torba albo walizka jak go zakuja w kajdanki? Policjanci wezma torbe czy pozniej ktos musi dostarczyc?

Czy da sie miec zegarek na reku i jednoczesnie kajdanki? W pudle przeciez trzeba miec zegarek bo nie mozna miec telefonu. Lepiej miec go na reku czy w torbie?

Co z dziecmi i zwierzetami ktore zostaly w domu a nie ma innego doroslego?
 
Pewnie nikt tego tematu nie przeczyta przed popełnieniem przestępstwa. A szkoda.
 
smutny_czlowiek napisał:
Jezeli skazany spodziewa sie ze policja przyjedzie i ma spakowane rzeczy to co sie dzieje z torba albo walizka jak go zakuja w kajdanki? Policjanci wezma torbe czy pozniej ktos musi dostarczyc?

Czy da sie miec zegarek na reku i jednoczesnie kajdanki? W pudle przeciez trzeba miec zegarek bo nie mozna miec telefonu. Lepiej miec go na reku czy w torbie?

Co z dziecmi i zwierzetami ktore zostaly w domu a nie ma innego doroslego?

Adwokatka mówiła ze torbe może rodzina dostarczyć, biżuterii żadnej nie ubierać oprócz obrączki.
 
O czym tu tyle dyskutować zwykła procedura zatrzymania w celu doprowadzenia do ZK gdzie odbędzie się karę za popełnione przestępstwo. Zatrxymanie skucie łap najczęściej z tyłu i jedziesz odsiedziec swoje.
 
Powrót
Góra